KATALOG HOMOLOGACJI POJAZDÓW I SKALA RAŻĄCEGO NARUSZENIA PRAWA W BRANŻY REJESTRACJI POJAZDÓW

Rate this post

Katalog Homologacji Pojazdów i rażące naruszenie Prawa w praktyce naszych ministerialnych instytucji, urzędasów, ich organizacji i podmiotów oraz WK/starostw. Czyli jak zachowało się MI, TDT, ITS oraz wszystkie nasze WK/starostwa po informacji o patologi z brakiem homologacji, którą otrzymali w połowie 2014 r. (sic!).

Oni żyją z naszych pieniędzy, to my jesteśmy ich sponsorem z racji płacenia podatków. Więc sami zobaczcie, co z tą wiedzą zrobili.

Ale na początek trochę faktów….

Mam właśnie przed sobą pismo firmy Pronar Spółka z o.o., z dnia 14 lipca 2014 r., które jest adresowane do naszych trzech branżowych i warsiawskich podmiotów/instytucji, tj.:

  1. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju.

  2. Transportowy Dozór Techniczny.

  3. Instytut Transportu Samochodowego.

 

Dla tych, którzy nie znają tej historii informuję, że do wyżej wskazanej daty firma „Pronar” z Narwi współpracowała z Mińską Fabryką Ciągników na Białorusi. Byli jednymi z pierwszych, którym otworzyły się oczy po dość długiej współpracy z białoruskim reżimem. Nikt lepiej od nich nie znał wszystkich niuansów tej współpracy.

Zaś w omawianym piśmie firma „Pronar” informuje te 3 nasze branżowe i Polskie podmioty o tym między innymi, że:

  • z wyżej wymienioną datą nie będą wprowadzać na nasz polski rynek ciągników Belarus,

  • powyższa decyzja podyktowana była nieuczciwą grą Białorusinów na naszym rynku (cyt.: „dziki import traktorów na rynek Polski”),

  • dealerzy Belarusa z innych krajów UE rejestrowali je nielegalnie na świadectwa homologacji Pronaru,

  • ciągniki te nie odpowiadały normom obowiązującym w UE, przede wszystkim normom ekologicznym.

Pismo to kończy się prośbą o wycofanie z Katalogu Homologacji Pojazdów tych pojazdów, których listę sporządził Pronar.

Więc już znamy tę prawdę o tym, że od lipca 2014 r., te trzy najważniejsze wówczas w naszej branży podmioty, czyli Ministerstwo Infrastruktury, Transportowy Dozór Techniczny i Instytut Transportu Samochodowego wiedziały o tej homologacyjnej patologii i . . . . . . . . – działając wspólnie i w porozumieniu uzgodnili, że tę sprawę jednak zamiotą pod dywan?

Zaś mnie ciekawi, kto PERSONALNIE z ramienia tych trzech podmiotów uczestniczył w tych nielegalnych uzgodnieniach w 2014 r.? Mam nadzieję, że organy ścigania wreszcie wezmą się do roboty i jednoznacznie ustalą sprawców naszych branżowych nieszczęść!

Ale to przecież nie jest wszystko, co chcemy wiedzieć w tej sprawie. Albowiem omawiane pismo Pronaru wysłano także do wiadomości wszystkich WK/starostw w Polsce – sic!

No zaraz, zaraz ! ? !

No jak to?

Przecież wszystkie WK/starostwa tłumaczą się po wyroku NSA z dnia 4 grudnia 2024 r., że nic a nic o tej sprawie wcześniej nie wiedziały i polegały wyłącznie na stanowisku DTD (resortu transportu).

A tu maszszszssz, niczym z liścia w twarz!!!

Bo okazuje się, że i oni wiedzieli już o tej patologii także od połowy 2014 r., i to nie od samego naczelnego króla dezinformacji z DTD, tylko od Pronaru. Więc musi tu paść pytanie o to, co z tą informacją zrobili?

Nie chciało im się nawet tego zweryfikować z własnymi „wielce uczonymi?” prawnikami, przyjętymi do pracy po znajomości z polecenia królika?

Tak im doradził Związek Powiatów Polskich, a może OSSWK lub inne stowarzyszenie grupujące pracowników WK/starostwa, czy też nawet z nimi tego nie konsultowali?

Więc jakim prawem, No Jakim Prawem (?!?) teraz domagają się jakichś abolicji lub zapisów w wyrokach NSA o tym, że to jednak nie jest z ich strony „rażące naruszenie Prawa”. Bo to nie może być inne niż tylko i wyłącznie „rażące naruszenie Prawa”, gdyż wszyscy w Polsce i najważniejsi w branży wiedzieli o tym już od lipca 2014 r. – sic!

Nas pozbawiali uprawnień za głupoty na 5 lat! A sami świadomie łamali Prawo od 2014 r. A do tego chcą bezkarności dla siebie! 

Dziadek Piotra

– – – – – – – – – – – –

Loading