DIAGNOŚCI OBURZENI

Diagności oburzeni – i słusznie. Czyli, kiedy możemy odmówić świadczenia pracy na SKP w sytuacji zagrożenia koronawirusem.

Zainspirował mnie ten internetowy artykuł pt. Diagności oburzeni (…).1 Bo my także mamy prawo być oburzeni bierną postawą naszego (?) resortu transportu, o czym wczoraj pisałem: https://www.diagnostasamochodowy.pl/2020/rola-pracodawcy-i-bzdury-w-pismie-ministerstwa-infrastruktury/

Reklamy

Ten brak jasnych wytycznych ze strony Ministerstwa Infrastruktury2 powoduje, że w naszym zawodzie musi dojść – prędzej, czy później! – do postaw heroicznych. A przecież my nie jesteśmy nawet urzędnikami państwowymi, nie jesteśmy też żadną służbą. I dlatego rządzący nie mają prawa wymagać od nas jakiegoś i jakiegokolwiek heroizmu. To raczej oni, jako urzędnicy państwowi powinni stać na pierwszej linii frontu walki z koronawirusem i ryzykować swoim życiem, a nie chować się za naszymi plecami.

Bo jak to ma być?

Reklamy

To oni mają pracę zdalną lub siedzą sobie w ciepłych biurach, a my mamy ryzykować utratą Życia i Zdrowia na śmieciówkach, na umowach zlecenie i na umowach o dzieło lub rozliczając się nielegalnymi fakturami za fikcyjne zlecenia fikcyjnych firm za jakieś żenujące wynagrodzenie? 

Czy nam potrzebne są nekrologi pt. „poległ na posterunku w pracy dla SKP”?

Ilu z nas ma w rodzinie Lekarza, aby zapobiec najgorszemu? Tak, jak opisał to jeden z zarażonych: Nie poruszałem się, kwarantannę robiłem, pomimo że do sanepidu nie dało się dodzwonić, a jak już się udało, to odsyłał do zakaźnego, zakaźny odsyłał do 112, a 112 do sanepidu. Żeby nie upór mojej mamy (jest lekarzem), by ktoś w końcu tam odebrał czy przeprowadził test, dalej bym siedział nieświadomy, czemu ten kaszel tak długo się utrzymuje„.3

Ilu z nas ma tzw. „wejścia” wśród rządzących, aby być natychmiast przetestowanym na koronawirusa, jak to zrobiono wobec członków rządu po stwierdzonym przypadku zarażenia.4

Myślę, że niewielu z nas, albo wcale. Jesteśmy więc na straconej pozycji. Ministerstwo Infrastruktury pozostawiło nas bez żadnego wsparcia.

Zostaliśmy, jak zwykle, sami. To dlatego musimy bronić się przed realnie istniejącym zagrożeniem, jakim jest zarażenie koronawirusem. Wczorajsza wypowiedź renomowanego prawnika na Polsacie uzmysłowiła mi, że trzeba o tym napisać, że już dalej nie można zwlekać. Bo przed nami za parę dni szczyt zachorowań!

Chodzi o to, że w obecnej sytuacji, zgodnie z ustawą Kodeks Pracy, mamy prawo odmówić wykonywania swojej pracy na SKP, gdy pracodawca nie zapewnia nam właściwych środków ochrony.

Oczywiście, że jest tu zasadne pytanie, jakie to są te „właściwe” środki ochrony (?). Moim zdaniem, na obecną chwilę (bo ta sytuacji może zmienić się za tydzień), będą to:

  • rękawiczki ochronne,

  • maseczki chroniące przed zakażeniem,

  • środki odkażające + płyny dezynfekujące.

Być może, że za tydzień ta lista zostanie wydłużona o kolejne elementy ochrony osobistej.

Zgodnie z ustawą Kodeks pracy mamy prawo, Mamy Prawo, MAMY PRAWO domagać się tych zabezpieczeń, od czego wzdraga się (z obrzydzeniem?) rzekomo nasze Ministerstwo Infrastruktury. A, gdy pracodawca odmówi nam tych środków ochronnych, to my mamy prawo odmówić świadczenia pracy – zachowując prawo do wynagrodzenia!

Musimy mieć przy tym świadomość, że pracodawca może nas w takim przypadku zwolnić z pracy.

W związku z powyższym, ci z nas, którzy są na nielegalnych umowach o dzieło, na zleceniach, rozliczając się fikcyjnymi fakturami są na nieco (?) przegranej pozycji. Są tu trzy wyjścia:

  1. będą ryzykować swoim Życiem i Zdrowiem i pozostaną w pracy,

  2. odejdą do innej pracy, gdzie będą zapewnione środki ochrony osobistej lub, gdzie nie będzie tak szerokiego kontaktu z tak nieprzewidywalnym klientem, jak to jest na SKP,

  3. powiadomią nadzór w WK/starostwie oraz PIP o stosowaniu nielegalnych umów w celu jej zamiany na umowę legalną z punktu widzenia ustawy PoRD. Do czasu rozstrzygnięcia tej kwestii zastosują się do pkt 1 lub pkt 2.

Zaś ci z nas, którzy są na legalnych umowach o pracę, zachowują prawo do odwołania się do Sądu Pracy. Myślę, że ta decyzja powinna obowiązywać wszystkich z podwyższonej grupy ryzyka, które rośnie wraz z wiekiem oraz w przypadku dodatkowej choroby przewlekłej.

To nie tylko wymóg moralny, religijny i etyczny: Życie i Zdrowie Ludzkie jest najważniejsze. To także zapis widniejący w art. 68 Konstytucji RP oraz podlegający ochronie w ustawie Kodeks Pracy.

Trzymajmy się

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – –

1 Diagności oburzeni nową decyzją Szumowskiego – „Nie wystarczy podziękować w Wiadomościach TVP” – https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,25799108,nie-wystarczy-podziekowac-w-wiadomosciach-tvp-diagnosci-oburzeni.html#a=350&c=163&t=14&g=a&s=BoxNewsLink