ZNOWU SPADA JAKOŚĆ BT NA SKP

Rate this post

Spada znowu jakość BT (badań technicznych), nie tylko w Bydgoszczy, czyli co stacja to frustracja, a najciemniej pod latarnią?

Do tej pory o Bydgoszczy słyszeliśmy więcej dobrego, niż złego. Kompetentny nadzór, nasze ośrodki szkolenia na wysokim poziomie, brylowanie na internetowych forach.

A tu maszszszszsz, niczym z liścia w twarz!

Bo na forum Norcom znalazłem interesującą ciekawostkę, która ilustruje jakiś kawałek tej – nie tylko bydgoskiej! – rzeczywistości.

Ale najpierw przeczytajcie sami:

– – – – – – – – – – – – – – – – – – –

dalkowiak; Forumowicz; Napisano 24 Sierpień;

W dniu 24.08.2022 o 08:48, adam1501 napisał: mi coś puka

„przegląd mam-robiłem u sąsiadów, ale mają szarpaki uszkodzone i nie sprawdził tam tych wahaczy czy coś, a tak puka że nie słychać radia…”

– Takiego wczoraj „sprawdziłem” z świeżutkim badaniem.

(Fabia 06′ – pęknięte sprężyny przód, przewody ham. widać płótno, wahacze, sworznie, tuleje, progi rude-miękkie, podłoga mokra od miski po wydech końcowy, szyba pęknięta…itd)

Można? – NO JASNE, ŻE MOŻNA!

Coś musi w końcu pie**

Po ostatnim położeniu wypowiedzenia, szef dał mi podwyżkę a teraz beczenie, że nie ma przerobu słyszę codziennie.

Co pisałem powyżej to już k*a kryminał i nikt z tym nic nie robi! Nie daje się normalnie robić, to nie jest przymykanie oka na krople oleju, wybitą końcówkę, czy brak naklejki w 20 letnim gruzie. To nie jest upominanie klienta, że coś należy naprawić i zrobienie pozytywa – to jest KRYMINAŁ.

PS. – Dla tego „diagnosty” z Bydgoszczy co robił tą Fabię.

Może jakimś cudem czytasz na tym forum, wiedz że jesteś kompletnym idiotą, robisz jawny rozbój, jesteś zwykłym gnojkiem, klient był na tyle „bystry”, że przedstawił ciebie palancie jako dobrego człowieka z imienia i nazwiska...

PS. Dla Moderatora.

Może to nie jest najlepszy sposób na wyrażanie swoich przemyśleń, jednak wydaję się, że nie ma już innego wyjścia.

Jest wielu diagnostów, którzy mają zbieżne z moimi poglądy.

https://forum.norcom.pl/index.php?/topic/12809-zmiana-pord/page/74/

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

No cóż, wielu sfrustrowanych Kolegów nie chce przyjąć do wiadomości prostego faktu, że to oferowane wynagrodzenie ma wpływ – aż w 80%! – nie tylko na decyzję o podjęciu pracy w danej firmie/SKP, ale także na jakość wykonywanej pracy. Gdy poziom wynagrodzenia nie odzwierciedla stopnia trudności w pracy, to dochodzi do podobnych problemów, jak opisany wyżej.

Lata 1990 – 2005, to był trudny okres nie tylko w naszej branży. Powszechny brak pieniędzy (także na wynagrodzenia!) przyczynił się nie tylko do tego, że podjęto decyzję o innej formie funkcjonowania SKP (prywatyzacja branży). Ten brak pieniędzy spowodował także narastającą falę patologicznych zjawisk, podsycaną przez błędne decyzje DTD. Zaczęło się branie łapówek, aby zrekompensować sobie poziom wynagrodzenia, które nie starczało do końca miesiąca na utrzymanie Rodziny.

Narastanie tych patologicznych zjawisk było częściowo uzasadnione właśnie niewłaściwym poziomem wynagrodzenia pracowników SKP. Państwo przerzuciło swoją niemoc na rodzący się właśnie sektor prywatny, który w tym czasie nie miał, bo nie mógł mieć żadnego doświadczenia w tym zakresie.

Zachłyśnięcie się demokracją/kapitalizmem nieomal całego społeczeństwa uzasadniało w jakimś zakresie narastanie patologicznych zjawisk na SKP („pierwszy milion trzeba ukraść”, choćby kosztem własnych pracowników na SKP).

Gdy od tamtego czasu minęło już nieomal ćwierć wieku, to aż wierzyć się nie chce, że nijako wracamy do tamtych sytuacji. Brak waloryzacji Cennika BT na SKP od 18 lat musi nieść ze sobą między innymi taki skutek, że na wielu SKP cyt. „mają szarpaki uszkodzone”, jak pisze nasz sfrustrowany Kolega „dalkowiak” na forum Norcom. Jestem przekonany, że w tej sytuacji lawinowo wzrasta ilość urządzeń będących na wyposażeniu naszych SKP, które od dawna już powinny być serwisowane – a nie są i długo jeszcze nie będą.

Brak waloryzacji powoduje, że i pracodawcy nie stać na podwyżki dla pracownika, który w ten sposób przestaje być zainteresowany jakością swojej pracy. To są naturalne mechanizmy zachowań w każdej firmie, która nie ma wystarczających środków na utrzymanie.

Jeśli w podobnej sytuacji nie da się uciec od indywidualnej odpowiedzialności naszego kolegi z Bydgoszczy, to jednak winnym tej sytuacji jest także nijaki Adamczyk z Weberem, którzy na poziomie ministerialnym blokują waloryzację Cennika BT.

Trzymajmy się

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – – – – –