BRANŻOWO, TO I OWO

To i owo, i zawsze branżowo. Czyli o wypowiedzi „blakop”-a na forum Norocm-u, o tym co mówiła zdziwiona klientka na temat BT w Szwajcarii oraz, czy wpada kłamać, a jeśli tak, to komu (wypada?).

wondering

I. BT w Szwajcarii – krótko.

Na naszą SKP przyjechała Polka, która od bardzo wielu lat mieszka w Szwajcarii. Chciała ustawić światła i uzupełnić ciśnienie w oponach swojego wypasionego pojazdu. Usiadła grzecznie na krzesełku czekając, aż skończę jakieś OBT. Choć milczała, to zauważyłem jednak, że bardzo pilnie przyglądała się wszystkim czynnościom, które wykonuję.

Nie ukrywam, że tymi swoimi uważnymi obserwacjami mnie trochę zestresowała, gdy przyszło mi do głowy, że to może już ten pierwszy „tajemniczy klient” . . .

Ale, gdy przyszła jej kolej, to się rozgadała (jak każda Prawdziwa Kobieta?). Zaczęło się od tego, że ostatnie swoje BT w Szwajcarii przeszła z wynikiem „N”, gdyż:

  • w polu widzenia kierującego miała istotną przeszkodę (?) w postaci zapachowego kartonika w kształcie jodełki, wiszącego na lusterku wewnętrznym,
  • granica światło-cienia świateł mijania (str. L + P) nie tworzyła jednolitej linii,
  • ciśnienie w oponach nie był zgodne z nominałem.

W/w usterki przyjechała naprawić aż u nas, bo w Szwajcarii drogo i już się spieszyła do Kraju.

I choć nie byłem tego dnia brudny, to ona zdziwiona była także tym, że nie mam białej koszuli i czystego firmowego odzienia, w jakim występują nasi tamtejsi Koledzy.

Jej zdziwienie wzbudził także ten pojazd, który miałem na swojej ścieżce. Bo choć – moim zdaniem – nie był całkiem brudny, to ona uważała inaczej.

Poinformowała mnie, że przed udaniem się na szwajcarskie SKP każdy użytkowani każdego pojazdu najpierw jedzie nim na specjalną myjkę, gdzie bardzo dokładnie myje się pod ciśnieniem także podwozie pojazdu. Bez tej czynności nie ma co wjeżdżać na ich-ne SKP.

Zaś pierwszą i główną czynnością tamtejszych kolegów nie jest identyfikacja, czy sprawdzanie ciśnienia w oponach, a sprawdzanie wszystkich pasów bezpieczeństwa i pod każdym możliwym względem.

Wierzcie mi, że rozmarzyłem się wyobrażając sobie, że dożyję jeszcze takich czasów u nas . . . . . nice

 

II. W. Szan. Interlokutor „blakop” był uprzejmy napisać na forum Norcom-u w sprawie naszych Konkursów.

blakop 

Pomógł: 105 razy
Dołączył: 27 Lis 2006
Posty: 13347
Piwa:
283/68
Skąd: D/NRW/DN

Wysłany: 19-06-2017, 20:34   


Zawsze się zastanawia w takich konkursach co z tymi pozostałymi?
Niezbyt dobrze sprawdzają na co dzień? Czy jak?
Czyli tutaj nawet tutaj II miejsce to dyshonor co najmniej?

– – – – – – – –

Jakoś tak zwlekałem i zwlekałem, ale już chyba czas wyjaśnić. Albowiem ta zasada nadal obowiązuje: jak czegoś nie wiecie, to pytacie, a ja odpowiadam.

Pozostali zajmują kolejne miejsca za Zwycięzcą. I nie ma tu żadnego dyshonoru, bo jest to w formie koleżeńskiej i szlachetnej rywalizacji, na dodatek podnoszącej nasze umiejętności zawodowe.

Wyjaśnić też warto pewną „sprawiedliwość” naszego Konkursu. Mianowicie, nigdy nikomu nie uda się znaleźć wszystkich usterek w naszym pojeździe (specjalnie przygotowanym), gdyż jest na to zbyt mało czasu (tylko 15 minut). Ponadto jest także ten teoretyczny test. Więc drugie miejsce, to zawsze tylko zaszczyt!

hi

 

III. Branżowe kłamstwa.

Świadomie przyzwyczajają nas do kłamstw w takiej skali, z jaką wcześniej nigdy nie mieliśmy do czynienia. W ten sposób stępieniu ulega nasz próg wrażliwości na podobne fakty. Po prosty przyzwyczajamy się do tego, tworzy się aura przyzwolenia na kłamstwo.

Idę do kina na film o 20,oo, a film rozpoczyna się pół godziny później, bo wcześniej wciskają nam reklamy, których nie było w cenie biletu. Także pogodynka w tv nie zaczyna się we wskazanym czasie, tylko później, bo lecą niechciane reklamy. Kłamstwo nabiera cech normalności.

Pisałem już o także o branżowych kłamstwach, jak np. o rzekomych zagrożeniach, jakie niesie ze sobą homologowana instalacja „GAZ”-owa w naszych pojazdach. Ograniczenia tym spowodowane (np. uciążliwa i wysoka cena obsługi TDT) hamują rozwój całej branży z tym związanej, począwszy od producentów. Jakoś nikomu ten spadek obrotów nie przeszkadza, choć to przekręt jedyny na miarę światową……

Tak przecież niedawno uczestniczyłem z Wami w szkoleniach we Wrocławiu i w Krakowie, gdzie pewien młody człowiek i przedstawiciel Min. Cyfryzacji przekonywał nas (niczym stary propagandysta), że z chwilą uruchomienia dla nas CEP 2,0, to cyt.:

ZNIKNĄ WSZYSTKIE NASZE BOLĄCZKI I PROBLEMY

ORAZ

BĘDZIEMY TEŻ MIELI DOSTĘP DO HOMOLOGACJI

(już gdzieś wcześniej o tym pisałem).

A rzeczywistość okazała się nieco przykra. Ten pan nie mówił Prawdy. Snuł tylko jakieś wizje, swoje lub cudze (czyżby zioło było w użyciu?).

Kłamstwo spowszedniało . . . ., już się przyzwyczailiśmy nawet do tego, że nie chcą przepraszać . . . .

hero

Trzymajcie się

dziadek Piotra

1,260 total views, 2 views today