DIAGNOSTA WPADŁ

Diagnosta wpadł przez przypadek (?), bo podsłuchiwano telefony innych osób. Czyli nasz kolega dostał tzw. rykoszetem, bo do wręczenia łapówki za wirtualne BT przyznał się Dariusz W. z Białegostoku.1

Sprawa ta jest o tyle ciekawa, bo była tu nieco inna niż tradycyjna (wideorejestrator) procedura ujawnienia przestępstwa naszego kolegi A. P.

bomb

Ten nasz kolega wpadł, gdyż w ramach kontroli operacyjnej podsłuchiwano też telefony. Ale wpadł nie tylko nasz kolega A.P., gdyż głównym oskarżonym w tej sprawie jest ten wręczający łapówki nijaki Dariusz W. syn Z. i K. z domu S., urodzony i zamieszkały w Białymstoku, który prowadził działalność gospodarczą pod nazwą Przewóz Towaru Pojazdem Niewyspecjalizowanym Dariusz W.2

Z wieloma z oskarżonymi w tej sprawie Dariusz W. był w kontakcie telefonicznym i w czasie rozmów ustalał bieżące potrzeby w zakresie wystawienia faktur w określonym czasie.3 I przez takie rozmowy wpadł też nasz kolega A. P.

Zaś główny oskarżony wpadł, bo miał problemy finansowe.4 Jego oskarżenie związane było z poświadczaniem nieprawdy w fakturach VAT za usługi transportowe (w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej) oraz z podrobieniem faktur VAT, do wystawienia których nie był uprawniony (w ramach nieistniejącej już spółki cywilnej.5

thumbsdown

Ale oprócz tej (podstawowej?) swojej nielegalnej działalności zdążył jeszcze nasmrodzić w naszej branży, bo oskarżono go o to, że w okresie od 12 października 2010 roku do 13 października 2010 roku w Białymstoku i w miejscowości N., działając wspólnie i w porozumieniu z inną nieustaloną osobą udzielił korzyści majątkowej w kwocie 400 złotych osobie pełniącej funkcję publiczną – naszemu koledze insp. uprawnionemu diagnoście samochodowemu A. P. z (…) E. P. z siedzibą w N. w zamian za naruszenie przepisu prawa obowiązku służbowego stanowiącego poświadczenie nieprawdy i chcąc aby nasz kolega A. P. dokonał czynu zabronionego polegającego na poświadczeniu nieprawdy poprzez potwierdzenie w DR oraz rejestrze przeprowadzonych BT, wykonania badań technicznych i dopuszczenia do ruchu samochodu ciężarowego marki M. (…), bez faktycznego wykonywania tych badań, nakłaniał go do tego, tj. o czyn z art. 229 § 3 k.k. w zb. z art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 271 § 1 i 3 k.k.6

Okazało się, że Dariusz W. w znacznym okresie czasu, w którym miał świadczyć usługi transportowe swoim samochodem ciężarowym marki M. faktycznie nie użytkował tego pojazdu, m.in. z uwagi na słaby stan techniczny tego samochodu, jak też brak aktualnych OBT. W październiku 2010 r. Dariusz W. zamierzał doprowadzić do aktualizacji badań technicznych tego samochodu ciężarowego. Jednak mając na uwadze słaby stan techniczny samochodu, nie chciał poruszać się tym pojazdem i poszukiwał możliwości potwierdzenia przejścia takich badań, bez rzeczywistego sprawdzania stanu pojazdu przez uprawnionego diagnostę samochodowego.

Znalazł się jakiś znajomy Dariusza W., który zaproponował mu pomoc w tym procederze, na zasadzie pośrednictwa w załatwieniu fikcyjnego OBT. Zdecydował się on na udział w takiej formie fikcyjnego potwierdzenia BT i w tym celu przekazał znajomemu DR oraz pieniądze, jako korzyść majątkową do wręczenia naszemu koledze uprawnionemu diagnoście samochodowemu za wykonanie tego badania w kwocie 400 złotych, prosząc znajomego o załatwienie tego wirtualnego BT.

Niestety, tamtejsza Policja nie zdołała ustalić tego pośrednika…… no

Nasz kolega A.P. z (…) E. P. z siedzibą w N. zdecydował się na poświadczenie nieprawdy w DR oraz w rejestrze przeprowadzonych BT i tym samym dopuścił do ruchu ten samochód ciężarowy marki M. (…), bez faktycznego wykonywania tych badań. Było to w okresie między 12 października 2010 roku, a 13 października 2010 roku.7

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o ujawniony w sprawie materiał dowodowy, w tym w oparciu o częściowe wyjaśnienia oskarżonego Dariusza W., w oparciu o zeznania świadków, w oparciu o pozostały materiał dowodowy zgromadzony w sprawie w tym materiały kontroli operacyjnej kryptonim (…) oraz notatkę urzędową dotyczącą analizy rozmów zarejestrowanych w ramach kontroli operacyjnej.

Dariusz W. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Dodatkowo wyjaśnił w odniesieniu do jego samochodu marki M. (…), że nie miał on ważnych BT. Mimo, że samochód był sprawny, to miał zardzewiały nr VIN na ramie i dlatego inni diagności nie chcieli „podbić” DR. Przez znajomego znalazł (idiotę?) diagnostę, który zgodził się na przedłużenie BT. Powiedział znajomemu, że chodzi mu o załatwienie badania bez podjeżdżania samochodem na SKP. Człowiek ten zgodził się, więc umówili się w mieście. Przekazał znajomemu DR oraz kwotę 400 lub 500 złotych. Wyjaśnił, że po kilku dniach otrzymał dokumenty z powrotem. W DR była już pieczątka naszego kolegi A. P. stwierdzająca wykonanie (wirtualnych!) BT. Dariusz W. dodał, iż tego (idioty?) diagnosty nigdy osobiście nie spotkał. Samochód faktycznie nie przechodził badań technicznych.

Oskarżony Dariusz W. wysłuchiwany ponownie na etapie postępowania przygotowawczego przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów i podtrzymał swoje dotychczasowe wyjaśnienia, wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze.

Sąd uznał, że wyjaśnienia Dariusza W., choć są dość lakoniczne i szczątkowe, w przeważającej większości zasługują na wiarę, gdyż korelują z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie, w tym:

  • częściowo z wyjaśnieniami innych oskarżonych,
  • z zeznań świadków,
  • z opinii LK KWP w Białymstoku, gdzie na podstawie zabezpieczonych tarcz z tachografu tego samochodu ustalono, kiedy poruszał się ten pojazd i jaką odległość przebył. Z uzyskanych w ten sposób informacji wynikało, że pojazd ten nie był użytkowany w okresie, kiedy miały zostać wykonane przedmiotowe BT.8
  • z treścią utrwalonych w czasie kontroli operacyjnej rozmów telefonicznych prowadzonych przez tego oskarżonego z większością współoskarżonych,
  • z dokonaną dokumentacją z miejsca jego postoju z dnia 17.12.2010 r., gdzie wygląd samochodu i otoczenia świadczy o tym, że nie był używany przez dłuższy czas,
  • z treścią dokumentacji ze Stacji Kontroli Pojazdów, gdzie miały być rzekomo przeprowadzone BT.

Wyjaśnienia te jednoznacznie wskazują, że badania miały zupełnie fikcyjny charakter, zaś oskarżony Dariusz W. przekazał w związku z tym korzyść majątkową w celu zapłaty za ten proceder naszemu koledze diagnoście w kwocie 400 lub 500 zł.

Dodatkowo z zeznań świadków wynika, że już jesienią 2007 r. Dariusz W. nigdzie nie jeździł, a w 2008 roku z całą pewnością nie świadczył żadnych usług. Jednemu ze świadków mówił, że nie ma aktualnych BT, musi wykupić ubezpieczeniem, mówił o usterkach samochodu i o tym, że nie ma pieniędzy na naprawę.

Kwestię braku możliwości wykonywania usług transportowych naświetla zdecydowanie wątek dotyczący stanu technicznego samochodu należącego do Dariusza W., którym miał rzekomo wykonywać usługi. Z zeznań świadków wynika, iż Dariusz W. pozostawił swój samochód ciężarowy przy jej posesji na ul. (…), który parkował tam przez kilka miesięcy, zimą „dwa lata temu”, gdzie był sporadycznie jedynie odpalany. Miał on wybitą szybę, z tylu na klapie coś było uszkodzone, był jakiś problem z kołem, miał przejściowy problem techniczny z windą pojazdu – czyli występowało ewidentne zagrożenie dla BRD!

Jeden ze świadków zeznał, że kilka razy uruchamiał samochód Dariusza W. – 10 razy, a potem w samochodzie „padł” akumulator. Nie wiedział jak długo samochód stał z niesprawnym akumulatorem. Z innej relacji wynikało też, że samochód miał przejściowo wybitą szybę.

Pewną ciekawostką zasługująca na naszą uwagę jest też to, że BT tego samochodu nie miało odzwierciedlenia w wystawionych w okresie paragonach (kwota 153 zł + 1 zł na CEPiK), co może oznaczać, że nasz kolega nie zapłacił do kasy za to BT, więc przywłaszczył sobie nawet kwotę wynikającą z urzędowego cennika z to OBT. Według wydruku z rejestru badań technicznych wynika, że w dniu 12.10.2010 r. przeprowadzono badania techniczne 11 pojazdów, gdy paragony fiskalne z tego dnia odnotowały 10 paragonów za badanie 10 pojazdów.

W dniu, w którym miało być przeprowadzone BT samochodu oskarżonego Dariusza W. tj. 12.10.2010 r., oskarżony nie jeździł do miejscowości N. swoim pojazdem ciężarowym. Jak wynika z analizy połączeń telefonicznych (utrwalonych podczas kontroli operacyjnej) Dariusz W. przez cały dzień był na terenie Białegostoku (ustalono miejsce logowań telefonu). Poza tym, jak wyżej wskazano, pojazd ten w omawianej dacie nie przemieszczał się, to jeszcze z rozmowy oskarżonego w dniu 23.09.2010 r. godz. 09:47 wynikało, że pojazd oskarżonego nie ma sprawnego akumulatora, zatem nie można go było uruchomić. Akumulator został nabyty dopiero w dniu 19.10.2010r. (co wynika z rozmowy z dnia 01.02.2011r. godz. 11:54).

Zatem nie mogło dojść do badania technicznego tego pojazdu ciężarowego marki M. omawianego dnia przez naszego kolegę diagnostę A. P.. Wszelkie czynności, które miałby dokumentować ten fakt – wydruk z rejestru badań technicznych, zaświadczenie, czy wpis do DR poświadczający przejście takiego badania są to sfabrykowane, poświadczające nieprawdę – fikcyjne dane wprowadzone przez naszego kolegę diagnostę, za określoną korzyść majątkową.

Poza tym okoliczności związane z tym zdarzeniem opisał sam oskarżony Dariusz W. wskazując, jako doszło do wpisu BT do DR i jakie w związku z tym zapłacił „wynagrodzenie”. Analiza położenia telefonu komórkowego Dariusza W., jak również analiza rozmów telefonicznych zarejestrowanych w ramach stosowanej kontroli operacyjnej potwierdza, że badania technicznie faktycznie nie zostały wykonane.

Z informacji uzyskanej od Starosty Powiatowego w W. Mazowieckiem wynika, że A. P. jest diagnostą posiadającym uprawnienie do wykonywania badań technicznych pojazdów. Ponadto organ ten potwierdził informację o wykonanych BT w dniu 12 października 2010 roku tego pojazdu.

Zdaniem Sądu nie ulega najmniejszej wątpliwości, że wpis odnośnie tych BT został naniesiony przez naszego kolegę A. P., co wynika wprost ze sporządzonej przez niego dokumentacji i nie miał on interesu, aby w niniejszej sprawie składać niekorzystne dla siebie zeznania.9

Rozmowy utrwalone w toku kontroli operacyjnej dodatkowo potwierdzają, iż oskarżeni przedsiębiorcy posługiwali się nierzetelnymi fakturami VAT, ewidencjonując je i obniżając kwoty podatku naliczonego VAT. Analiza utrwalonych rozmów w ramach kontroli operacyjnej wskazują jednoznacznie, że Dariusz W. wystawiał puste faktury VAT dotyczące usług, które nie zostały przez niego wykonane. Z nagranych w trakcie kontroli operacyjnej rozmów telefonicznych wynika m.in., że Dariusz W. zorganizował proceder polegający na wystawianiu faktur innym podmiotom gospodarczym, na usługi których w rzeczywistości nie świadczył tj. wystawiał tzw. puste faktury. Następnie faktury te były księgowane, uwzględniane w deklaracjach podatkowych VAT-7 przez te podmioty i osoby. Otrzymywał za takie działania wynagrodzenie oscylujące w graniach połowy kwoty VAT widniejącej na wystawianej fakturze. Tytułem przykładów można w tym miejscu powołać rozmowy świadczące o takiej działalności i umawianie między oskarżonym a jego kontrahentami przekazania faktur za określone wynagrodzenie.

Jednoznaczne i wymowne są rozmowy między Dariuszem W., a A. S. od dnia 23.08.2010r. do dnia 08.02.2011r. W trakcie rozmów Dariusz W. pytał m.in. , „czy będziesz coś na ten miesiąc chciał za transportówki”. Mężczyźni faktury określają słowem „papier”.

A. S. w innej rozmowie pytał „czy byłbyś w stanie dzisiaj na jutro wziąć papier na styczeń czy nie”.10

I to tyle w tej sprawie, więc omijajcie takich łapówkarzy i przedsiębiorców, którzy wystawiają setki fałszywych faktur. Bo można otrzymać rykoszetem, czyli przy okazji realizacji operacyjnych kontroli telefonicznych rozmów.

sad

I pozdrawiam

dP

– – – – – – – – – –

2 Ponadto od dnia 17.05.2006r. D. W. (1) był wspólnikiem spółki cywilnej (…) s.c. z siedzibą w B. ul. (…) wraz z J. M. (1). Spółka cywila zakończyła działalność w drodze umowy z dniem 31.10.2008r.

3 D. W. za wystawianie fikcyjnych faktur otrzymywał wynagrodzenie w uzgodnionych kwotach, zbliżonych do wartości połowy podatku od towarów i usług (VAT) wyszczególnionych w wydawanych fakturach.

4 związane m.in. jego skłonnościami do hazardu. W związku z tym zajął się on procederem wystawiania nierzetelnych, tzw. „pustych faktur”, które nie odzwierciedlały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych tj. usług. Faktury te wystawiał i przekazywał na rzecz znajomych przedsiębiorców – prowadzących różne przedsiębiorstwa, którzy wyrazili na to zgodę, chcąc podwyższać koszty prowadzonej działalności i obniżać naliczany – należny podatek od towarów i usług (podatek VAT). D. W. faktycznie nie świadczył usług, które były wyszczególnione w wystawianych przez niego fakturach tj. usług transportowych, pośrednictwa finansowego i pozyskiwania klientów oraz remontów, a faktury te nie dokumentowały rzeczywistego obrotu.

5 Wystawiał je na rzecz znajomych prowadzących przedsiębiorstwa w okresie od 31 stycznia 2008 roku do 30 kwietnia 2011 roku. Łącznie wystawił 257 faktur VAT za usługi transportowe oraz 37 faktur VAT za pośrednictwo finansowe i pozyskiwanie klientów oraz remont. Łączna wartość wszystkich wystawionych faktur VAT wyniosła brutto 1.328.714,76 zł, zaś podatek od towarów i usług (VAT) wynikający z tych faktur to łącznie 240.326,96 złotych.

6 Oskarżonego Dariusza W. uznano winnego tego, że w okresie od 12 października 2010 roku do 13 października 2010 roku w B. i miejscowości N. działając wspólnie i w porozumieniu z inną nieustaloną osobą, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inną osobę, udzielił takiej korzyści majątkowej w kwocie 400 złotych ustalonej osobie pełniącej funkcję publiczną – uprawnionemu diagnoście z (…) E. P. z siedzibą w N. w zamian za naruszenie przepisu prawa obowiązku służbowego stanowiącego poświadczenie nieprawdy i chcąc aby wskazana ustalona osoba dokonała czynu zabronionego polegającego na poświadczeniu nieprawdy poprzez potwierdzenie w dowodzie rejestracyjnym oraz rejestrze przeprowadzonych badań, wykonania badań technicznych i dopuszczenia do ruchu samochodu ciężarowego marki M. (…) nr rej. (…), bez faktycznego wykonywania tych badań, nakłaniał go do tego, tj. popełniania czynu z art. 229 § 3 k.k. w zb. z art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 271 § 1 i 3 k.k. w brzmieniu sprzed wejścia w życie ustawy z dnia 20 lutego 2015r. o zmianie ustawy Kodeks Karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015r. poz. 396) w zw. z art. 4 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 229 § 3 k.k. w zw. z art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 271 § 1 i 3 k.k. w brzmieniu sprzed wejścia w życie ustawy z dnia 20 lutego 2015r. o zmianie ustawy Kodeks Karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015r. poz. 396) w zw. z art. 4 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. skazuje go, zaś na podstawie art. 229 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 3 kk w zw. z art. 33 § 2 k.k. wymierza mu karę 2 (dwóch) lat pozbawienia wolności oraz karę grzywny w wymiarze 50 (pięćdziesięciu) stawek dziennych przyjmując jedną stawkę dzienną za równoważną kwocie 100 (sto) złotych.

7 Przyjął on oferowaną korzyść majątkową w kwocie 400 złotych, w zamian za naruszenie przepisu prawa obowiązku służbowego stanowiącego poświadczenie nieprawdy i bez faktycznego badania tego samochodu ciężarowego poświadczył nieprawdę odnośnie przeprowadzonych badań technicznych w tym samochodzie ciężarowym – w dowodzie rejestracyjnym oraz rejestrze przeprowadzonych badań. Samochód D. W. (1) marki M. (…) nr rej. (…) nie był użytkowany w okresie, kiedy miały zostać wykonane wskazane badanie techniczne.

8 W ramach tej opinii z zakresu wypadków drogowych ustalono na podstawie tarcz tachografu zabezpieczonych w toku przeszukania pojazdu M. kiedy poruszał się ten pojazd i jaką odległość przebył. Z uzyskanych w ten sposób informacji wynikało też, że Dariusz W. nie mógł wykonywać za pomocą tego pojazdu usług udokumentowanych wystawionymi na rzecz swoich rzekomych kontrahentów fakturami VAT. Zdaniem Sądu opinia ta w pełni zasługuje na uwzględnienie, gdyż jest pełna, jasna, nie budzi wątpliwości i opiera się na obiektywnych dowodach.

9 Istotnym dowodem w sprawie zachowania i oceny postępowania oraz zamiaru poszczególnych oskarżonych, w tym też głównego sprawcy tj. Dariusza W., były rozmowy telefonicznie z jego udziałem utrwalone w sprawie w czasie kontroli operacyjnej. Stosownie do treści postanowienia Sądu Okręgowego w Białymstoku z dnia 17.08.2010 roku ( (…)/ (…)/356/10/) została zarządzona kontrola operacyjna P.T. kryp. Produkt, przedłużona postanowieniem z dnia 16.11.2010 roku (sygn. IIIK/RPDKO/583/10), wobec nr z (…), zarejestrowanego na firmę (…) w B. Kontrola była prowadzona w okresie od 17.08.2010 roku do 16.02.2011 roku. Następnie wydawane były postanowienie dotyczące zgody następczej na czyn inaczej kwalifikowane niż zgoda pierwotna oraz wobec innych osób w kwestii wykorzystania nagrań dokonanych w czasie kontroli operacyjnej. Po zmianie przepisów proceduralnych w zakresie zgody następczej wprowadzonych ustawą z dnia 11.03.2016r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2016r. poz. 437) nie było przeszkód aby taką decyzję dot. zgody następczej podjął prokurator prowadzący śledztwo.

10 Na podstawie orzeczenia: Sąd Okręgowy w Białymstoku z 2017-01-24, Data orzeczenia: 24 stycznia 2017 r., Data publikacji: 19 maja 2017 r., Sygnatura: III K 62/16, Wydział: III Wydział Karny.

1,556 total views, 2 views today