DRUZGOCĄCE WYNIKI

Druzgocące dla branży wyniki generują nasze (?) Okręgowe SKP. A branża udaje, że te wyniki nie są wiążące lub wrzuca tematy zastępcze i robi jakieś uniki.

surprised

Kierownik Konrad Kuźma w trakcie krakowskiej konferencji szkoleniowej był uprzejmy użyć słów „druzgocące wyniki”. Chodziło o niektóre aspekty naszej branżowej działalności. Bo niestety, faktycznie, są one dla nas mocno druzgocące. Było także o tym mowa na konferencji PISKP w Ustce (prawie 50% zatrzymanych DR przez ITD następuje po badaniu na mobilnej SKP, czyli usterki, Usterki, USTERKI!).

Kontrowersyjna działalność Okręgowych SKP jest problemem znanym wszystkim od dłuższego okresu czasu. To ta część naszej branży generuje najgorsze oceny, którymi obarczane jest całe nasze zawodowe środowisko (także pracujące tylko na Podstawowych SKP). Zdecydowana większość:

  • spraw karnych i powiązanych „z rolniczymi” (nie tylko opisywanych przez media),
  • nieprawidłowości związanych z odbieraniem naszych uprawnień,
  • zatrzymanych DR przez WITD (Wojewódzka Inspekcja Transportu Drogowego) w ubiegłym roku,

to negatywny efekt pracy naszych (?) Okręgowych SKP. A w kontekście uwag do stanu technicznego gimbusów i autobusów przewożących nasze Dzieci, to efekt ten jest po prostu przerażający.

I co my w tym temacie zrobiliśmy . . . . . – ?

Temat tych nieprawidłowości ciekawie został zaprezentowany na krakowskiej konferencji szkoleniowej.

Warto uważnie poczytać te dane. I już każdy laik musi zauważyć rozbieżność, która negatywnie obciąża okręgowa SKP. I jestem przekonany, że to nie jest tylko problem Krakowa.

Piszę o tym, bo wszyscy chcą tylko dostawać/otrzymywać. Marzą się kolejne przywileje, podwyżki ulgi lub zwolnienia. I to jest wszystko w miarę normalne i jakoś uzasadnione.

Ale nienormalne i niemoralne jest otrzymywanie jakichś ulg i podwyżek za . . . . – no za nic!

No, zastanówmy się sami przez chwilę, no jeszcze chwileczkę, no pomyślmy troszeczkę . . . . . .

Czy mamy prawo do podwyżki cennika, gdy są pracodawcy, którzy wspierają lub nakazują praktykę, która polega na tym, aby nie pobierać „L”, „TAXI”, czy za „GAZ” zamontowany w badanym na SKP pojeździe, o czym niedawno pisałem? – http://www.diagnostasamochodowy.pl/2018/gaz-a-wk/

A może uważacie, że nie wolno o tym pisać i lepiej nic o naszych patologiach nie mówić?

Przestępcy też chcą, aby ich czyny pozostały w ukryciu. Nieraz im się udaje z tym milczeniem. Ale, nieraz i częściej, choć po jakimś czasie, jednak się nie udaje…..

Zaś z punktu widzenia społecznego wszyscy chcemy, aby o dokonywanych przestępstwach wiadomo było wszystkim, wszędzie i zawsze.

Czy tu jest miejsce na kompromis?

Moim skromnym zdaniem: niestety nie! Albowiem, tylko obiektywna i rzetelna ocena sytuacji umożliwia postawienie właściwej diagnozy. Lukrując i zakłamując rzeczywistość w naszej branży nie jesteśmy w stanie jej naprawić, bo zastosujemy nieadekwatne/niewłaściwe lekarstwo.

Więc pytam jeszcze raz, co nasze branżowe środowisko zrobiło, aby zasłużyć na te oczekiwane podwyżki? Czy w przeciągu ostatnich 5 – 10 lat była jakaś istotna inicjatywa, która mogła ukrócić ten dotychczasowy proceder na Okręgowych SKP? A, jeśli nie, to czy na pewno nam się cokolwiek należy za „nicnierobienie” w tym temacie?

A w tym temacie to tyle.

I poprawcie mnie, jeśli się mylę.

Dziadek Piotra

– – – – – – – – – – – –

1,084 total views, 4 views today