ODPOWIEDZIALNOŚĆ SKP ZA ZAKAŻENIE KORONAWIRUSEM

Odpowiedzialność właściciela SKP za zakażenie koronawirusem pracownika. W tym przypadku chodzi o insp. UDS-a.

Szczegółowe obowiązki pracodawcy nakładające na niego odpowiedzialność za stan BiHP na terenie każdej SKP, będącej naszym zakładem pracy, określone są w ustawie Kodeks Pracy. Ale ten ustawowy akt z określonymi w nim obowiązkami z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy nie wyczerpuje wszystkich prawnych podstaw w tym zakresie. Bo problematyka ta określona jest też w innych aktach prawnych.

Reklamy

Do jednego z ważniejszych takich aktów należy ustawa Kodeks Karny, gdzie określono odpowiedzialność karną dla pracodawcy, który nie stosuje się do obowiązującego w tym zakresie Prawa. Jest ona określona w artykułach 220–221, zgodnie z którymi osoba odpowiedzialna za stan bhp, która nie dopełnia swojego obowiązku, przez co naraża pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

A z tego wynika wprost, że jeżeli udokumentujecie w jakikolwiek sposób, że domagaliście się np. maseczek i rękawiczek – czego Wam nie zapewniono – a potem zostaliście zarażeni koronawirusem, to jest to podstawa do odpowiedzialności karnej pracodawcy, po wcześniejszym zgłoszeniu tej sprawy organom ścigania, czyli Policji lub Prokuraturze. Taki przypadek ilustruje umyślne i celowe naruszenie praw pracowniczych przez właściciela danej SKP lub przez osobę odpowiedzialna za stan BiHP (np. jakiś kierownik w przypadku sieci SKP).

Reklamy

Bo pracodawca/właściciel danej SKP nie zawsze będzie jedyną osobą odpowiedzialną za takie zakażenie. Za jego spowodowanie może być również odpowiedzialny pracownik nadzorujący naszą pracę. Przesądzać o tym będą zapisy w umowie o pracę lub w innym dokumencie, gdzie określono zakres obowiązków i wpisano nadzór nad pracą insp. UDS-a oraz problematyką BiHP. Odpowiedzialność karną ponosić będzie ten, kto w danym przypadku naraził nasze zdrowie i życie, co ustalane zostanie przez organy prokuratury, a rozstrzygane przez sąd.

Ale może się też zdarzyć, że właściciel danej SKP był np. za granicą na wczasach i całkowicie odcięty od rzeczywistości w Kraju nic nie wiedział o zagrożeniu koronawirusem. Gdy w takim przypadku ulegniemy zarażeniu koronawirusem na SKP, to wówczas jego odpowiedzialność będzie nieumyślna. W przypadku odpowiedzialności nieumyślnej podlegać on będzie:

  • grzywnie, albo

  • karze ograniczenia wolności, albo

  • pozbawienia wolności do roku.

Omawiając odpowiedzialność właściciela SKP za zarażenia/zakażenia pracownika/pracowników koronawirusem należy założyć także, że będą zdarzały się przypadki, gdy pracownik szczególnie dotkliwie ucierpi na skutek takiego zarażenia. To może oznaczać np. zwłóknienie płuc, powikłania chorobowe, szczególnie długi pobyt na rehabilitacji. I w takim przypadku będziemy mogli domagać się od pracodawcy dodatkowego odszkodowania.

Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że otrzymane z takiego tytułu ciężkiej postaci zakażenia koronawirusem odszkodowanie od ZUS i ubezpieczyciela komercyjnego nie wyklucza uzyskania zadośćuczynienia za utratę zdrowia lub uzupełniającego odszkodowania bezpośrednio od pracodawcy. Tak zresztą orzekł całkiem niedawno Sąd Najwyższy w wyroku z 17 lipca 2019 r., w sprawie pracownika domagającego się od pracodawcy dodatkowego odszkodowania.

Musimy także pamiętać, że gdy już dojdzie do zarażenia koronawirusem na SKP, to należy jak najszybciej zgłosić ten fakt pracodawcy – najlepiej w formie pisemnej, choć niekoniecznie. Postępujemy w takim przypadku identycznie, jak przy chorobie zawodowej lub przy wypadku przy pracy.1

Być może wiecie już teraz, dlaczego duże firmy zamykają bramy swoich firm i wygaszają produkcję. Bo nie tylko ucierpi ich marka, gdyby doszło do zarażenia bardzo wielu pracowników przy ich biernej postawie. Nie chodzi też tylko o kwestie moralne, etyczne i religijne, gdy nadrzędną wartością jest życie i zdrowie (choćby tylko deklarowana). Chodzi także o to, że w takim przypadku zakres finansowych odszkodowań może je rozłożyć na łopatki, bo zaniedbali zaopatrzenie swoich wszystkich, Wszystkich, WSZYSTKICH pracowników w środki ochrony indywidualnej.

Spodziewam się, że nasze SKP są mocniejsze finansowo (od np. VW?) i stać je będzie na ewentualne odszkodowania dla zarażonych/zakażonych koronawirusem Kolegów.

Trzymajmy się

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – –

1 Pamiętajmy, że osoba, która nie zawiadamia w terminie właściwego organu o wypadku przy pracy lub chorobie zawodowej albo nie sporządza lub nie przedstawia wymaganej dokumentacji, podlega grzywnie do 180 stawek dziennych albo karze ograniczenia wolności. Przestępstwem jest również utrudnianie bądź udaremnianie wykonywania czynności służbowej organom inspekcji pracy i jest ono zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 3 (art. 225 § 2 k.k.).