BRANŻOWE PIENIACTWO SĄDOWE

Rate this post

Branżowe pieniactwo sądowe nie jest dla nas zdrowe, gdyż nam wszystkim szkodzi i powoduje, że wymiar sprawiedliwości zawodzi.

Powaliła mnie informacja sprzed dwóch dni o tym, że badania naukowe wskazują na spadek inteligencji Polaków po 8 latach rządów PiS-u. Czy to może mieć związek z naszą branżą i naszą narodową przywarą polegającą na pieniactwie? 

Ta przypadłość (pieniactwo) charakteryzuje nas od wieków i wielu uważa, że przyczyniło się do upadku Rzeczypospolitej. W przeszłości odpowiedzialność za to ponosiła szlachta. Systematycznie rosła liczba spraw wnoszonych do sądów szlacheckich i wydłużał się czas oczekiwania na ich rozpatrzenie . Wiek XVIII przyniósł rozkwit pieniactwa w całej jego krasie. Szlachta znalazła sobie nowe pole rozwijania aktywności i rzuciła się w wir procesów sądowych. W ten sposób pieniactwo stało się nałogiem stanu szlacheckiego.

Ówczesny brak zgody narodowej w tych trudnych czasach, spowodowany zamiłowaniem do procesowania się o byle drobiazg, przyczynił się do słabości państwa i w konsekwencji do jego rozbiorów (sic!).

Żaden wróg zewnętrzny nie uczynił tylu szkód i nie przyczynił się bardziej do tej klęski, jak sama szlachta swoimi swarami.”1

I tak się właśnie zastanawiam, ile jest prawdy w twierdzeniu, że historia lubi się powtarzać. Bo od czasu rozbiorów nigdy nasz naród nie był aż tak podzielony, co ilustruje narodową słabość.

A piszę o tym, bo jak sami wiecie, od dłuższego już czasu obserwuję wyroki sądowe w naszych sprawach, które są związane z pracą na SKP. W ten sposób staram się przybliżyć Wam problematykę właściwego wykonywania naszego zawodu insp. UDS-a. I z tej mojej obserwacji wynika, że NSA został praktycznie zablokowany od paru miesięcy, i tylko przez jednej rodzaj sprawy oraz tylko przez dwa podmioty! 

Ten jeden rodzaj sprawy dotyczy homologacji pojazdów (tylko i wyłącznie).

Zaś pierwszym z występujących w tej sprawie podmiotów dotyczy Sprinterów, które przerabiane były na autobusy w Piotrkowie Trybunalskim przez naszego kolegę o inicjałach S. G., który był jednocześnie właścicielem SKP.2

Mamy tu do czynienia z dużą ilością tych przypadków, w których anulowano te wcześniejsze błędne decyzje o rejestracji tak przerabianych Sprinterów. Bo nasz kolega przez ostatnie lata dużo tych Sprinterów przerobił w ramach zmian konstrukcyjnych.

I naszemu koledze nie wystarczył jeden ostateczny i prawomocny wyrok NSA w tej sprawie. Z zapałem godnym lepszej sprawy odwołuje się aż do NSA w przypadku chyba każdego tak przerobionego pojazdu. Oczywiście, ze skutkiem negatywnym dla siebie. Bo ani SKO, ani WSA, ani NSA nie zmieniają swoich wcześniejszych decyzji o tym, że brak homologacji (lub równoważnego jej dokumentu) na dany pojazd stanowi istotną barierę w zakresie możliwości wykorzystania go na drodze publicznej, gdyż stanowi zagrożenie dla BRD.

Osobiście nie rozumiem tej strategii, które powoduje niepotrzebny stres, podnosi koszty tych kolejnych sądowych spraw/odwołań, blokuje nasz wymiar sprawiedliwości sprawami, które są z góry przegrane. Jedynym uzasadnieniem dla tego rodzaju decyzji jest – moim skromnym zdaniem – nasza narodowa przywara, którą nazywamy od wieków pieniactwem.

Drugi rodzaj podmiotu, który zaangażował się w blokowanie naszego wymiaru sprawiedliwości (SKO, WSA, NSA) przegranymi sprawami związany jest z reżimem Łukaszenki i wprowadzał na nasz rynek Belarusa. A, że tych przypadków w okolicy Białegostoku także było dużo, to i oni postanowili się mścić na naszym sądownictwie składając skargę od każdej decyzji o wyrejestrowaniu tych i takich ciągników rolniczych. Jak z tego widać, Łukaszenka ma jeszcze jakąś kasę i nie żal mu ją wydawać w Polsce. Szkoda tylko, że w ten sposób przyczynia się do zwiększonego obciążenia naszych sądów administracyjnych.

Mam tylko nadzieję, że pozostali dealerzy ciągników rolniczych bez homologacji nie pójdą tą drogą i odpuszczą sobie tę i taką zemstę na naszym wymiarze sprawiedliwości. Bo stracą czas i kasę, a praworządność oraz sprawiedliwość i tak będzie górą. W razie czego ostatecznie zadecyduje o tym sądownictwo UE.

Trzymajmy się Prawa

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – – –

Loading