lut 17 2026
JA JUŻ NIE WIEM, O CO TU CHODZI. MOŻE WY WIECIE.
Ja już nie wiem o co tu chodzi. Ten prawny burdel i brak reakcji (… – ?) mnie już trochę (?) . . . . . . – deprymuje, a może nawet przeraża?1
Chodzi o wyrok WSA, który zapadł 23 stycznia 2026 roku w Poznaniu. Jest to sprawa ze skargi naszego kolegi S. A. na decyzję SKO z 23 lipca 2025 r., w przedmiocie cofnięcia naszych uprawnień do wykonania BT pojazdów.2
Sprawa zaczęła się 17 listopada 2023 r., gdy Starosta P. przeprowadził kontrolę w Podstawowej SKP firmy (…) R. K., ul. […], […] T. P., gdzie stwierdzono dwa uchybienia:
-
24 lipca 2023 r. (nasz kolega, strona) diagnosta S. A. przeprowadził OBT pojazdu A., o DMC 5780 kg, o masie własnej – 2280 kg, dopuszczalnej ładowności całkowitej – 3500 kg, dokonując wpisu do rejestru i wystawiając zaświadczenie z wynikiem „P”. Tym samym – zdaniem organu – nie dokonał prawidłowej identyfikacji pojazdu.
-
23 stycznia 2023 r. S. A. przeprowadził OBT ciągnika rolniczego, dokonując wpisu do rejestru i wystawiając zaświadczenie z wynikiem „P”, gdy zdaniem kontrolujących nie doszło do prawidłowej identyfikacji danych pojazdu (§ 2 ust. 1 pkt 1), gdyż nie doszło do wskazania m.in. modelu pojazdu.
Pewną specyfiką tej sprawy jest fakt, że do powyższych nieprawidłowości doszło na terenie Starostwa Powiatowego w S., zaś nasze uprawnienia dla kolegi (o inicjałach S. A.) wydał Starosta C.
W dniu 5 lutego 2024r. do Starostwa Powiatowego w S. wpłynęło pismo z dnia 30 stycznia 2024 r., prawnego pełnomocnika naszego kolegi, które zawiera wyjaśnienia z załączoną kopią pełnomocnictwa oraz informacją o obecnym adresie zamieszkania.
W tych wyjaśnieniach pełnomocnik wskazał m.in., że ta Podstawowa SKP:
-
„… posiada zezwolenie na wykonywanie badań technicznych przyczep oraz posiada także sprzęt (np. urządzenia rolkowe) do wykonywania badań przyczep powyżej 3,5 t DMC. Zatem możliwe jest rzetelne wykonanie takiego badania.”
-
„… przesłanka dotycząca wskazania modelu pojazdu nie jest podstawą do zakończenia badania z wynikiem negatywnym. Kwestia ta nie uniemożliwia prawidłowej identyfikacji pojazdu. Pojazd posiada cechy, w tym nr VIN pozwalające na jego niezaprzeczalną identyfikację oraz jako pojazd zarejestrowany na terytorium kraju posiada tablice rejestracyjne. Dane te prawidłowo zostały odczytane podczas badania co diagnosta ujawnił w dokumentach wystawionych po jego wykonaniu, a zatem identyfikacja została wykonana prawidłowo.”
Starosta S. decyzją z 3 czerwca 2024 r., cofnął naszemu koledze S. A. uprawnienia do wykonywania BT pojazdów, choć ich nie wydał (wydane przez Starostę C.) oraz w sytuacji, gdy tego czynu nie obejmowała właściwość miejscowa Starosty S..
Pismem z dnia 30 czerwca 2024 r. S. A., reprezentowany przez radcę prawnego, wniósł odwołanie od w/w decyzji do SKO, które jednak uznało zarzuty odwołania za niezasadne, albowiem:
-
OBT pojazdu A. (przyczepa ciężarowa, rolnicza) zostało wykonane z naruszeniem przepisów ustawy – Prawo o ruchu drogowym (art. 83 ust. 1 pkt 1), tj. diagnosta przeprowadził badanie pojazdu o dmc powyżej 3,5 tony w nieuprawnionej do tego rodzaju badań SKP.
-
W przypadku ciągnika rolniczego naruszone zostały przepisy rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 26 czerwca 2012r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach, w odniesieniu do dokonania przez diagnostę prawidłowej identyfikacji danych pojazdu, znajdujących się na tabliczce znamionowej i w systemie CEP (DMC 5780 kg).
W tej sytuacji pełnomocnik naszego kolegi złożył skargę do WSA, który stwierdził, że . . . . . . – „Skarga okazała się uzasadniona” (sic!), albowiem cyt.:
-
„Zgodnie bowiem z art. 83 ust.1 pkt 1 lit d) PoRD badanie techniczne przeprowadza się po uiszczeniu przez właściciela lub posiadacza pojazdu opłaty za przeprowadzenie badania technicznego w podstawowej stacji kontroli pojazdów – w zakresie badań technicznych przyczep przeznaczonych do łączenia z pojazdami określonymi w lit. a, o ile stacja spełnia wymagania, o których mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 84a ust. 1 pkt 1 w zakresie długości stanowiska kontrolnego.”
-
„badania techniczne przeprowadza się w celu ustalenia, czy pojazd spełnia określone wymagania, zaś stosowna adnotacja w dowodzie rejestracyjnym pojazdu potwierdza spełnienie tych wymagań (zob. wyrok WSA w Lublinie z 11 grudnia 2018 r., III SA/Lu 312/18, LEX nr 2608862).”
-
„zarówno decyzja organu I instancji, jak i organu odwoławczego nie zawierają w tym zakresie jakiejkolwiek analizy przepisów ww. rozporządzenia z 2012 r. To procesowe zaniechanie organów powoduje – z perspektywy normatywnej – że naruszone zostały przez organy obu instancji wzorce normatywne dotyczące elementów składowych decyzji administracyjnych, unormowanych w art. 107 k.p.a. W szczególności organy prowadząc postępowanie administracyjne (…) zobowiązane są do przeprowadzenia kompleksowego postępowania administracyjnego z zapewnieniem stronie wszelkich gwarancji procesowych, umożliwiających aktywne uczestnictwo w tym postępowaniu strony, a także do wydania i uzasadnienia decyzji administracyjnej jednoznacznie wskazującej na wykazany – w kategoriach dowodowych – stan faktyczny oraz dokonania aktu subsumcji i wskazania podstaw normatywnych zastosowanych w sprawie.”
-
„postępowanie administracyjne przeprowadzone zostało w sposób sprzeczny z wzorcami normatywnymi, a zarówno zaskarżona decyzja, jak i decyzja organu I instancji naruszały prawo w sposób, który uzasadnia ich uchylenie.”
-
„… dokonaniu analizy akt sprawy administracyjnej Sąd stwierdza, że z akt tych nie wynika aby wobec skarżącego prowadzone było postępowanie sądowe, które zakończyło się wydaniem środka karnego w postaci zakazu wykonywania badań technicznych.”3
Więc mamy tutaj wskazanie tegoż WSA, że to nie nasz kolega złamał przepisy, ale nasz nadzór w WK/starostwie (sic!).
Jak sami widzicie, dzieje się.
A mnie ciekawi, kiedy nasz kolega zdobył swoje uprawnienia i kiedy ostatnio był na jakimkolwiek szkoleniu, o których obowiązku mówi Dyrektywa nr 45 z 2014 r.
Myślę też, że dobrze byłoby zrobić jakieś spotkanie szkoleniowe nie tylko dla naszego nadzoru w WK/starostwie, ale także dla przedstawicieli SKO i WSA w celu przybliżenia naszej problematyki.
Trzymajmy się Prawa
dziadek Piotra
– – – – – – – – – – – –
1 I SA/Po 33/26 – Wyrok WSA w Poznaniu; Data orzeczenia: 2026-01-23; orzeczenie nieprawomocne; Data wpływu: 2026-01-02; Sędziowie: Izabela Paluszyńska, Marek Sachajko /przewodniczący sprawozdawca/, Mirella Ławniczak; Symbol z opisem: 6038 Inne uprawnienia do wykonywania czynności i zajęć w sprawach objętych symbolem 603; Skarżony organ: SKO (Samorządowe Kolegium Odwoławcze); Treść wyniku: Uchylono decyzję I i II instancji;
2 I. uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję Starosty z dnia 3 czerwca 2024 r. nr […]; II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącego kwotę 697,- (sześćset dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania
3 jakoś nigdy nie słyszałem, aby to był warunek niezbędny do wszczęcia postępowania administracyjnego
![]()













17 lutego 2026 @ 10:55
Zapomniałem napisać o jeszcze jednym i bardzo ciekawym aspekcie tej sprawy.
Otóż,
jeśli WK/starostwu i SKO przeszkadza brak modelu pojazdu w procesie identyfikacji pojazdu na SKP, to czemu im nie przeszkadza, że od 1 stycznia 2016 r. brak jest info o homologacji, co ilustruje pusta rubryk „K” w większości DR?
Co oni mają w swoich głowach?
dP