SZKODLIWE FALE, SZKODLIWE ANTENY

Szkodliwe fale, szkodliwe anteny w „Gazeta Cieszyńska”, która wychodzi w każdą niedzielę. Czyli o tym, co powoduje, że możemy cofać się w czasie (?). 

Nikt na świecie nie wie wszystkiego. No – niestety! – nie ma takiego człowieka, także wśród naszego środowiska branżowego! Ale to nie jest żadna tragedia, bo Ludzie radzą sobie od wielu wieków dość skutecznie z tym problemem. Więc także my musimy sobie jakoś z tym poradzić.

Reklamy

Chociaż trzeba też przyznać, że nam jest i tak dużo lepiej, niż innym grupom zawodowym. Bo prawie żadna z nich nie ma w zakresie swoich obowiązków – zdawało by się – dwóch tak odległych (sprzecznych?) zakresów wiedzy: prawnej i technicznej.

To ta specyficzna wiedza prawno-techniczna powoduje, że nasza grupa zawodowa jest w ten sposób jakoś uprzywilejowana. Dysponujemy umiejętnością oceny danego zjawiska nie tylko od strony prawnej, ale także od strony technicznej. To są konkrety, na które mamy dowody. Nasze wykształcenie nie spadło nam z nieba. Przecież za nie zapłaciliśmy, a tę wiedzę przyjęliśmy w dobrej wierze od konkretnych wykładowców/nauczycieli. I nie jest to byle jaka wiedza, bo potwierdziliśmy ją egzaminem państwowym w TDT. W ten sposób nabyliśmy wiedzę o funkcjonowaniu maszyn i urządzeń oraz o funkcjonowaniu zasad prawnych, które regulują problematykę pracy na SKP.

Reklamy

Jeśli w pojedynczych przypadkach można zakwestionować naszą wiedzę, to nie da się jej zakwestionować w stosunku do naszej całej grupy zawodowej insp. UDS-ów.

To tak samo, jak nie da się zakwestionować wiedzy wszystkich lekarzy, prawników, rolników, rzemieślników, itd., itp., et’cetera.

Z bólem zęba nie pójdziecie do stolarza, tylko do dentysty, bo on się wyuczył tego zawodu. Aby naprawić komputer nie pójdziecie do rolnika hodującego prosiaki, tylko do informatyka, który wyuczył się tego zawodu. Tak jak my wyuczyliśmy się zawodu insp. UDS-a do pracy na SKP.

Więc co się stało, że tak wielu ludzi sądzi jeszcze, że nasza Ziemia jest płaska, szczepienia zabijają, koronawirusa nie ma, a maszty 5G stanowią zagrożenie?

Odpowiedź jest prosta. Oni słuchają ludzi, którzy się na tym nie znają. To tak, jakby z bólem zęba pójść do grabarza, zamiast do dentysty, a z naprawa kompa szli do iluzjonisty.

Około 4.000 lat p.n.e. wynaleziono koło. Od tego momentu, człowiek używał pojazdów kołowych napędzanych siłą zwierząt do różnych celów. Pierwsze pisemne wzmianki o samochodzie pochodzą z 215 roku p.n.e., a spisane zostały przez Herona z Aleksandrii, który m.in. opisał prototyp maszyny parowej.1 Oczywiście, że można w to nie wierzyć, ale co to da, gdy nie mamy innej osoby na miejsce Herona? Po co mamy kłamać, że ten prototyp maszyny parowej do napędu kół (zamiast zwierząt) wymyślił dP lub prezes jakiejś naszej organizacji?

W mediach piszą o tym, że część społeczeństwa przekonana jest, że sieć 5G szkodzi, więc zdemolowano już 90 takich masztów.2 Oni nie słuchają fizyków i fachowców, tylko . . . . – kumpli z podwórka? Tak prawdę mówiąc/pisząc, to nie ma znaczenia kogo oni słuchają. Bo nie słuchają osób, które się w tym kierunku wykształciły, za co same zapłaciły.

I tu trafiła mi się – dzięki mojemu Wnukowi, który jest Studentem 5 roku Politechniki Wrocławskiej – specyficzna gratka z medialną informacją o podobnej szkodliwości fal i anten . . . . – już z 1929 r. Donosiła o tym „Gazeta Cieszyńska” – pismo bezpartyjne, które wychodzi w każdą niedzielę (poniżej).

Czytając tę informację z 1929 r. zastanawiam się, czy czas się zatrzymał w miejscu, czy część naszego społeczeństwa cofnęła się w czasie (rozwoju?) do 1929 r. . . . . – dzięki własnej głupocie?

Jedno jest pewne, takie i podobne przekonania ówczesnych rolników wynikały z tego, że sami nie mając stosownego ku temu wykształcenia posłuchali w tej sprawie innych i także niewykształconych w tej dziedzinie pseudo-fachowców.

Nie pozwólmy, aby świat śmiał się z nas, jako narodowej grupy (ciemniaków?) niewykształconych i zacofanych technicznie analfabetów. Jest to patriotycznym obowiązkiem każdego Polaka. Takie postawy cofają nas w rozwoju!

Nawet, jeśli zdarzy się przypadek człowieka wykształconego, który sprzeniewierzy się własnemu zawodowi i wykształceniu (np. zdarzają się tacy na najwyższych stanowiskach każdego państwa), to będą to jednak tylko wyjątki od reguły. Bo większość ludzi wykształconych jest normalna, więc można im zaufać.

Więc tak, na zakończenie;

  • nie kujcie koni u dentystów,

  • nie wyrywajcie zębów u kowali,

  • pojazdy sprawdzajcie na SKP, a nie u babci klozetowej w WC,

  • prawnych porad nie szukajcie u znachorów,

  • o porady życiowe pytajcie dorosłych lub dziadków, a nigdy bachorów.

Trzymajmy się

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – –

1 Wikipedia

. . . .