SANKCJE DLA DIAGNOSTY

Sankcje dla diagnosty – konstytucyjne spojrzenie na naszą odpowiedzialność
27/07/2012 08:50:21
Wiesław Czerwiński[1]
SANKCJE DLA DIAGNOSTY –
WĄTPLIWOŚCI KONSTYTUCYJNE
– OBSZERNY SKRÓT[2]
Streszczenie
Autor omawia wymogi prowadzenia SKP oraz wymogi uzyskania uprawnień diagnosty samochodowego. Sankcją dla diagnosty za nieprzestrzeganie obowiązków jest pozbawienie go uprawnień, praktycznie na 5 lat. W ocenie autora sankcja ta jest niezgodna z Konstytucją w takim zakresie, w jakim nie różnicuje odpowiedzialności w zależności od stopnia winy i skutków naruszenia obowiązków. Autor sugeruje wprowadzenie postępowania dyscyplinarnego dla diagnostów.
* * *
1. Wprowadzenie
Jest oczywiste, że kwestia badań technicznych pojazdów ma zasadnicze znaczenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego.
( . . . )[3]
Prowadzenie stacji kontroli pojazdów jest działalnością regulowaną, w rozumieniu ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej, a uprawnienia diagnosty można uzyskać po spełnieniu szeregu ustawowych warunków.
( . . . )
Zgodnie z art. 84 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. „Prawo o ruchu drogowym”, badania techniczne pojazdów wykonuje uprawniony diagnosta, zatrudniony w stacji kontroli pojazdów. Uzyskanie uprawnień diagnosty też nie jest rzeczą prostą. Nadanie uprawnień do wykonywania zawodu diagnosty następuje po spełnieniu szeregu warunków, wymienionych w szczególności w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 4 listopada 2004 r. w sprawie szczególnych wymagań w stosunku do diagnostów.
2. Sytuacja zawodowa diagnosty samochodowego
Diagnostą uprawnionym do wykonywania badań technicznych pojazdów może być osoba mająca określone wykształcenie techniczne. Musi ona przejść określone szkolenie.
( . . . )
Egzamin składa się przed komisją egzaminacyjną. Składa się on z części teoretycznej i praktycznej. W przypadku zdania egzaminu, jego uczestnicy otrzymują zaświadczenie potwierdzające zdanie egzaminu, wydane przez Dyrektora Transportowego Dozoru Technicznego. Nie jest to jednak koniec w staraniach o uprawnienia diagnosty. Aby wykonywać badania techniczne należy posiadać uprawnienia do wykonywania badań technicznych pojazdów, które nadaje starosta.
Jeżeli diagnosta jest jednocześnie przedsiębiorcą, to prowadzenie stacji kontroli pojazdów wiąże się ze znacznymi nakładami finansowymi – zarówno materialnymi (sam budynek i elementy wyposażenia), jak i związanymi ze zdobywaniem wiedzy i umiejętności.
Nadzór nad stacjami kontroli pojazdów i nad działalnością diagnostów sprawuje starosta. W ramach sprawowanego nadzoru, starosta co najmniej raz w roku przeprowadza kontrolę stacji kontroli pojazdów, wydaje zalecenia pokontrolne i wyznacza termin usunięcia naruszeń warunków wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia stacji kontroli pojazdów. Starosta może, w drodze porozumienia, powierzyć czynności kontrolne Dyrektorowi Transportowego Dozoru Technicznego.
( . . .)
Cofnięcie diagnoście uprawnień do wykonywania badań technicznych reguluje tylko jeden przepis: art. 84 ust. 3 ustawy „Prawo o ruchu drogowym”. Zgodnie z treścią tego artykułu, starosta cofa diagnoście uprawnienie do wykonywania badań technicznych, jeżeli w wyniku przeprowadzonej kontroli[4] stwierdzono:
1) przeprowadzenie przez diagnostę badania technicznego niezgodnie z określonym
zakresem i sposobem wykonania,
2) wydanie przez diagnostę zaświadczenia albo dokonanie wpisu do dowodu rejestracyjnego
pojazdu niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami.
W trakcie kontroli i postępowania organ administracji musi wykazać, że:
▪ Diagnosta przeprowadził badanie techniczne niezgodnie z jego zakresem. W postępowaniu administracyjnym kwestionującym zakres badania należy wskazać, jaki konkretnie przepis tego rozporządzenia został uchybiony.
▪ Diagnosta przeprowadził badanie techniczne niezgodnie z określonym sposobem wykonania. Również i tutaj należy konkretnie wykazać, jakiej metodyce uchybiono.
▪ Diagnosta wydał zaświadczenie niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami
prawa.
▪ Diagnosta dokonuje wpisu niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami prawa. Przepis ten ma na celu zapobieżenie sytuacji, gdy diagnosta potwierdzał w dowodzie rejestracyjnym przeprowadzenie badania, podczas gdy faktycznie go nie przeprowadzał. Czynności diagnosty są różnorodne, są to zarówno czynności sensu stricte techniczne, jak i administracyjne. Ich naruszenie powoduje obligatoryjne cofnięcie uprawnień.
Określenie w przepisie art. 84 ust. 3 ustawy „Prawo o ruchu drogowym” tylko jednej, najbardziej dolegliwej sankcji, rodzi istotne wątpliwości konstytucyjne, w szczególności, jeśli się zważy, że w przypadku cofnięcia diagnoście uprawnienia do wykonywania badań technicznych, ponowne uprawnienie nie może być wydane wcześniej niż po upływie 5 lat od dnia, w którym decyzja o cofnięciu stała się ostateczna. W przepisie tym nie wprowadzono żadnej gradacji środków odpowiedzialności. Naruszenie przez diagnostę zakresu i sposobu badań może dotyczyć wielu różnych zagadnień.
Wydaje się, że w lepszej sytuacji jest przedsiębiorca, bo w stosunku do niego starosta sprawujący nadzór w pierwszej kolejności wydaje zalecenia pokontrolne z terminem usunięcia naruszeń. (!)[5]
Praktyka wskazuje, że sytuacje życiowe nie zawsze są jednoznaczne. W jednej ze spraw zawisłych przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Bydgoszczy zaistniała sytuacja, gdy kamery telewizji przemysłowej zarejestrowały przypadek, że pod drzwi stacji kontroli pojazdów podjechał samochód, kierowca udał się do pomieszczenia diagnosty i za chwilę wrócił do samochodu i odjechał. Ustalono, że tego dnia potwierdzono mu przeprowadzenie badań technicznych. Okoliczność ta była powodem wszczęcia postępowania w sprawie cofnięcia diagnoście uprawnień. Tymczasem diagnosta wyjaśnił, że badanie przeprowadził zgodnie z wymogami poprzedniego dnia (co potwierdził kierowca), ale po badaniu kierowca oświadczył, że nie posiada pieniędzy, aby opłacić badanie. Co w takiej sytuacji ma zrobić diagnosta? Przepisy tej sytuacji nie regulują. Oczywiście można powiedzieć, że może dochodzić tej należności w drodze cywilnej.
Jednakże diagnosta wybrał drogę najprostszą, czyli zatrzymał dowód rejestracyjny i zwrócił go następnego dnia, po otrzymaniu zapłaty.
W takiej sytuacji cofnięcie z tej przyczyny uprawnienia do wykonywania badań technicznych kłóci się z elementarnym poczuciem sprawiedliwości.(!)
W innej sytuacji diagnosta przeprowadził badanie techniczne pojazdu, ale nie potwierdził badania technicznego w DR, ponieważ kierowca miał wymienić lusterko boczne. W tym przypadku kamery zarejestrowały podobną sytuację – samochód podjeżdża pod bramę stacji kontroli pojazdów, diagnosta ogląda pojazd nie na stanowisku diagnostycznym, ale przed bramą stacji, a następnie wręcza kierowcy dowód rejestracyjny z poświadczonym badaniem technicznym.
Również i w tej sytuacji pozbawienie diagnosty uprawnień zdaje się kłócić z elementarnym poczuciem sprawiedliwości.
Można powiedzieć, że diagnosta naruszył pewne zasady, ale nie wydaje się, aby mogły one powodować sankcję w postaci cofnięcia uprawnień. Sankcja taka wydaje się nieadekwatna do wagi czynu. Tymczasem przepis art. 84 ust. 3 ustawy „Prawo o ruchu drogowym” nie pozwala na jakiekolwiek miarkowanie kary.
Uprawnienie nadane diagnoście jest porównywalne z innymi uprawnieniami zawodowymi. Wykonywanie szeregu zawodów, zaliczonych do tzw. Zawodów regulowanych, wymaga nadania uprawnień. W tym miejscu można wspomnieć przykładowo o takich zawodach, jak: lekarza, pielęgniarki i położnej, weterynarza, diagnosty laboratoryjnego i szeregu innych.
Pozbawienie uprawnień jest poprzedzone postępowaniem dyscyplinarnym, prowadzonym przy zastosowaniu procedur karnych, postępowania cywilnego czy też administracyjnego.
( . . .)
Wszystkie te regulacje przewidują pozbawienie uprawnień do wykonywania określonych czynności lub zawodu, po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego i zagwarantowaniu obwinionemu określonych gwarancji procesowych. We wszystkich wskazanych  regulowaniach, które mówią o karach w postępowaniu dyscyplinarnym, przewidziana jest gradacja kar (podkr. autora). Wszystkie wskazane ustawy jako kary wymieniają w pierwszej kolejności upomnienie i naganę. Dopiero w dalszej kolejności przewidziane są inne rodzaje kar, np. kary pieniężne, zakazy pełnienia określonych funkcji lub zawieszenie w prawie wykonywania zawodu.
Pozbawienie prawa wykonywania zawodu, wydalenie ze służby (np. kuratorskiej), skreślenie z listy psychologów, wydalenie z samorządu biegłych rewidentów – są to kary, które orzekane są w ostateczności. Są one wymienione w katalogu kar dyscyplinarnych na ostatnim miejscu. Zróżnicowanie wymierzonych kar dyscyplinarnych uzasadnione jest zróżnicowanym stopniem naruszenia obowiązków służbowych, rodzajem winy i stopniem nasilenia złej woli oraz innymi okolicznościami, obciążającymi i usprawiedliwiającymi.
Przytoczenie tych wszystkich uregulowań ma celu wykazanie, że uregulowanie prawa o ruchu drogowym, mówiące o pozbawieniu diagnosty uprawnień, jest ewenementem na tle systemu prawa.Przepis nie wprowadza bowiem żadnych rozróżnień, mających na celu zróżnicowanie stopnia winy i tym samym zróżnicowania sankcji. W myśl art. 84 ust. 3 ustawy „Prawo o ruchu drogowym”, cofnięcie diagnoście uprawnień jest obligatoryjne, niezależnie od stopnia przewinienia i jego rodzaju. Przepis ten nie daje żadnych uprawnień do miarkowania konsekwencji.
Nie przewiduje także przedawnienia. Dlatego należy uznać, że przepis ten, w zakresie, w jakim nie miarkuje sankcji, jest sprzeczny z Konstytucją, a w szczególności z zasadą proporcjonalności, rozumianą jako zachowanie rozsądnej równowagi między spodziewanymi korzyściami uzasadniającymi podjęcie działania a wynikającymi z niego dolegliwościami i obciążeniami dla jednostki oraz z zasadą zaufania obywatela do państwa, wyartykułowanego w art. 31 ust. 3 Konstytucji, w powiązaniu z jej art. 2.
W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego podkreślano, że nie można stosować sankcji oczywiście nieadekwatnych lub nieracjonalnych, albo niewspółmiernie dolegliwych. Podkreśla się to także w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości i Sądu Pierwszej Instancji Wspólnot Europejskich. Zasada proporcjonalności uznawana jest za jedną z podstawowych zasad prawa wspólnotowego. Wydanie decyzji o cofnięciu uprawnień pociąga za sobą dodatkową sankcję – niemożność wydania przez organ osobie zainteresowanej ponownego uprawnienia wcześniej niż po upływie 5 lat od dnia, w którym decyzja o cofnięciu uprawnień stała się ostateczna (art. 84 ust. 4 ustawy „Prawo o ruchu drogowym”).
Jest to bardzo dolegliwa sankcja.[6] Oznacza to, że decyzja starosty w tym zakresie jest w skutkach równoważna orzeczeniu przez sąd powszechny środka karnego w postaci zakazu wykonywania określonego zawodu lub pełnienia funkcji. Ten rodzaj sankcji nie różni się zbytnio od sankcji kryminalnych. Jedyna odmienność od tego środka karnego przewidzianego w art. 39 pkt 2 k.k. polega na odmiennym usytuowaniu tej sankcji w systemie prawnym. O ile w postępowaniu karnym istnieje zasada domniemania niewinności, to postępowanie starosty jest oderwane od pojęcia winy i może stanowić próbę obejścia gwarancji obywatelskich.
Dolegliwość tej kary w wymiarze materialnym i osobistym jest znaczna ze względu na dalsze, wskazane skutki orzeczenia cofnięcia uprawnień. Przy orzekaniu tego rodzaju sankcji administracyjnej należy przestrzegać zasad sprawiedliwości, a pozbawienie prawa wykonywania zawodu – tak jak to jest w innych uregulowaniach – pozostawić dla drastycznych naruszeń prawa.
Diagnosta wykonuje różnorodne czynności, o różnych skutkach i znaczeniu. Wykonuje wiele różnych działań diagnostycznych. Brak zróżnicowania sankcji jest w takiej sytuacji niezrozumiały.
3. Konkluzja
Przepis art. 84 ust. 3 ustawy „Prawo o ruchu drogowym”, według którego cofnięcie diagnoście uprawnień jest obligatoryjne, niezależnie od stopnia przewinienia i jego rodzaju, jest sprzeczny z Konstytucją, a w szczególności z zasadą proporcjonalności kary oraz z zasadą zaufania obywatela do państwa, wyartykułowaną w art. 31 ust. 3 Konstytucji, w powiązaniu z jej art. 2.
 
Diagności samochodowi powinni mieć własne postępowanie dyscyplinarne, najlepiej prowadzone przez samorząd diagnostów samochodowych. Dotychczasowe postępowanie jest prowadzone przez starostów, którzy są sędziami we własnej sprawie. Należy podzielić pogląd, że problem stosowania właściwej procedury, służącej ochronie określonych praw i interesów obywateli, niewątpliwie może być rozpatrywany z punktu widzenia państwa prawnego, urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej (orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 grudnia 1992 r., sygn. K 32/92, OTK 1992, cz. II, poz. 26).


[1] Dr Wiesław Czerwiński, sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego, orzekający w WSA w Bydgoszczy. 
[2] Artykuł ten uzyskaliśmy dzięki uprzejmości Redakcji miesięcznika „Paragraf na drodze”, gdzie ukazał się w nr 1/2012 r. Zaś całość w oryginalnej formie na naszym forum w części dla członków SDS-u:   http://www.sdsforum.home.pl/index.php
[3] Oznaczenie dużych skrótów – autora blogu.
[4] Przeprowadzenie kontroli jest obligatoryjnym warunkiem, nawet wtedy, gdy diagnosta zostaje skazany prawomocnym wyrokiem karnym – zob. wyrok WSA z dnia 4 czerwca 2009 r., sygn. II SA/Bk 41/09, LEX nr 563636; wyrok NSA z dnia 20 października 2009 r., sygn. II GSK 87/09. 
[5] Zaznaczenie podkreśleń – autor blogu.
[6] Pogrubienie – autor bloga.


 

6,259 total views, 24 views today