W OCZACH SĄDU NASZA PRACA BEZ OSĄDU

Nasze coroczne pozytywne wyniki OBT (ostatnie wykonano dzień przed sprzedażą auta), a zwrot kwoty ponad 17 tys. zł, która nawet nie pokrywa kosztów jego naprawy. Czyli nasza praca bez osądu i salomonowy wyrok gdańskiego Sądu, który zlitował się nad naszymi kolegami z Trójmiasta.1

13 lipca 2018 r. obyła się ta sprawa z powództwa kupującego A.J. przeciwko sprzedającej samochód M.L. o zapłatę, a w tle liczne pozytywne OBT.2

Sporny samochód w latach 2014-2017 regularnie przechodził coroczne OBT na terenie Trójmiasta, gdzie (zdaniem moich niedawnych Klientów) w trakcie OBT nie sprawdzają nawet ciśnienia w ogumieniu pojazdów.

sad

Umowę sprzedaży pojazdu za kwotę ponad 17.000 zł z dnia 22 lipca 2016 r. powód (kupujący) A.J. zaskarżył, bo sprzedająca (pozwana) nie poinformowała go o złym stanie technicznym, gdyż samochód przeszedł poważne naprawy po kolizjach drogowych.3

Sprzedająca podniosła, że sporządzone na zlecenie powoda opinie techniczne wykonano po przejechaniu przez niego ok. 200 km i po upływie miesiąca od zakupu, które to czynniki mogły negatywnie wpłynąć na stan techniczny pojazdu.

Samochód oferowany był jako będący w stanie nieuszkodzonym, nie wymagający wkładu finansowego, zadbany (aczkolwiek nie zaznaczono w ogłoszeniu, że samochód jest bezwypadkowy). Podczas prezentacji samochodu nie poinformowano kupującego A.J. o tym, że pojazd uległ w przeszłości wypadkowi – poza drobną kolizją, która skutkowała uszkodzeniem prawych drzwi, a której skutki zostały naprawione.

25 lipca 2016 r. kupujący A.J. udał się do mechanika, który po oględzinach pojazdu wykrył szereg wad, określił go wręcz jako „złom” – na cztery dni po OBT! bomb

A.J. w rozmowie telefonicznej a A. K. oświadczył, iż chce od umowy odstąpić, jednak spotkał się z odmową – zaproponowano mu obniżenie ceny o 1.000 zł, na co nie przystał.

27 lipca 2016 r. A.J. ponownie udał się do mechanika, który stwierdził, iż samochód jest po licznych naprawach blacharskich, m.in.:

  • przeszedł pełne lakierowanie,
  • prawy próg oraz środkowy słupek nadwozia były naprawiane,
  • lewy środkowy słupek nadwozia został wymieniony,
  • drzwi i szyby były naprawiane i wymieniane,
  • prawy tylni błotnik szpachlowany,
  • podłoga bagażnika naprawiana i szpachlowana,
  • uchwyty przednich lamp reflektorów połamane,
  • klapy maski przedniej oraz bagażnika niespasowane.

W związku z wykryciem powyższych uszkodzeń, pismem z dnia 27 lipca 2016 r. A. J. oświadczył M. L., iż odstępuje od umowy.

W odpowiedzi, pismem z dnia 23 sierpnia 2016 r. sprzedająca i pozwana M.L. wskazała, że w jej ocenie instytucja odstąpienia od umowy nie ma zastosowania w przedmiotowej sytuacji, powołując się na fakt, że pojazd przechodził OBT z wynikiem „P”, więc jego stan techniczny jest dobry.

Z powyższego wynika, że to my jesteśmy winni tej całej sytuacji i społecznym kosztom ponoszonym przez Obywateli naszego Kraju. boring

Kupujący A.J. zlecił sporządzenie opinii technicznej w specjalistycznym Biurze (…), którą wykonano 10 września 2016 r., następnie w dniu 13 września 2016 r. zlecił wykonanie przeglądu technicznego w (…) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w G..

Oba badania pojazdu wykazały szereg usterek i wad w postaci dokonanych w przeszłości napraw, z których część wykonano nietechnologicznie – w tym dotyczących części konstrukcyjnych pojazdu.

Oprócz napraw blacharsko-lakierniczych:

  • w komorze silnika brak przedniej osłony silnika i osłony bezpieczników na akumulatorze;
  • widoczne zapocenia olejem pokrywy zaworów, ubytki materiału maty wygłuszającej maski silnika.
  • niefabrycznie przewody paliwowe (opaski zaciskowe) i nieoryginalna linka otwierania maski, popękane tzw. kierownice powietrza.
  • Widoczne ślady ponaprawcze (grubość powierzchni lakierowanej pokrywy silnika;
  • widoczne ślady eksploatacyjne (zarysowania) nakładki przedniej zderzaka, a w jej części środkowej głębokie wgniecenie,
  • widoczne popękanie mocowań przedniej dolnej kratki powietrza,
  • wyłamane uchwyty mocujące obu reflektorów przednich – jest to uszkodzenie pokolizyjne,
  • widoczne próby regeneracji, podczas gdy zgodnie z technologią producenta reflektor podlega wymianie (uszkodzenia mocowań reflektorów mogą skutkować nieprawidłowym ustawieniem strefy widzenia),
  • zarysowania przednich błotników,
  • powłoka lakierowana słupków przednich i środkowych, a także progów po obu stronach pojazdu wskazuje na przeprowadzoną pokolizyjną naprawę przy użyciu masy uzupełniającej, podczas gdy zgodnie z technologią producenta wskazane elementy przy tak rozległych uszkodzeniach podlegają wymianie (dotyczy słupków i progu lewego oraz słupka środkowego prawego) – technologia wymiany uszkodzonych elementów ma zapewnić własności wytrzymałościowe połączeń, jak w połączeniach wykonywanych fabrycznie,
  • powłoki lakierowane wszystkich pozostałych elementów karoserii wskazują na wcześniej przeprowadzone naprawy blacharsko-lakiernicze;
  • w komorze bagażnika widoczne ślady napraw blacharsko-lakierniczych.

Stan nadwozia przedmiotowego pojazdu jest niezgodny z założeniami konstrukcyjnymi. Brak prawidłowości i dokładności prac związanych z usunięciem odkształceń.

Obecnego stanu technicznego pojazdu, przy uwzględnieniu normalnego zużycia, nie można uznać za prawidłowy, umożliwiający normalną, bezpieczną eksploatację. Wymienione elementy konstrukcyjne po naprawie niezgodnej z technologią producenta zagrażają BRD w czasie eksploatacji.4

Z kolei uszkodzenie mocowań reflektorów winno wykluczyć pojazd z eksploatacji, z uwagi na możliwość wystąpienia rozregulowania ustawienia świateł, co zagraża BRD powodując oślepianie innych użytkowników ruchu i sprawiając utrudnienia dla kierującego pojazdem podczas jazdy od zmierzchu do świtu.

Być może trudna jest ocena stanu elementów nadwozia podlegających wcześniejszym naprawom bez użycia specjalistycznego sprzętu (warstwomierza). Ale, czy niemożliwa?

Jest też prawdą, że zakres OBT nie obejmuje sprawdzania historii ponaprawczej pojazdu. Ale ilość i zakres ujawnionych tu usterek wskazuje, że mogły one być ujawnione w trakcie poprzednich OBT, choć nie były. Ja nie mówię/piszę tu tylko o usterkach istotnych. Mam nadzieję, że nasi koledzy ujawnili chociaż w tym opisanym przypadku kilka razy UD (?).

I nie bardzo rozumiem, co Sąd miał na myśli w tym przypadku, gdy pisał o ustalaniu historii ponaprawczej pojazdu, cyt.: „Takie badanie może być przeprowadzone po zgłoszeniu przez użytkownika lub organu Policji po zdarzeniu drogowym.”

W tym postępowaniu sądowym ustalono, że koszt naprawy wszystkich wymienionych uszkodzeń pojazdu wynosi 17.343,23 zł brutto, czyli jest większy od kosztu zakupu tego pojazdu!5

Zdaniem tego Sądu powództwo kupującego pojazd zasługiwało na uwzględnienie.

W świetle opinii biegłego, niewątpliwie wady występujące w spornym pojeździe w momencie jego sprzedaży były istotne, skoro powodują, że nie powinien on zostać dopuszczony do eksploatacji i zagraża BRD! Ponadto biegły stwierdził, że wskazane wady nie miały charakteru wad ukrytych i możliwe były do stwierdzenia na podstawie oględzin pojazdu, które wykonujemy corocznie w trakcie OBT!

Sąd jednak wziął w obronę naszych kolegów z Trójmiasta posiłkując się pewnym fragmentem opinii biegłego o grupie pewnych usterek, gdzie niemożliwa jest ocena stanu elementów nadwozia podlegających wcześniejszym naprawom bez użycia specjalistycznego sprzętu (warstwomierza) oraz przypominając, że ten pojazd rokrocznie przechodził pozytywnie OBT.

Pozwolę sobie tu zacytować to kuriozalne zdanie tego Sądu:

Gdyby zatem te wady rzeczywiście były tak widoczne i oczywiste, to uprawniony diagnosta samochodowy z pewnością by je zauważył i nie wydał zaświadczenia dopuszczającego pojazd do ruchu (…)”.

W ten sposób staliśmy się adwokatami tej nieuczciwej handlarki. Ciekawe, czy ona opłaciła naszych kolegów z Trójmiasta? Bo przecież adwokatom się płaci!

Dlatego też ten Sąd uznał, że pozwana handlarka rzekomo nie miała wiedzy o stanie technicznym auta i istnieniu tak wielu wad, co mogło mieć wpływ na wyrok w tej sprawie.

Koledzy!

Nasz zawód wymaga bezstronności w ocenie stanu technicznego pojazdu. Ja wiem, że to trudne. Naciskają nas ze wszystkich stron:

  • właściciele naszych SKP o jeszcze większy obrót;
  • naciskają teoretycy-urzędnicy o niemożliwe do realizacji (w bardzo wielu wypadkach) procedury;
  • naciskają nas właściciele pojazdów o zrozumienie ich sytuacji finansowej i przymykanie oczu, bo jak nie, to oni pójdą do sąsiadów;
  • naciskają nas handlarze strasząc, że przeniosą się ze swoimi komisowymi i ściąganymi z Zachodu pojazdami do konkurencji.

Jest tu pytanie, którą z naciskających i molestujących nas stron wybrać?

Pisałem Wam kiedyś o Sztuce Życia, którą jest zasada kompromisu. Ja tę zasadę nazwałem „do trzech razy sztuka” i stosuję ją w praktyce. I Wam też polecam.

Oraz tradycyjnie pozdrawiam i do jej przestrzegania namawiam

hero

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – – – –

1 Sygn. akt I C 1633/16, WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ, Dnia 13 lipca 2018 r., Sąd Rejonowy Gdańsk – Północ w Gdańsku I Wydział Cywilny.

2 Treść wyroku: I. zasądza od M. L. na rzecz A. J. kwotę 17 731 zł (siedemnaście tysięcy siedemset trzydzieści jeden złotych) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 12 sierpnia 2016 r. do dnia zapłaty; II. zasądza od M. L. na rzecz A. J. kwotę 5 322,48 zł (pięć tysięcy trzysta dwadzieścia dwa złote czterdzieści osiem groszy) tytułem zwrotu kosztów procesu.

3 Sprzedająca utrzymywała, iż sprzedany powodowi samochód nie miał wad fizycznych i był w chwili sprzedaży w dobrym stanie technicznym, o czym świadczą pozytywne wyniki corocznych badań technicznych (z których ostatni wykonano dzień przed sprzedażą auta). Ponadto sprzedający (powód) dokonał przed zakupem oględzin pojazdu (w tym przy pomocy osób trzecich) oraz umożliwiono mu wykonanie jazdy próbnej i sprawdzenia pojazdu na SKP, z czego jednak nie skorzystał.

4 pozorne ich odkształcenia polegają w gruncie rzeczy na przesunięciach elementu lub jego fragmentów spowodowanych przez mikropęknięcia powstające na granicy stref o zróżnicowanej sztywności i wytrzymałości. Jedyną metoda naprawy jest wówczas całkowita wymiana uszkodzonych elementów, gdyż słupki spawane tracą swą nominalną sztywność i wytrzymałość.

5 Sąd oparł się na dowodzie w postaci opinii biegłego. Opinia ta sporządzona została w sposób jasny i zrozumiały, przez osobę o odpowiednich kwalifikacjach, a większość poczynionych w niej wniosków w sposób logiczny wyprowadzono z poczynionych ustaleń. Podkreślenia wymaga fakt, że żadna ze stron przedmiotowej opinii nie kwestionowała.

930 total views, 4 views today