KWIATEK BEZ ZAPACHU, CZYLI SZCZĘŚCIE BEZ ROZUMU

Rate this post

Mamy więcej szczęścia, jak rozumu. Czyli o szczęściu branżowym, historycznym i polskim.

I. Politycznie i historycznie, ale nie histerycznie.

Mamy szczęście, udało nam się, że Trump nie żył w czasach Hitlera.

Bo jego postawa wskazuje na to, że zawarłby z nim tzw. „deal”. Jego handlowa natura mogła doprowadzić do wsparcia Hitlera, w zamian za obopólne korzyści w podziale świata. Zaś efektem mogła być np.: zagłada nie tylko wszystkich Żydów Świata, ale także wszystkich Romów Świata i wszystkich Słowian Świata, w tym Polaków. Już nie mówiąc/pisząc o małych narodach (bez wymaganych przez Trumpa „kart przetargowych”) lub o nacjach z innym kolorem skóry.

Bo my przecież mieliśmy jednak szczęście wówczas, gdyż cyt. Trumpa: „nie mieliśmy żadnych kart przetargowych”. Więc zgodnie z jego widzeniem świata nie mieliśmy prawa do własnego państwa. Tym bardziej, że w 1939 roku ówczesna prawica nie potrafiła go obronić. Bo Niemiec wszedł do Polski jak nóż wchodzi w masło. Chociaż jest prawdą, co także powiedział Trump, że nasza obrona nie trwała tylko 6 dni jak w przypadku Danii.

Bo „deal” i siła ma mieć pierwszeństwo przed Prawem, Etyką i Moralnością?

A ponadto, patrząc na gestapowskie metody służb Trumpa w stosunku do imigrantów możemy śmiało założyć, że nie tylko Europa, ale cała Azja, Afryka, Australia, Ameryka Płn., Ameryka Pdn., Islandia, itd., itp., et’cetera, zaludnione zostałyby wyłącznie przez rasę aryjską „panów” lub taką Trump-owską, czyli „różową”.

No sami powiedzie, czy czasem wówczas nie mieliśmy więcej szczęścia, jak rozumu?

II. Rządy PiS-u były dla Polski tym, czym średniowiecze dla Europy.

Na szczęście dla nas wszystkich, jakoś te 8 lat rządów PiS-u przeżyliśmy. Pozostał tylko jeden mały problem, no . . . . – może ze dwa.

Tym drugim (i mniej ważnym?) problemem była ogromna skala złodziejstwa i różnorodnych patologii przy biernej postawy upolitycznionych organów ścigania w tym zakresie. Ale w tym wszystkim mamy trochę szczęścia, bo te organy ścigania się wreszcie obudziły i zaczęły coś działać. Choć do naszego zadowolenia jest jeszcze trochę, trochę, trochę….

A ten główny problem został zasygnalizowany przed tygodniem lub dwoma w tv przez przedstawiciela Świata Nauki. Poinformował on mianowicie o fakcie wynikającym z prowadzonych badań naukowych. Chodzi o to, że po rządach PiS-u drastycznie spadła inteligencja Polaków we wszystkich grupach społecznych i wiekowych (sic!)!

To, że nasza Młodzież głupieje przez dostęp do Tik-Toka, to jestem w stanie zrozumieć. Bo wiadomo w czyich rękach jest ten program a jego właściciel nie jest w żaden sposób zainteresowany intelektualnym wspieraniem naszej Młodzieży. A nawet wręcz przeciwnie!

Ale, żeby Ludzie Dorośli bazowali jedynie na „trampkowym” Fejsie, pozostając do tego na jednej i jedynej orbicie postrzeganiu rzeczywistości z pozycji kaczora taplającego się w błotku wiejskiego bajora?

Rośnie konfederacja i liczba anty-szczepionkowców, Ziemia jest płaska, a samochody na drogach prowadzone są ręką Boga, a nie przez kierującego. Przecież ta sytuacja, to policzek dla Inteligencji!

Ale mamy jednak trochę szczęścia, bo udało odsunąć się PiS od władzy. Ale potrafimy ten fakt docenić? Mentalne średniowiecze nas ekscytuje?

III. Nasze branżowe szczęście.

Dzięki politycznej zmianie, wreszcie po 20-tu latach udało się zmienić nasz Cennik BT dla SKP. Mieliśmy więcej szczęścia jak rozumu, bo gdyby nie doszło do tej politycznej zmiany, to do dziś jeszcze klepalibyśmy okropną biedę pod rządami PiS, które nie akceptowało zmiany Cennika.

Szczęście bez rozumu jest jak kwiatek bez zapachu. Z daleka wygląda niczego sobie, ale po zbliżeniu go do twarzy stwierdzamy, że to jednak nie jest to, czego oczekiwaliśmy i . . . . . – kwiatek ląduje w koszu.

Nasz Cennik, jak ten kwiatek, zaraz się zdezaktualizuje, bo nie gwarantuje nam stabilizacji. Tym bardziej, gdyby PiS znowu wrócił do władzy.

A my, zachłysnęliśmy się tym szczęściem cennikowym i znowu zapomnieliśmy o rozumie. Możemy tu zwalać winę na PiS, na Facebooka lub Tik-Toka lub na konfederację i płaskoziemców. Ale czy to nam pomoże, gdy my sami przestaliśmy myśleć?

Czy ta 20-to letnia historia naszej branży niczego nas nie uczy? Kolejne 20 lat będziemy liczyć tylko na szczęście?

Pyta i pozdrawia

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – – –

Loading