paź 5 2026
WSA GLIWICE USPRAWIEDLIWIA BT BEZ DR
OBT bez DR z wynikiem „P”? Czy to jest jednak możliwe? A jeśli tak, to co się tu dzieje?
Jest zbyt wiele patologii, więc trzeba poluzować rygory, czy też wprost przeciwnie – należy je zaostrzyć?
9 września 2026 r. WSA w Gliwicach rozpatrywał tę sprawę ze skargi naszego kolegi S. N. (N.) na decyzję SKO w Bielsku-Białej z 14 października 2025 r., nr SKO.VIII/422/197/2025 w przedmiocie cofnięcia uprawnień diagnosty samochodowego do wykonywania BT pojazdów na SKP i . . . . :
-
uchyla zaskarżoną decyzję SKO oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty Z. z 16 kwietnia 2025 r.
-
zasądza od SKO w Bielsku-Białej na rzecz skarżącego 697 (sześćset dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.1
A teraz popatrzmy sobie, jak do tego doszło, że na tym etapie nasz kolega wygrał tę kolejną potyczkę o . . . . . – praworządność?
16 kwietnia 2025 r. Starosta Z., w oparciu o stosowną decyzję2 cofnął imienne uprawnienia do wykonywania BT pojazdów naszemu koledze S.N.. W jej uzasadnieniu podano m. in., że analizie poddano wykonanie BT przez niego z 22 maja 2024 r.. Okazało się mianowicie, że to OBT zostało wykonane bez okazania DR.
I w tej sytuacji nasz kolega wydał zaświadczenie o przeprowadzonym BT z wynikiem „P”-pozytywnym, a wynik ten przesłano do systemu Cepik.
Zaś 29 maja 2024 r. do Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego w Z. wpłynęło pismo z dokumentami, w którym załączono stały DR (w kserokopii) – bez wpisu/pieczęci o przeprowadzonym BT w dniu 22 maja 2024 r. Sytuacja ta stanowi naruszenie obowiązującego nas wszystkich Prawa albowiem zgodnie z procedurą na wstępie prawie każdego OBT sprawdza się cechy identyfikacyjne oraz ustala i porównuje zgodność faktycznych danych pojazdu z danymi w DR.
W opisanym przypadku, na czas kontroli w SKP nie okazano naszemu koledze DR ani żadnego innego dokumentu, na podstawie którego mógłby rozpocząć wykonanie BT pojazdu.
Starosta Z. (organ I instancji) przesłuchał m. in. właścicielkę tego pojazdu. Świadek potwierdziła, że 22 maja 2025 r. była w posiadaniu DR swojego pojazdu. Nie udostępniała dokumentu osobom trzecim. Potwierdziła również, że BT przedmiotowego pojazdu zostało przeprowadzone:
-
bez jej zgody,
-
bez jej wiedzy,
-
bez DR.
Starosta nie kwestionuje rzetelności i poprawności przeprowadzenia BT przez naszego kolegę pod kątem technicznym. Jednak wydanie zaświadczenia albo dokonanie wpisu do DR pojazdu niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami stanowi o obowiązku cofnięcia uprawnień diagnoście. Z tą tezą trudno dyskutować nawet, albowiem znajduje ona potwierdzenie w dotychczasowym orzecznictwie sądownictwa administracyjnego.
Nasz kolega postarał się o pełnomocnika i odwołał się do SKO argumentując m.in., że:
-
jego pełnomocnikowi uniemożliwiono udział w przesłuchaniu świadka poprzez brak zawiadomienie go o tej czynności.
-
pomimo istnienia przeszkody w kontynuowaniu postępowania administracyjnego, polegającej na tym, że w toku jest jego sprawa karna przed Sądem Rejonowym w Z., organ I instancji nie czekając na prawomocne rozstrzygnięcie sprawy prowadził postępowanie administracyjne (sic!).
Jeśli argument z pkt 1 jest prawnie zasadny (błąd urzędników naszego WK/starostwa), to już argument nr 2 jest tak absurdalny, że niczym z kosmosu. Bo od lat domagamy się, aby nasz nadzór w WK/starostwie nie czekał na rozstrzygnięcia sądów karnych, gdy powstaje sytuacja nielegalnego i dwukrotnego karania za ten sam czyn. Gdy WK/starostwo pierwsze wyda decyzję administracyjną o pozbawieniu uprawnień, to po stronie sądownictwa karnego będzie branie na siebie ewentualnej odpowiedzialności za złamanie zasady „Ne Bis in Idem”.
SKO w Bielsku – Białej decyzją z dnia 14 października 2025 r., utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję3 argumentując, że art. 84 ust. 3 pkt 2 PoRD stanowiący podstawę prawną cofnięcia skarżącemu uprawnień diagnosty samochodowego ma charakter bezwzględnie obowiązujący. Cyt.:
„Oznacza to, że stwierdzenie określonych uchybień skutkuje zastosowaniem przewidzianej w nim sankcji. W przepisie tym nie ma mowy o winie, wystarczy stwierdzenie obiektywnego naruszenia prawa. Brak przedstawienia wymaganego dokumentu w istocie stanowi naruszenie mające istotny wpływ na wynik postępowania prowadzonego przeciw diagnoście.”
Nasz kolega, wsparty o pełnomocnika odwołał się do WSA, który uznał, że:
-
dotychczasowe rozstrzygnięcie jest dotknięte uchybieniami uzasadniającymi jego wzruszenie, albowiem naruszone zostały przepisy postępowania, w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, co w świetle art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. skutkuje jego uchyleniem. Organ I instancji dopuścił się jednak uchybienia, bowiem nie powiadomił pełnomocnika skarżącego o terminie przesłuchania świadka.4 Skoro organy uznały, że był to dowód tak istotny, iż trzeba go było przeprowadzić, to oznacza, że reguły proceduralne powinny zostać zapewnione;
-
z protokołu przesłuchania strony z 19 marca 2025 r. wynikało, że uprawniony diagnosta samochodowy, nie mając okazanego DR, m. in. porównał dane pojazdu z informacjami zawartymi w CEPiK. „Jest to jedna z form identyfikacji pojazdu określona w § 2 ust. 1 pkt 1 lit. a) ww. rozporządzenia. Co prawda ograniczona jest do „(…) przypadku pojazdu, któremu zatrzymano dowód rejestracyjny (pozwolenie czasowe)”, a fakt ten nie zaistniał, niemniej jednak prawodawca uznał ten rodzaj sprawdzenia danych za wystarczający, by zapewnić porządek publiczny. Zastosowano zatem metodę identyfikacji pojazdu prawnie dopuszczalną, choć w nieco innych okolicznościach. Nie zmienia to faktu, że dla prawodawcy dokonanie sprawdzenia w ten sposób jest w ww. przypadkach wystarczające, przez co nie narusza co do zasady reguł interesu publicznego.”
Uchylono kolejną furtkę ku łamaniu naszych przepisów, jakby skala patologii na naszych SKP od dawna nie budziła . . . . . – strachu, grozy, trwogi, przerażenia? I to właśnie na tamtejszym terenie! WSA teraz już będą powszechnie broniły naszych kolegów, którzy łamali przepisy?5
I tylko tak się zastanawiam, czy do tej sprawy nie należy czasem już włączyć Prokuratury?
Dziadek Piotra
– – – – – – – – – – – – –
1 III SA/Gl 1146/25 – Wyrok WSA w Gliwicach; Data orzeczenia: 2026-09-09; orzeczenie nieprawomocne; Data wpływu: 2025-12-08; Symbol z opisem: 6038 Inne uprawnienia do wykonywania BT na SKP oraz czynności i zajęć w sprawach objętych symbolem 603; Hasła tematyczne: Ruch drogowy, uprawnienia diagnosty samochodowego; Skarżony organ: SKO; Treść wyniku: Uchylono decyzję I i II instancji;
2 wydaną na podstawie art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2025 r., poz. 1691 – dalej k.p.a.), art. 84 ust. 3 i 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 1251 ze zm. – dalej: PoRD),
3znak SKO.VIII/422/197/2025, wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a.
4 wbrew treści art. 79 § 1 i 2 k.p.a.
![]()













5 października 2026 @ 12:53
A ja się zastanawiam, kiedy Dp zacznie wreszcie czytać przepisy obowiązujące diagnostów samochodowych, zanim po raz kolejny napisze podobne herezje?
Bo może wtedy okazałoby się, że WSA nie „bronią kolegów, którzy łamali przepisy”, tylko kontrolują, czy organy administracji same działają zgodnie z prawem i prawidłowo stosują przepisy obowiązujące w czasie wykonywania kwestionowanych badań technicznych.
Co ciekawe, problem ten był już omawiany w 2025 r. podczas seminariów organizowanych przez SITK RP Oddział w Krośnie. Wystarczyło słuchać albo/aby później sięgnąć do właściwych przepisów.
Dp znowu zaczął kasować linki do moich stron, więc pozostaje mi jedynie współczuć czytającym, a mógłbym przecież wyjaśnić jaki jest rzeczywisty stan faktyczny.
Zawieszam umieszczanie czegokolwiek do czasu przywrócenia wszystkich usuniętych linków do mojej strony.