WYWYŻSZAJĄ SIĘ

Wywyższają się . . . .(?)
04/07/2012 14:37:33
A kim oni są, że się aż tak wywyższają
i „za nic!” nas UDS-ów mają ?
No, ale o kogo chodzi? – zapytacie.
No oni właśnie, ci wszyscy w naszej branży, którzy się wywyższają.
A są tacy w ogóle, ci „Oni”?
wondering
Zadałem sobie to pytanie, gdy Kolega zaczął snuć plany o tym, kogo powinniśmy zaprosić na nasz następny Zjazd. No i padło na to, że musimy zaprosić koniecznie pana Norberta Jezierskiego (Norcom) oraz także innych właścicieli i dzierżycieli praw do naszych oprogramowań dla SKP.
Nie ukrywam, iż odczułem w głosie mojego i naszego Kolegi lekki przytyk (może jestem przewrażliwiony), że nie zrobiłem tego wcześniej, już w maju na nasz czerwcowy Zjazd, który odbył się w Leszczynku.
 
I wtedy był właściwy moment, żeby wyjaśnić naszemu miłemu Koledze, że takowe zaproszenie do Leszczynka otrzymali wszyscy, Wszyscy, WSZYSCY właściciele praw do naszych oprogramowań, Wszyscy!
 thumbsup
Zaproszenia te poszły drogą elektroniczną, ale poszły (nie stać nas jeszcze na rozpustę i na pasienie Poczty Polskiej zbędnymi opłatami).
A z tego zaproszenia skorzystała tylko firma „TUV-POL”, Tylko.
Zaś na nasze zaproszenie odpowiedział podziękowaniem tylko pan Kazimierz Zbylut, autor programu „SKP-2011, który nie mógł przyjechać na nasz zjazd do Leszczynka.
Ale za to złożył nam chociaż życzenia owocnych obrad, o czym inni zapomnieli, czy też nie chcieli (?) lub udają, tak, tylko udają, że nas nie ma, że wcale nas nie znają.
Nasz miły Kolega, od wielu lat „nieco?” związany z forum Norcomu zdziwił się tym moim wyjaśnieniem, gdyż się nie spodziewał takiego „zachowania” (?) ze strony tej firmy i tego Pana.
Zrobiło mi się trochę przykro tym bardziej, że naszemu miłemu Koledze i związanemu z forum Norcomu, przez długi czas nie schodził wyraz zdziwienia z twarzy. Ponadto kilka razy miałem przyjemność rozmawiać i uzgadniać coś tam z szefem Norcomu i nie odniosłem wrażenia, że jesteśmy np. na ścieżce wojennej. 
Bo nas obu nie zdziwiło zachowanie pana Grzegorza Krzemienieckiego, który ma prawo czuć się obrażony na nasze SDS. Jak zapowiedział, że Go nie będzie, tak Go nie było. Jak mówił, tak zrobił, chociaż tyle.
Ale inni? Ani beeee, ani meeee, ani kukuryku, jak mówił Prezydent Wałęsa. Czy oni udają, że nas nie widzą, udają, że nas nie ma?
To trochę dziwne, prawda?
Żeby nawet nie wzięli przykład z Pana G. K. i napisali, że ich nie będzie?
Zastanawiam się, czy Oni czasem nie postąpili gorzej ignorując nas całkowicie . . .
Bo ani pocałujcie nas w …, ani dziękuję, ani „może innym razem”. Cóś takiego . . . .
hero
Inni mogli przyjechać a oni nawet nie podziękowali za zaproszenie (elektronicznie, ale zaproszenie)?
Jeśli nie dziwię się postawie urzędasów w Warsiawie, że wymagają ozdobnych zaproszeń wysyłanych umyślnymi gońcami, jak za cara Piotra (inaczej nie przyjadą), to zdziwienie musi budzić fakt, że firmy zarabiające na elektronice i oprogramowaniach komputerowcy nie akceptują swojej własnej technologii w odniesieniu do siebie….?
To kim oni wreszcie są? – zapytacie.
No jak, jeszcze nie wiecie?
Oni są najważniejsi na świecie!
Bez nich Polska cała
zginęła by w tydzień bez mała.
A nasz SDS tak dalece za nic mają,
Jak dalece sami się wywyższają.
I zgodnie z biblijną przypowieścią . . .
Ale co tam, niech inni im wieszczą.
tease
Pozdrawia
Dziadek Piotra

P.S.
Firma home.pl jakoś nie kwapi się, aby „oddać” mi/nam wpisy z dwóch całych dni, tj. 27 i 28 czerwca br., z Waszymi komentarzami. Wpisy te zniknęły w tajemniczy i nie wyjaśniony do dziś sposób.
Ale dzięki pomocy „Jarolud”-a udało się odtworzyć chociaż ten mój wpis, więc publikuję go ponownie mając nadzieję, że podobne przypadki już więcej nie będą miały miejsca, a firma home.pl będzie bardziej profesjonalna i nie dopuści do takich przykrych incydentów.
Do dziś, pomimo trzech monitów nie otrzymałem odpowiedzi o przyczynach usunięcia tych wpisów.