lip 1 2026
NIE ROBIĄ OBT CIĄGNIKOM MTZ BEZ HOMOLOGACJI – WRESZCIE!!!
Lepiej późno, niż jeszcze później – dziękuję, Dziękuję, DZIĘKUJĘ BARDZO!
Bardzo dziękuję także trzem Kolegom, którzy niezależnie od siebie piszą do nas zgodnie, cyt.: „Diagności nie chcą podbijać przeglądów ciągnikom MTZ Belarus bez homologacji (…)„. Dotyczy ciągników rocznika od 2016 r. A urzędnicy WK/starostwa odmawiają nawet przyjmowania dokumentów do rejestracji.
No cóż, wiedza nie idzie w las.
Wygląda na to, że ta informacja dotyczy Wielkopolski, ale ja nie tracę nadziei, że podobnie dzieje się już na Pomorzu i na Śląsku oraz na terenach leżących na wschód od linii Wisły.
Ta patologia związana z rejestracją jakichkolwiek pojazdów, które nie posiadają homologacji jest dowodem na to, że UE jest jeszcze słaba, bo nie potrafi skutecznie dochodzić swoich Praw. Ale nie tylko, bo świadczy to także o naszej miernej znajomości obowiązującego nas wszystkich Prawa. Piszę „nas”, gdyż mam tu na myśli nie tylko środowisko właścicieli i pracowników SKP, ale także „nasz” nadzór w WK/starostwie oraz większości liderów wszystkich naszych branżowych organizacji. Bo na szczęście, część z nich się wreszcie obudziła z tego letargu spowodowanego niemocą intelektualną. Bo nawet jeśli sami nie mieli stosownej wiedzy, to nie potrafili właściwie wybrać spośród tych, którzy tę wiedzę posiadali. A ślepe i bezkrytyczne zaufanie do ministerialnych urzędasów (spenetrowanych przez białoruskie tajne służby) doprowadziło tylko do pogłębienia zjawiska śmieszności tych spośród naszych liderów, którzy jeszcze nie przejrzeli na oczy.
Silne lobby białoruskie, które w tej sprawie „kręci” naszymi niektórymi ministerialnymi urzędasami i wieloma politykami czołowych prawicowych partii politycznych oraz dość liczną rzeszą urzędników naszego sądownictwa administracyjnego (przypominam postać nijakiego Tomasza Szmydta i słowa jednego z polityków o Łukaszence „ciepły człowiek”) dało niejednokrotnie dowód:
- z jednej strony swojej sprawczości i skuteczności,
- z drugiej strony słabości naszych służb kontrwywiadowczych oraz organów ścigania i nadmiernego pobłażania urzędników UE dla łamanie obowiązującego nas Prawa.
Moja nadzieja w tym zakresie wynika z faktu, że postępu cywilizacyjnego nie udało się zatrzymać jeszcze nikomu i nigdy w historii. Jeśli mamy tu pojedyncze przypadki (średniowiecze w Europie lub 8 lat rządów PiS w Polsce), które nie potwierdzają tej generalnej tezy, to tylko świadczy też o drugiej ważnej zasadzie, że każda teza dla swojej prawdziwości musi posiadać wyjątki.
I na koniec pozwalam sobie przypomnieć, że brak homologacji stanowi przyczynę, dla której taki pojazd nie może poruszać się po naszych drogach, albowiem stanowi zagrożenie dla BRD. I nie ma tu żadnego znaczenia, czy ten pojazd na nasz rynek wprowadziło białoruskie lobby „ciepłego człowieka”, czy lobby Wuja Sama.
I jeszcze tylko wypada przypomnieć, na co wskazuje nasz Kolega, cyt.:
„Jeśli chodzi o odmowę rejestracji to wystarczy, że urzędniczka poda art. 72 ust. 1 pkt 3 w zw z art. 72 ust. 2 pkt 1 PRD i art. 5 ust. 2 w zw z art. 38 ust. 1 i art. 73 ust. 3 rozporządzenia 167/2013 i w zw z brakiem potwierdzenia wypełniania warunków emisyjnych, o których mowa w art. 19 rozporządzenia 167/2013 w zw z art. 63 rozporządzenia 2016/1628.
Urzędnicy tego WK zrozumieli, że zaświadczenie z OBT nie stanowi dokumentu dającego podstawę do rejestracji.„
Pozdrawiam
dziadek Piotra
– – – – – – – – – – – –
P.S.
o powyższym piszą na swoich forach użytkownicy MTZ Belarus.
![]()













1 lipca 2026 @ 10:06
Jeśli chodzi o odmowę rejestracji to wystarczy, że urzędnik poda podstawę prawną art.72 ust.1 pkt.3 w zw z art.72 ust.2 pkt.1 PRD i art.5 ust.2 w zw z art.38 ust.1 i art.73 ust.3 rozporządzenia 167/2013 i w zw z brakiem potwierdzenia wypełniania warunków emisyjnych o których mowa w art.19 rozporządzenia 167/2013 w zw z art.63 rozporządzenia 2016/1628.
Jeśli mowa o OBT podstawą jest rozporządzenie MI o warunkach technicznych i rozporządzenie o sposobie przeprowadzania badań i wykazanie oczywistej niezgodności TZ z DR tj. stanu faktycznego gdzie na TZ jest wykazane oznaczenie homologacyjne WE ( niezgodne z wymogami rozporządzenia 167/2013 w z zw. art.73 ust.3 rozporządzenia 167/2013) a DR nie posiada wypełnionej w tym zakresie rubryki (K), która zgodnie z art.3 ust.2 dyrektywy 1999/37/WE musi być wypełniona w przypadku rejestrowania pojazdu objętego obowiązkiem homologacji typu WE. Ciągniki kat. T1, T2, T3 mają taki obowiązek, świadectwo zgodności wymagane jest art.38 ust.1 rozporządzenia 167/2013 i bez tego dokumentu rejestracja musi być odmawiana zgodnie z art.5 ust.2 i art.73 ust.3 rozporządzenia 167/2013.
Jeśli występuje niezgodność stanu faktycznego pojazdu z danymi w DR diagnosta ma obowiązek podczas OBT zatrzymania DR celem wyjaśnienia niezgodności z WK.
Wykazanie danych z TZ potwierdzających, że ciągnik był homologowany na zgodność z wygasłą z dniem 1 lipca 2005r dyrektywą 74/150/EWG, a nie wymaganym od 1 stycznia 2016r rozporządzeniem 167/2013 stanowi informację dla WK, że decyzja o rejestracji wydana po 1 stycznia 2016r została wydana z naruszeniem prawa i wobec tego Starosta powinien wszcząć procedurę z art.156 k.p.a. w celu uznania takiej decyzji za nieważną jeśli od czasu jej wydania nie upłynęło 10 lat.
O wszczęciu takiej procedury zgodnie z art.7 Konstytucji RP Starosta powinien powiadomić organ nadzoru rynku (Dyrektora TDT) oraz KAS -służbę celną, która zwolniła nie wypełniający norm UE pojazd w procedurze celnej. Ponad to jeśli Starosta uzna, że wprowadzenie ciągnika do obrotu zostało dokonane wbrew zakazowi art.70g ust.1 PRD i rejestracja dokonana została z rażącym naruszeniem prawa powinien o tym powiadomić prokuraturę.
Nie stosowanie się do rozporządzenia MI w razie kontroli Starosty może stanowić podstawę do cofnięcia uprawnień dla diagnosty do wykonywania badań.
Tak w skrócie wygląda stan prawny.
1 lipca 2026 @ 15:17
Mam takie wrażenie, że nie wszyscy zrozumieli ten dziejowy fakt, że przez ostatnie 10 lat (to cała DEKADA) dochodziło w III RP (i jeszcze dochodzi) do kompromitującego nas wszystkich i patologicznego łamania Prawa – za przyzwoleniem skorumpowanych prawicowych polityków oraz za przyzwoleniem urzędników wszystkich szczebli.
A udawanie pt.: „koledzy, nic się nie stało” dyskredytuje nas wszystkich.
dP
4 lipca 2026 @ 08:05
Kolejna bzdura na kołach nie prawica nie lewica a kasa do wzięcia , skoro Tusk taki fajny to czemu nie ściga nie wszczyna nie szczuje Żurkiem nie szczuł Bodnarem?
1 lipca 2026 @ 18:11
Nie byłbym taki przekonany czy jedynie ,, skorumpowanych prawicowych urzędników,, bo jak powszechnie wiadomo Unią nie rządzi prawica, a bierność Komisji Europejskiej, a dokładniej DG GROW w przypadku związanym z patologicznym naruszaniem prawa wspólnotowego poprzez białoruskiego producenta udostępniającego poprzez RP ciągniki na rynek UE wydaje się być być bardzo zastanawiająca, mając przy tym na uwadze sprawdzoną maksymę, że jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o pieniądze. Być może sprawdza się też w tym przypadku inne przysłowie: ,,ryba psuje się od głowy,,.
1 lipca 2026 @ 21:35
A dlaczego nie chcą co z nimi jest nie tak na szczęście 99% diagnostów podbija takie ciągniki między innymi i ja powiem nawet że te ciągniki są dużo lepsze od tych europejskich napchanych elektroniki złomów aby ludzie mają dodatkowe koszty bo z tych badziewi trzeba wyciąć DPF i odłączyć ADblu.
1 lipca 2026 @ 22:33
Chory kraj to jest ten co nie szanuje swoich producentów narzucając im konieczność spełniania obowiązujących norm ( w UE jesteśmy od 22 lat ), a dopuszcza produkty z importu nie spełniające żadnych norm.
Jak była procedowana w 2020r ustawa o homologacji silników przeznaczonych do maszyn mobilnych to nie kto inny jak urzędnicy rządu Mateusza Morawieckiego odrzucili możliwość stosowania w procedurach krajowej homologacji odstępstw od warunków emisyjnych UE i nie wyznaczyli warunków alternatywnych o niższym poziomie niż ten określony w procedurze homologacji typu WE argumentując to dbaniem o cel klimatyczny ( pomimo zaleceń UE do stosowania takich odstępstw w procedurach krajowej homologacji małej serii).
Kto nie wierzy mogę udostępnić pismo Ministra Infrastruktury z sierpnia 2020r.
To jest chore, a nie to że jest postęp techniczny do którego dostosowują się wszystkie cywilizowane kraje.
Ja rozumiem, że każdy chciałby kupować tanie traktory, tanie samochody, tanie ciuchy, tanią żywność etc. Tylko za co będziemy kupować jeśli tu w Polsce przestaniemy produkować, czyli zarabiać realne pieniądze mające pokrycie w wytworzonych dobrach materialnych? Jak długo uda się nam żyć na kredyt?
Myślenie nie boli…
2 lipca 2026 @ 09:16
cytat „99% diagnostów podbija takie ciągniki między innymi i ja…”
Jeżdżąc na szkolenia organizowane przez SITK RP Oddział w Krośnie, można było zweryfikować wiele utartych poglądów i skonfrontować je z obowiązującymi przepisami oraz orzecznictwem.
Pamiętaj jednak, że to nie „99% diagnostów” (osobiście uważam, że jest ich znacznie mniej), lecz Ty, składając swój podpis i używając swoich uprawnień, potwierdzasz wynik badania. To Ty ponosisz za tę decyzję pełną odpowiedzialność.