PYRRUSOWE ZWYCIĘSTWO

Pyrrusowe zwycięstwo, to było dla zwycięzców przekleństwo. I to nie jeden raz w historii, co zwycięzców pozbawiło oczekiwanej glorii.1

Przed dwoma dniami, po przeczytaniu ostatniego egzemplarza Serwisu Motoryzacyjnego nr 4/2021 miałem poruszyć dwa tematy z tego naszego miesięcznika. Niestety, zdążyłem tylko odnieść się do poruszonej kwestii promocji na SKP – https://www.diagnostasamochodowy.pl/2021/promocje-na-skp-zdaniem-sm/

Reklamy

Więc przyszedł czas, aby odnieść się do tego drugiego tematu, który utkwił mi w głowie, niczym drzazga (str. 9 SM).

Chodzi o to, co stało się przed zaledwie paroma tygodniami. A mianowicie, z urzędniczego projektu zmiany naszej ustawy PoRD, znanej nam pod symbolem UC48 jednak wykreślono wcześniejszy zapis o tym, że nasz przedsiębiorca miał też odpowiadać za prawidłowość przeprowadzania BT. Tak jest w cywilizowanych krajach, gdzie to pracodawca odpowiada za jakość pracy zatrudnianych przez siebie ludzi.

Reklamy

Jak rozumiem, ten cywilizacyjny postulat o odpowiedzialności pracodawców miał położyć tamę patologiom na naszych SKP. Ale przedstawiciele naszych pracodawców uznali, że do twarzy im z tym naszym nieomal odwiecznym problemem, jakim jest niska jakość BT na wielu naszych SKP. Ich zwycięski lobbing w tej sprawie będzie w najbliższej nam przyszłości owocował . . . . . . – tylko czym?

To moje powyższe pytanie jest oczywiście retoryczne, bo wszyscy wiemy, czym to się dla nas wszystkich skończy. Zapewne wiedzą o tym także urzędnicy naszego (?) resortu transportu, którzy w ten sposób wzięli także udział w tej farsie.

Jestem przekonany, że najbardziej na tę zmianę nalegali ci pracodawcy, którzy najwięcej na tym korzystali i nadal korzystają, łamiąc moralne kręgosłupy swoich pracowników, a naszych kolegów. Niestety, nasze branżowe organizacje stają się nieraz parasolem/parawanem ochronnym dla branżowych przestępców. Bo tak się stało właśnie w tym przypadku. A pomogli w tym urzędnicy naszego (?) resortu transportu! Chyba, że jest to zaplanowany przez urzędników DTD manewr, który miałby polegać na tym ustępstwie w zamian za ustawową i zgodną z Prawem Unii Europejskiej niezależność zawodową dla całego środowiska insp. Uprawnionych Diagnostów Samochodowych. Czyżby szykowała się szansa na naszą niezależność na europejskim poziomie? Wykonujący nasz zawód ma szansę dołączyć do grona Europejczyków?

No, niedługo to zobaczymy. Bo prędzej czy później jakaś nasza organizacja pójdzie wreszcie po rozum do głowy, gdy w zasięgu ręki mamy dostęp do tego skutecznego narzędzia, jakim jest prawodawstwo UE, gdy nasze prawo w tym zakresie jest od lat sprzeczne z pkt 34 Dyrektyw nr 45 z 2014 r. – https://www.diagnostasamochodowy.pl/2021/niezaleznosc-diagnosty/

Swoją drogą, chciałbym widzieć listę tych pracodawców, którzy o to wnioskowali, aby móc przyjrzeć się pracy na należących do nich SKP. Może warto zwrócić się o taką listę do tych organizacji, które o to wnioskowały?.

Ta przykra sprawa ilustruje także obecną słabość reprezentacji środowiska pracobiorców na naszych SKP. Wydawać by się mogło, że w ciągu tych ostatnich 10 lat wystarczająco doświadczyliśmy złego ze strony niektórych naszych pracodawców, i to w całkowitym milczeniu (takie nasze słowiańskie/polskie „milczenie owiec” idących na rzeź?).

A przecież insp. UDS-ów jest o wiele więcej niż SKP, nawet wówczas, gdy się weźmie pod uwagę fakt, że niektórzy pracodawcy jednak posiadają nasze uprawnienia. Ale sumarycznie są oni w mniejszości, gdy policzymy SKP zrzeszone w sieciach. Więc teoretycznie stanowimy większą siłę organizacyjną. Tym bardziej zasadne jest pytanie, jak to się mogło stać, że ten cywilizacyjny postulat został obalony (bo już nie jesteśmy Cywilizowanym Krajem?).

Mam nadzieję, że to zwycięstwo przedsiębiorców będzie jednak „pyrrusowe”2,, bo nie widzę niczego w zamian dla środowiska pracobiorców. W ten sposób pracodawcy – już po raz kolejny! – dość mocno i wyraźnie odcinają się od swoich własnych pracowników. Mam nadzieję, że niedługo odczują tę swoją decyzję na własnej skórze, gdy dotychczasowi „ich?” pracownicy – na zasadzie wzajemności – odwdzięczą się im tym samym.

I obym był złym prorokiem.

Dziadek Piotra

– – – – – – – – – – –

1 Przypomnę choćby Napoleona, który „zdobył” Moskwę w 1812 r., spaloną i opuszczoną przez mieszkańców oraz pozbawioną żywności, po czym przegrał całą batalię.

2 Pyrrusowe zwycięstwo – wyrażenie przysłowiowe oznaczające zwycięstwo osiągnięte nadmiernym kosztem, nieproporcjonalnie dużym wobec osiągniętych skutków. Powstało od sytuacji związanej ze zwycięstwem Pyrrusa – króla Epiru, który w III wieku p.n.e. toczył wojnę z Rzymem. – Wikipedia.