mar 31 2026
JAK ŻYĆ PO CZYMŚ TAKIM?
Jak żyć po czymś takim?
„Jak myślicie, czy Rodziny Tragicznie Zmarłych Dzieci i Górników kiedykolwiek wybaczą nam?”
Czy nasza „szemrana” branża wreszcie się ocknie, czy nadal zamierza funkcjonować po staremu?
I. Przed dwoma dniami niezależne media przypomniały nam tę tragedię sprzed lat 14-tu.
„(…) W wyniku postępowania prokuratorskiego okazało się, że kierowca nie jest jedynym winnym tragedii.
Aktem oskarżenia objęto również Romana S. To diagnosta jednej ze stacji diagnostycznej, która przeprowadzała badanie pojazdu. Prokuratura dowodziła, że w październiku 2011 r., mimo wielu usterek pojazdu, dopuścił go do ruchu.”
II. O tej tragedii pisaliśmy we wrześniu 2013 r. I do dziś o tym nie mogę zapomnieć!
„Akt oskarżenia objął również UDS-a jednej z SKP – Romana S, który na 5 m-cy przed wypadkiem dopuścił do ruchu tę przyczepę z następującymi usterkami:
-
wadliwie wykonane spawania pęknięć ramy,
-
zużyte opony,
-
niesprawny układ hamulcowy,
-
brak świateł obrysowych.
Do wypadku doszło 28 marca 2012 roku. Busem wracali do domów po pracy górnicy z kopalni „Mysłowice-Wesoła”. Na miejscu zginęło sześciu z nich oraz kierowca. Ósma osoba zmarła w szpitalu. 10 osób zostało rannych.”
– https://www.diagnostasamochodowy.pl/2013/wybacza-nam/
III. Kolejny śmiertelny wypadek i nasz udział w tym zdarzeniu.
– https://www.diagnostasamochodowy.pl/2016/cudza-smierc-a-nasza-odpowiedzialnosc/
IV. Lub jeszcze śmierć na drodze: https://www.diagnostasamochodowy.pl/2017/smierc-na-drodze/
V. Mamy też przypadki kalectwa z naszej winy
– https://www.diagnostasamochodowy.pl/2016/wyrok-dla-diagnosty/
I oczywiście, to nie jest wszystko w tym tragicznym temacie. A wszystko sprowadza się do jakości naszych BT na SKP.
A teraz proszę, jeszcze raz pomyślmy . . ., spokojnie . . ., o Rodzinach Tragicznie Zmarłych (naszych ofiarach?):
-
Co członkowie tych Rodzin myślą, gdy każdego roku przyjeżdżają na OBT i widzą sposób, w jaki przeprowadzane są niektóre BT lub czytają o tragicznie wielkim zakresie patologii na naszych SKP lub o efektach kolejnych kontroli ITD na drogach w zakresie stanu technicznego pojazdów?
Wybaczą nam?
-
Co członkowie tych Rodzin pomyślą, gdy usłyszą/przeczytają o tym, co przez tyle ostatnich miesięcy i lat zrobiły nasze branżowe organizacje (np. PISKP, OSDS, OSSWK, ZPP, STM) dla poprawy BRD?
Wybaczą nam?
-
Skóra mi cierpnie na myśl o tym, do czego jeszcze może dojść, gdy czytam o stanie technicznym autobusów przewożących nasze, Nasze, NASZE (!!!) dzieci.
Czy ktoś chce celowo doprowadzić do zbrodni?
Jak myślicie, czy Rodziny Tragicznie Zmarłych Dzieci, Kobiet i Górników kiedykolwiek wybaczą naszemu środowisku, że nie potrafiliśmy dochować właściwej jakości BT na naszych SKP?
Dziadek Piotra
– – – – – – – – – – – –
![]()














31 marca 2026 @ 09:39
Prokuratura Okręgowa w Koszalinie prowadzi śledztwo od trzech lat w sprawie bezprawnego dopuszczenia do ruchu kilku tysięcy ciągników MTZ Belarus. Ciągników, na które organ nadzorujący pracę SKP – Starosta najpierw bezprawnie wydał Pozwolenie Czasowe (pomimo, że wnioskowi o rejestrację nie towarzyszył ŻADEN dokument homologacyjny), a potem wydał Dowód Rejestracyjny na podstawie zaświadczenia z I-OBT, które poświadczało nieprawdę w zakresie, że pojazd odpowiada stanowi faktycznemu w odniesieniu do załączanych dokumentów oraz że spełnia warunki techniczne, m. innymi warunki emisji spalin (czego diagności w ogóle nie badali podczas OBT).
No i przez 3 lata prokuratura jak widać nie postawiła jak dotąd ani jednego zarzutu dla jakiegokolwiek diagnosty, który wydał takie fałszywe zaświadczenie.
Uczciwi diagności wychodzą więc na frajerów.
Diagności są sami ze swoim sumieniem, nikt ich nie wspiera. Uczciwi tracą finansowo, a jedynym pocieszeniem dla nich jest zachowanie honoru gdy inni się szmacą.
W Polsce życie ludzkie to nie batonik, za którego idzie się do więzienia.
Policja łapie gościa za kółkiem z 1,5 promila alkoholu we krwi, a Sąd mu zwraca prawo jazdy, bo to było pierwszy raz (podczas kontroli).
Inny zabija swoim BMW 3 osobową rodzinę pędząc ponad 300km/h, a Sąd mu stawia zarzut spowodowania wypadku a nie zabójstwa (i to tylko dzięki internautom, którzy nie pozwolili policji zamieść sprawy pod dywan).