CZARNEK WRACA DO KORZENI

Rate this post

Czarny charakter polskiej polityki,

czyli Czarnek i jego „Powrót do korzeni”,

to druga wersja filmu „powrót do przeszłości”,

który polega na wygrzebywaniu pędraków z ziemi.

 

Gdy ogłosił: „Wracam do korzeni!”,

naród się pyta, co to nam zmieni;

czy drogi, szpitale, czy może podatki,

czy szkoły porzucą nasze Dziatki?

 

Gdy wieść po kraju rozniosła się,

że Czarnek do korzeni wracać chce,

pijany lud w karczmach pyta półgłosem:

czy można jeszcze dalej, byle za ciosem?”

 

Więc widzą Ludzie scenę w wyobraźni:

puszcza, drapieżniki i epokę kamienną;

a zamiast planów kij dzierżony w dłoni

i hasło: „przyszłość mą widzę korzenną”.

 

Tu ktoś wykopuje z ziemi bulwy stare,

tam ktoś liść żuje przegryzając robakiem;

a skoro przyszłość się mieści w przeszłości,

to czemu nie cofnąć się jeszcze dużo wcześniej?

 

Czy będzie to powrót do dawnych ksiąg,

do Starców debat, gdzie kamienny krąg?

Czy jeszcze dalej, gdzie historii mgła,

gdzie ślad człowieka ledwie trwa?

 

Na skraju puszczy Siwa Rada siedzi,

w kamiennym kręgu nowa idea się rodzi,

i każdy dumnie wypycha pierś do przodu

krzycząc „Tylko Korzenie! — oto sens narodu.”

 

A tu ognia brak, więc chłód ogarnia zabranych,

młodzi pukają się w czoło słuchając debaty najaranych:

Powrót do korzeni” — czy to nie zbrodnia,

zgubić w tej drodze rozum i pozbyć się ognia?

 

Tu ktoś z ziemi bulwę wydobywa,

tam pędraków w ziemi szuka i żuje liść,

bo skoro przyszłość w przeszłość się zrywa,

to czemu nie cofnąć się natychmiast, już dziś?

 

I pieśń się niesie przez doliny,

że oto nastał nowy i lepszy czas:

zamiast debat — robaków i korzeni zbiory,

zamiast nauki — bóstwa, gusła, paciorki i las.

 

Lecz Siwy Starzec w cieniu tylko coś sepleni,

gdy młodzi śmieją się za kręgiem kamieni:

Korzenie dobre są dla drzewa,

dla Ludzi — droga wciąż do przodu wzywa!”

 

Bo, jeśli Czarnek w przeszłości szuka jutra,

a Nawrocki w dawnych wiekach widzi raj,

to bardzo łatwo zgubią w gęstej puszczy

to, co już zdążył zbudować nasz Kraj.

 

I tak ballada krąży w wioskach,

z ironią lekką, niby wiatr:

że „powrót” to piękna piosnka —

lecz ważne, dokąd wiedzie szlak.

 

S.I., z małą pomocą dP.

Loading