WYROK SĄDU A ORZECZENIE ORGANU

Wyrok sądu a orzeczenie organu. Czyli o tym, jak WK/starostwo wspiera naszą (?) patologię swoim (celowym?) brakiem znajomości podstaw Prawa, co pozytywny obraz naszego środowiska wykoślawia. W efekcie nasz kolega wyślizgał się od pozbawienia uprawnień dzięki celowej (!) opieszałości urzędniczej. Bo, cyt. żaden „wyrok sądowy nie może zastępować w tym zakresie orzeczenia organu administracji”. 

Czytam sobie ten wyrok WSA1 i przecieram oczy ze zdziwienia. Nie wiem, czy mi ktoś z Was uwierzy, ale tu się urzędniczy anty-Nobel należy, albo . . . . – prokuratorska interwencja! Choć, z drugiej strony, i Prokuratura tu zawiniła ewidentną opieszałością swojego działania.

Reklamy

Od ładnych paru dni/tygodni piszę i przekonuję, że oczekiwanie urzędników WK/starostwa na wyrok sądu karnego jest błędem, który nie tylko jest parasolem ochronnym nad naszymi patologiami, ale też nosi znamiona karalnego zaniechania. A urzędnicy swoje . . . .

A tu . . . . – maaaszszsz (!!!), niczym z liścia w twarz!

Reklamy

Dość przypadkowo wpadł mi w ręce ten niedawny wyrok WSA z Wrocławia, który tak naprawdę jest jednym wielkim oskarżeniem tego powszechnego w naszej branży urzędniczego zaniechania i powinien stanowić podstawę prokuratorskiego (… – ?).

Ale zacznijmy od tego, że decyzją z listopada 2017 r. Starosta G., orzekł o cofnięciu naszemu koledze W.W. uprawnień do wykonywania BT na podstawie prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w G. z czerwca 2015 r., a więc dwa lata po wyroku Sądu Karnego z tytułu popełnionego przestępstwa.

Choć ci urzędnicy – tradycyjnie!!! – wiedzieli dużo wcześniej o nieprawidłowościach na tej SKP, to spokojnie czekali aż do Starostwa Powiatowego wpłynie stosowny wniosek Prokuratora Prokuratury Rejonowej w G., co faktycznie miało miejsce w październiku 2017 r.2

Nasi urzędnicy ciekawie argumentowali, że przecież w świetle uchwały NSA z dnia 12 marca 2012 r. (sygn. akt II GPS 2/11), podstawy do cofnięcia przez starostę uprawnienia diagnoście samochodowemu do wykonywania BT pojazdów zachodzą także wówczas, gdy dopuszczenie się przez diagnostę naruszeń zostanie stwierdzone w innej sytuacji (nie tylko w wyniku kontroli), a zwłaszcza na podstawie ustaleń sądu (choć nie tylko) w toczącym się postępowaniu karnym zakończonym prawomocnym wyrokiem. Zapomnieli tylko dodać, że to nie wyczerpuje całego katalogu przypadków, które mogą stanowić podstawę wszczęcia postępowania administracyjnego. Bo ta Uchwała NSA nic nie mówi o tym, że tylko wcześniejszy wyrok sądu może stanowić przesłankę do wszczęcia postępowania w takiej i podobnej sprawie!!!

Urzędników wspierało w tym zakresie Samorządowe Kolegium Odwoławcze w L., które decyzją ze stycznia 2018 r. utrzymało w mocy decyzję organu pierwszej instancji.

W odwołaniu nasz kolega słusznie wnosił o uchylenie decyzji i umorzenie postępowania w sprawie, bowiem upadła faktyczna podstawa, w oparciu o którą została ona wydana. Bezprawne działania, które były przedmiotem rozpoznania i oceny Sądu Rejonowego w G. w wyroku, który uprawomocnił się w czerwcu 2015 r., miały miejsce . . . . . – w kwietniu 2008 r., a więc ponad 10 lat temu!!!

I przez tę całą dekadę, przez ten cały okres 10 lat nasi urzędnicy o tym wiedzieli i palcem w tej sprawie nic nie kiwnęli!

No sami powiedzcie, co to ma być, czy to nie kryminał?

To urzędnicze nygusowanie spowodowało, że czyn naszego kolegi W.W. uległ przedawnieniu na mocy art. 76 § 1 Kodeksu karnego, który stanowi, że w przypadku skazania na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, to takie skazanie z mocy prawa ulega zatarciu z upływem 6 miesięcy od zakończenia okresu próby. Zgodnie z art. 76 § 1 k.k. skazanie uległo zatarciu z mocy prawa w styczniu 2017 r. Tym samym to zatarcie skazania nastąpiło przed wydaniem decyzji o wszczęciu postępowania na skutek zawiadomienia Prokuratora w październiku 2017 r. Bo przepis art. 106 k.k. stanowi, że z chwilą zatarcia skazania uważa się je za niebyłe. Wpis o skazaniu usuwa się z rejestru skazanych. Przyjmuje się, że za niebyłe uznaje się nie tylko skazanie, lecz także samo popełnienie przestępstwa, co wprowadza fikcję prawną, że do popełnienia przestępstwa w ogóle nie doszło. Od chwili zatarcia skazania prawdziwe, z punktu widzenia porządku prawnego, jest zatem stwierdzenie, że danego przestępstwa nie popełniono. Nie można zatem opierać decyzji na fakcie skazania, które uległo zatarciu przed wydaniem decyzji, gdyż byłoby to sprzeczne z art. 106 k.k.

Jest prawdą, że tak odpowiedzialność właściciela SKP z art. 83 b, jak i nasza odpowiedzialność z art. 84 ust. 3 PoRD nigdy nie ulega przedawnieniu. Ale jest to tylko pozorna sprzeczność z zatarciem skazania szczególnie, gdy urzędnicy nie znają obowiązującego Prawa (choć mieli 10 lat na rozpoznanie tego problemu).

Od chwili zatarcia skazania, skazanie jest uważane za niebyłe, skazanemu ponownie przysługuje status osoby niekaranej i od tej też chwili taki wcześniejszy wyrok nie może wywoływać żadnych negatywnych skutków prawnych dla skazanego. Skazanie wyrokiem, który uległ zatarciu, uniemożliwia powoływania na ten wyrok jako podstawa uznania wystąpienia przesłanki wskazanej w art. 84 § 3 pkt ustawy, cofnięcia uprawnienia diagnoście. Bo w ten sposób zrealizowana została tzw. fikcja prawna, że nie było już żadnego wyroku karnego! Więc, jak nie było już tego wyroku, to jakim prawem Starosta powoływał się na jakieś prokuratorskie donosy!

Ale, gdyby zamiast tego wyroku wpłynął/wypłynął inny dokument w tej sprawie, to wszystko mogło – i jeszcze może! – wyglądać inaczej. Albowiem, cyt.:

Taki wyrok sądowy nie może zastępować w tym zakresie orzeczenia organu administracji, które winno być wynikiem przeprowadzonego przez ten organ administracji postępowania, w trakcie którego może być wykazana okoliczność wydania zaświadczenia lub dokonaniu wpisu do dowodu rejestracyjnego pojazdu niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami.”

Czy już wszystko wiecie, czy już wszystko rozumienie, że żaden „wyrok sądowy nie może zastępować w tym zakresie orzeczenia organu administracji”, co mogło nastąpić już w 2008 r.

I tę ciekawą sprawę przybliżył Wam,

pozdrawiając szczególnie pracowników WK/starostwa

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – – –

1 III SA/Wr 173/18 – Wyrok WSA we Wrocławiu; Data orzeczenia 2018-08-29, orzeczenie prawomocne. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Maciej Guziński (sprawozdawca), Sędziowie Sędzia WSA Anetta Chołuj, Sędzia WSA Tomasz Świetlikowski, Protokolant specjalista Katarzyna Jastrzębska, po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 29 sierpnia 2018 r. sprawy ze skargi W. W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w L. z dnia […] stycznia 2018 r. nr […] w przedmiocie cofnięcia uprawnień diagnosty samochodowego do wykonywania badań technicznych

I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty G. Nr […] z dnia […] listopada 2017 r.

II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w L. na rzecz skarżącego kwotę 702,20 zł (siedemset dwa złote i dwadzieścia groszy) tytułem zwrotu kosztów postępowania

2 Do wniosku załączony został prawomocny wyrok Sądu Rejonowego w G. z czerwca 2015 r. uznający W.W. za winnego popełnienia występków polegających na przyjęciu korzyści majątkowej w zamian za wydanie poświadczającego nieprawdę zaświadczenia o przeprowadzonym BT samochodów osobowych, a także sporządzeniu poświadczającego nieprawdę zaświadczenia o przeprowadzonym BT kolejnego pojazdu i skazujący go na karę roku i miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym jej zawieszeniem na okres próby. Wyrok ten, jak stwierdzono we wniosku, uprawomocnił się w czerwcu 2015 r.