WYROK WSA Z TZW. „DRUGIM DNEM”?

Rate this post

Bardzo śmiałe tezy tego WSA z Krakowa w naszej sprawie, po jej ponownym już rozpatrzeniu. A ja nie wiem i nie rozumiem, o co i po co tu jeszcze po raz trzeci drzeć koty? Oni się tą sprawą bawią, niczym dzieci, czy to ochrona kogoś „ważnego”?

Dosłownie przecieram oczy ze zdumienia i nadal nie wiem i nie wierzę, że to właśnie w takim kierunku zmierza nasze orzecznictwo. Ale zobaczcie sami:

  • prawodawca dążył jedynie i przede wszystkim do swego rodzaju „przestraszenia” diagnostów surowymi konsekwencjami za naruszenie nawet błahych obowiązków, związanych z wydaniem przez diagnostę zaświadczenia albo dokonaniem wpisu do DR pojazdu, niezależnie od związku tego naruszenia ze stanem technicznym pojazdu i jego wpływu na BRD;

  • nie sposób nie zauważyć, że te prawne działania prewencyjne zostały podjęte kosztem ochrony konstytucyjnych praw jednostki, a więc mogą być kwestionowane jako niekonstytucyjne.

I ja też bym się z tym zgodził w zupełnej całości, gdyby nie ten drobiazg, jakim są . . . . . – realia tej sprawy!

A więc do roboty…….

Zaczęło się od kontroli z 27.06.2024 r., gdzie nasz nadzór WK/starostwa zakwestionował 4 przypadki BT samochodów, tj. Toyoty Yaris, Volkswagena California, Fiata Talento, AUDI TT, które to BT zostały przeprowadzone sposób niezgodny z obowiązującym nas zakresem i sposobem.

I tak:

1. w przypadku samochodu marki Toyota Yaris

a/ brak sprawdzenia i oceny emisji zanieczyszczeń gazowych,

b/ brak wpisania do wystawionego zaświadczenia o przeprowadzonym BT informacji o występujących w pojeździe usterkach polegających na:

– niesprawności lewego światła STOP,

– niesprawności oświetlenia tylnej TR pojazdu,

– nieprawidłowego rozmieszczenia świateł do jazdy dziennej;

– niezasadnie oraz niezgodnie ze stanem faktycznym odnotowanie informacji dotyczącej zatrzymania DR, pomimo że nie stwierdzono żadnej usterki niebezpiecznej i nie dokonano elektronicznego zatrzymania dokumentu;1

2. w przypadku samochodu marki Volkswagen California

a/ brak przeprowadzenia kontroli organoleptycznej i sprawdzenia działania:

– światła przeciwmgłowego tylnego,

– sprawności sygnału jego włączenia,

– sprawności świateł awaryjnych,

– sprawności pasów bezpieczeństwa i zapięć w 2 i 3 rzędzie foteli pojazdu;2

3. w przypadku samochodu marki Fiat Talento

a/ brak przeprowadzenia kontroli organoleptycznej i sprawdzenia działania:

– światła przeciwmgłowego tylnego,

– działania urządzenia do regulacji ustawienia świateł mijania,

– drzwi tylnych,

– pomiaru i oceny zadymienia spalin;3

4. w przypadku samochodu marki AUDI TT

a/ brak przeprowadzenia kontroli organoleptycznej i sprawdzenia działania:

– światła przeciwmgłowego tylnego,

– sprawności sygnału jego włączenia,

– urządzenia do oczyszczania świateł drogowych/mijania (spryskiwaczy).4

I warto zapamiętać, że już w 2019 r. przeprowadzono postępowanie administracyjne w sprawie cofnięcia naszemu skarżącemu koledze uprawnienia diagnosty samochodowego. Postępowanie zostało wszczęte po kontroli SKP, podczas której stwierdzono liczne nieprawidłowości w wykonanych przez niego BT. W podsumowaniu wydanej wówczas decyzji odnotowano, cyt.: „Analizując zatem popełnione 10 lipca 2019 r. przez diagnostę R. P. nieprawidłowości podczas przeprowadzonych badań technicznych samochodów marki Skoda Oktavia, Dacia Dokker, Ford Focus należy stwierdzić, że rzeczywiście wykonał on badania okresowe w sposób wadliwy. (…)”. Więc jest tu zasadne pytanie o to, ile razy można i dlaczego akceptujemy fakt, że ktoś się nie chce uczyć nawet na swoich własnych błędach. Tym bardziej nie będzie się uczył na cudzych lub wskazywanych przez szkolących. Z powody pychy, zarozumiałości lub głupoty. Po co nam ktoś taki w naszym środowisku?!?

To postępowanie z 2019 roku zostało jednak umorzone, gdyż organ wziął pod uwagę wyniki kontroli sprawdzającej, podczas której skarżący prawidłowo przeprowadził BT oraz szczerą postawę skarżącego i fakt, że stwierdzone podczas kontroli nieprawidłowości nie spowodowały negatywnych skutków prawnych oraz rzekomo nie spowodowały dopuszczenia do ruchu pojazdów zagrażających BRD.5

Organ I instancji potwierdził, że już wcześniej, przeprowadzane przez skarżącego badania techniczne obarczone były błędami i zdarzało się, że skarżący wykonywał je nieprawidłowo, toteż byłoby niesprawiedliwym, gdyby tym razem również odstąpiono od nakładania sankcji, zwłaszcza gdy stwierdzone naruszenia są znacząco poważniejsze od tych stwierdzonych w 2019 r.

To dlatego, po ponownym rozpatrzeniu tej sprawy, decyzją z 22.07.2025 r. Prezydent Miasta Krakowa orzekł o cofnięciu uprawnień naszemu koledze R. P.

Nasz kolega się odwołał od tej decyzji, ale SKO w Krakowie (Kolegium, organ odwoławczy) decyzją z 26.02.2026 r., nr SKO.RD/4120/557/2024 utrzymało w mocy decyzję Prezydenta Miasta Krakowa z 22.07.2025 r., znak KM-05.5422.6.2024, w której orzeczono o tym cofnięciu uprawnień diagnosty samochodowego. SKO słusznie uznało, że wymienione niesprawności, a także zaniechania w badaniach stanowią istotnie naruszenia bezpośrednio wpływające na BRD, zatem zgodnie z art. 84 ust 3 pkt 1 i 2 winno się nadane uprawnienia cofnąć.

Kolejne odwołanie przy pomocy profesjonalnego pełnomocnika i mamy ten kuriozalny wyrok WSA w Krakowie z 23 lipca 2026 r.

WSA rozpatrywał tę sprawę ze skargi naszego kolegi R. P. (skarżący) na decyzję SKO w Krakowie z 26 lutego 2026 r., nr SKO.RD/4120/557/2024 w przedmiocie cofnięcia uprawnień diagnosty samochodowego i

I. uchyla zaskarżoną decyzję;

II. zasądza od SKO w Krakowie na rzecz skarżącego R. P. 697 (sześćset dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania6, albowiem m.in.:

  1. SKOw zdecydowanej części skoncentrował się na przedstawieniu chronologii zdarzeń oraz zaprezentowaniu stanowiska Prezydenta Miasta Krakowa. Własne wywody zostały natomiast ujęte w sposób marginalny w odniesieniu do najistotniejszej kwestii dotyczącej oceny stwierdzonych przez diagnostę naruszeń. Stanowiły one dosłowne powtórzenie wniosków zawartych w uzasadnieniu decyzji organu I instancji (…).”

  2. w uzasadnieniu SKO rzekomo cyt.: ewidentnie brakuje wymaganego w tych okolicznościach odniesienia się do stawianych w odwołaniu zarzutów (33 !) związanych z ustaleniem odpowiedzialności diagnosty w tej sprawie.”7

  3. Sąd nie może bowiem wypowiadać się w kwestiach, w których nie wypowiedział się organ odwoławczy.” – a zasada swobodnej oceny dowodów?

  4. jedyna sankcja cofnięcia uprawnień do wykonywania badań technicznych pojazdów za naruszenie obowiązków diagnosty może być stosowana w zasadzie za każde naruszenie, nawet nie mające wpływu na stan bezpieczeństwa w ruchu drogowym, niedotyczące stanu technicznego pojazdu (usterki technicznej).” – w Krakowie dopiero się obudzili po 20-tu latach spania?

  5. Można dopatrywać się w tym braku konsekwencji prawodawcy, dającej się jedynie wytłumaczyć dążeniem do osiągnięcia przede wszystkim celów prewencyjnych, do swego rodzaju „przestraszenia” diagnostów surowymi konsekwencjami za naruszenie nawet błahych obowiązków, związanych z wydaniem przez diagnostę zaświadczenia albo dokonaniem wpisu do dowodu rejestracyjnego pojazdu, niezależnie od związku tego naruszenia ze stanem technicznym pojazdu i jego wpływu na bezpieczeństwo ruchu drogowego.” – bardzo ciekawa sugestia tylko szkoda, że po dwóch dekadach administracyjnego bezprawia.

  6. Nie sposób nie zauważyć, że te prawne działania prewencyjne zostały podjęte kosztem ochrony konstytucyjnych praw jednostki, a więc mogą być kwestionowane jako niekonstytucyjne.” – nooo, cóś podobnego!!! Wreszcie zaczęli czytać nasze archiwalne artykuły w tym zakresie?

 

Koledzy!

Byłbym się wzruszył tym wyrokiem WSA w Krakowie gdyby nie fakt, że:

  • na tym południowym terenie od dekady (co najmniej) obserwujemy rosnącą skalę patologii w naszej branży i widoczna słabość w tym zakresie organów ścigania,

  • zapadają już także podobne wyroki we wszystkich WSA oraz podobnie uzasadnione decyzje SKO i nadzoru w WK (prezydentów/starostów). A tak przecież nie jest.

  • Ten wyrok krakowskiego WSA jest wyłomem w przyjętej przez sądownictwo administracyjne linii orzeczniczej, którą potwierdziły także liczne wyroki NSA.

  • Wielu kolegów straciło swoje uprawnienia za tylko jeden z opisanych przypadków. A tu mamy ponad 15 tych i takich przypadków stanowiących istotne zagrożenie dla ochrony środowiska i BRD (sic!), nie licząc sprawy z 2019 r.

  • Jeśli ten kolega z tej sprawy jest także właścicielem SKP, a do tego należy do naszej znanej organizacji zrzeszającej pracodawców i bronionym przez warszawską kancelarię prawną to może oznaczać, że w branży są lepsi i gorsi. A nasze Prawo nie ma nic wspólnego ze Sprawiedliwością.

Trzymajcie się

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – – – –

1 Cyt.: Skutkiem braku odnotowania wszystkich usterek występujących w pojeździe, jest więc możliwość uzyskania przez pojazd pozytywnego wyniku badania technicznego, pomimo dalszego występowania w nim poważnych usterek (tych, których nie odnotowano).” W tym przypadku nasz skaący kolega określił „N”-negatywny wynik BT.

2 cyt.: „mimo braku wiedzy dotyczącej sprawności elementów i mechanizmów pojazdu, który skarżący poddał kontroli, skarżący określił „P”-pozytywny wynik BT, wskazując, że spełniaj wymagania techniczne.”

3 cyt.: „mimo braku wiedzy dotyczącej sprawności elementów i mechanizmów pojazdu, który skarżący poddał kontroli, skarżący określił „P”-pozytywny wynik BT, wskazując, że spełniaj wymagania techniczne.”

4 W przypadku Audi TT nasz skaący kolega określił „N”-negatywny wynik BT.

5 Nasz kolega ma „szerokie plecy”?

6 III SA/Kr 665/26 – Wyrok WSA w Krakowie; Data orzeczenia: 2026-07-23; orzeczenie nieprawomocne; Data wpływu: 2026-05-15; Symbol z opisem: 6038 Inne uprawnienia do wykonywania czynności i zajęć w sprawach objętych symbolem 603; Hasła tematyczne: Ruch drogowy, uprawnienia diagnosty samochodowego; Skarżony organ: SKO; Treść wyniku: uchylono zaskarżoną decyzję; Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych;

7 cyt.: „organ odwoławczy nie ustosunkował się m.in. do zarzutu dot.: przesłuchania „świadka inspektora Z. P. bez zawiadomienia o tej czynności pełnomocnika Strony”, oraz nie wziął pod uwagę, w zakresie odpowiedzialności diagnosty, że dwa pojazdy: Toyota Yaris oraz Audi TT nie zostały dopuszczone do ruchu przez diagnostę (…).”

Loading