Dramat z nadzorem WK/starostwa. Ale, czy ta sytuacja dotyczy tylko jednej jednostki administracyjnej?
To już trwa tyle lat, a nasze środowisko zawodowe nie potrafi rozwiązań podobnych problemów, z którymi spotykamy się na terenie całej Polski. Do niedawna patologie związane z nadzorem WK/starostwa zamiatane były pod dywan z prostego powodu: to tam decyduje się o naszych uprawnieniach. Więc kto będzie chciał zadzierać z tymi, w których rękach spoczywa nasz los? Kto będzie chciał realizować pro-państwowy punkt widzenia, gdy – jak piszą od 20-tu lat koledzy na forum Norcom – zawsze najważniejsze jest, aby chronić wyłącznie swoje własne 4 litery. I to ma sens, gdy się weźmie pod uwagę, że piszącymi na tym forum są także urzędnicy WK/starostwa.
A, jeśli te ręce są nieudolne, nie znają Prawa (w tym prawa UE) lub są skorumpowane, to co mamy robić?
Piszę o tym, bo niedawno otrzymałem kolejne info w podobnej sprawie, z którego wynikają patologiczne praktyki w jednym z naszych powiatowych WK/starostw. I osobiście nie sądzę, że opisane praktyki dotyczą wyłącznie tylko jednego WK/starostwa z naszym nadzorem.
Z otrzymanego info wynika dość szeroko, na czym polega ten patologiczny układ. Nie będę więc wdawał się w szczegóły na temat niechlujnej pracy na tamtejszych SKP, np. dane quadów i am-carów z sufitu. Bo nie chodzi też w tym przypadku o „tradycyjne?” wykonywanie wirtualnych BT, czyli bez obecności na SKP. Czy też „tradycyjną?” rejestrację pojazdów spoza UE bez homologacji.
Bo tym razem chodzi o system, którego działanie wspiera niebezpiecznie funkcjonowanie powiatowych patologii przez całe lata.
Jestem przekonany, że tę metodę specyficznego „nadzoru?” nad naszymi SKP nie wdrożono specjalnie w tym patologicznym celu. To stało się zapewne po raz pierwszy przypadkiem i niejako przy okazji wykonywania zwyczajnych i codziennych obowiązków. Jednak z czasem te patologiczne zachowania weszły w krew, nabrały rutyny, zaś brak właściwej reakcji ze strony Starosty/Prezydenta lub organów ścigania spowodował, że one okrzepły i stały się codziennością.
Bo to wcale na początku nie musiało służyć wspieraniu patologii, gdy w naszym nadzorze nad SKP w WK/starostwie zatrudniono członka rodziny jednego z właścicieli tamtejszych SKP. I mogło też być odwrotnie, że pracownik nadzoru w WK/starostwie przekonał członka swojej rodziny do zainwestowania w SKP na tym samym terenie, widząc w tym jedynie pomysł na godne zajęcie i wzajemne wspieranie się w tym interesie. Tyle, że z czasem . . . . .
Z czasem musiał narastać problem, bo jak tu właściwie ocenić pracę jakiejkolwiek SKP na terenie tego miasta i powiatu, gdy wszyscy wokół widzą, jakie wałki robi się na SKP należącej do członka rodziny?
W ten sposób cierpi nie tylko wizerunek naszego zawodowego środowiska na tamtejszym terenie. Patologia jest jak rak i rozrasta się na całą naszą branżę. Dotknie nie tylko właścicieli tamtejszych SKP, ale także urzędników WK/starostwa, którzy to od lat obserwują i tolerują. Więc, jak ten wrzód już wreszcie pęknie, bo kiedyś musi, to smród rozleje się na cały ich powiat. I lepiej dla nas wszystkich, jak to się stanie prędzej niż później. Bo czym większy będzie wrzód, tym i smród będzie większy.
Od początku moim zamiarem było, aby dostęp do tej strony pozostał zawsze bezpłatny. Tak, jak i dostęp do wszystkich zamieszczanych tu tekstów.
Pierwotnie strona ta miała on należeć do SDS-u, potem do OSDS-u. Ale stało się inaczej i nie czas wracać do przeszłości.
Nie planuję żadnych ograniczeń dostępu ani żadnych opłat. Ale niestety, są i koszty prowadzenia tej strony. Dlatego, po 7-miu latach pisania, jeśli chcielibyście nas/mnie wesprzeć swoją dobrowolną wpłatą dowolnej wielkości/wysokości, to będzie mi/nam bardzo miło.
Wasze wsparcie będzie jednocześnie wsparciem naszego "wolnego słowa" w branży, choć zapewne pomoże w oczekiwanym rozwoju naszej strony. A plany mamy ambitne i ciekawe.
Jeśli się zdecydujecie, to bardzo proszę o wpłatę/datek na podane poniżej konta bankowe.
Z góry dziękuję za Wasze życzliwe wsparcie!
R. Błażej Kowalski
vel dziadek Piotra ("dP")
R. Błażej Kowalski,
Nazwa banku: PKO BP,
Tytuł wpłaty: na rozwój Informatora,
Nr konta 24 1020 3017 0000 2802 0073 3170
Redakcja
Tytuł
„Informator insp. UDS-a”
Adres siedziby redakcji
64-920 Piła, ul. Wenedów 7/15
Redaktor naczelny
Romuald Błażej Kowalski, ur. 27.01.1952 r. Wolsztyn; PESEL 52012713096, obywatelstwo Polska; zam. ul. Wenedów 7/15, 64-920 Piła
Wydawca
Romuald Błażej Kowalski, zam. ul. Wenedów 7/15, 64-920 Piła
Używamy plików cookies w celu optymalizacji naszej witryny i naszych serwisów.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
sty 5 2026
DRAMAT Z NADZOREM WK/STAROSTWA
Dramat z nadzorem WK/starostwa. Ale, czy ta sytuacja dotyczy tylko jednej jednostki administracyjnej?
To już trwa tyle lat, a nasze środowisko zawodowe nie potrafi rozwiązań podobnych problemów, z którymi spotykamy się na terenie całej Polski. Do niedawna patologie związane z nadzorem WK/starostwa zamiatane były pod dywan z prostego powodu: to tam decyduje się o naszych uprawnieniach. Więc kto będzie chciał zadzierać z tymi, w których rękach spoczywa nasz los? Kto będzie chciał realizować pro-państwowy punkt widzenia, gdy – jak piszą od 20-tu lat koledzy na forum Norcom – zawsze najważniejsze jest, aby chronić wyłącznie swoje własne 4 litery. I to ma sens, gdy się weźmie pod uwagę, że piszącymi na tym forum są także urzędnicy WK/starostwa.
A, jeśli te ręce są nieudolne, nie znają Prawa (w tym prawa UE) lub są skorumpowane, to co mamy robić?
Piszę o tym, bo niedawno otrzymałem kolejne info w podobnej sprawie, z którego wynikają patologiczne praktyki w jednym z naszych powiatowych WK/starostw. I osobiście nie sądzę, że opisane praktyki dotyczą wyłącznie tylko jednego WK/starostwa z naszym nadzorem.
Z otrzymanego info wynika dość szeroko, na czym polega ten patologiczny układ. Nie będę więc wdawał się w szczegóły na temat niechlujnej pracy na tamtejszych SKP, np. dane quadów i am-carów z sufitu. Bo nie chodzi też w tym przypadku o „tradycyjne?” wykonywanie wirtualnych BT, czyli bez obecności na SKP. Czy też „tradycyjną?” rejestrację pojazdów spoza UE bez homologacji.
Bo tym razem chodzi o system, którego działanie wspiera niebezpiecznie funkcjonowanie powiatowych patologii przez całe lata.
Jestem przekonany, że tę metodę specyficznego „nadzoru?” nad naszymi SKP nie wdrożono specjalnie w tym patologicznym celu. To stało się zapewne po raz pierwszy przypadkiem i niejako przy okazji wykonywania zwyczajnych i codziennych obowiązków. Jednak z czasem te patologiczne zachowania weszły w krew, nabrały rutyny, zaś brak właściwej reakcji ze strony Starosty/Prezydenta lub organów ścigania spowodował, że one okrzepły i stały się codziennością.
Bo to wcale na początku nie musiało służyć wspieraniu patologii, gdy w naszym nadzorze nad SKP w WK/starostwie zatrudniono członka rodziny jednego z właścicieli tamtejszych SKP. I mogło też być odwrotnie, że pracownik nadzoru w WK/starostwie przekonał członka swojej rodziny do zainwestowania w SKP na tym samym terenie, widząc w tym jedynie pomysł na godne zajęcie i wzajemne wspieranie się w tym interesie. Tyle, że z czasem . . . . .
Z czasem musiał narastać problem, bo jak tu właściwie ocenić pracę jakiejkolwiek SKP na terenie tego miasta i powiatu, gdy wszyscy wokół widzą, jakie wałki robi się na SKP należącej do członka rodziny?
W ten sposób cierpi nie tylko wizerunek naszego zawodowego środowiska na tamtejszym terenie. Patologia jest jak rak i rozrasta się na całą naszą branżę. Dotknie nie tylko właścicieli tamtejszych SKP, ale także urzędników WK/starostwa, którzy to od lat obserwują i tolerują. Więc, jak ten wrzód już wreszcie pęknie, bo kiedyś musi, to smród rozleje się na cały ich powiat. I lepiej dla nas wszystkich, jak to się stanie prędzej niż później. Bo czym większy będzie wrzód, tym i smród będzie większy.
Więc ponownie proszę,
trzymajmy się tylko Prawa
dziadek Piotra
– – – – – – – – – – –
By dP • Różne sprawy, nie zdiagnozujesz bez kawy 0 • Tags: BRD, diagnosta, jakość badań technicznych, nadzór nad SKP, patologie branżowe, Policja, rejestracja pojazdu, starostwo, Wydział Komunikacji