DOŚĆ SPRAWDZANIA, CZY DOŚĆ KŁAMANIA?

Dość sprawdzania, czy dość kłamania. A może dość naszego kłamania w czasie sprawdzania pojazdów? 

Usługę sprawdzania pojazdów wykonujemy dość często. Czytam sobie ten wyrok Sądu w Limanowej1 z 31 stycznia 2019 roku w sprawie o zapłatę2 i zastanawiam się, po co tak brnąć i jak długo jeszcze tak można. Po co oszukiwać ?!?

A w kontekście tego wyroku wraca (niczym bumerang) problem sprawdzeń na naszych SKP, którego nasz resort transportu nie chce rozwiązać od ponad dekady. Trzeba temu już nadać cywilizowane ramy i albo zdelegalizować, albo zalegalizować określając przepisami warunki takiej czynności.

Ale do rzeczy, czyli ad’rem.

Kupująca samochód marki P. (i powódka w tej sprawie) uważała, że w samochodzie wykryto istotne wady fizyczne polegające na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową oraz istotne wady ukryte. Pojazd nie posiadał właściwości, o których istnieniu zapewniała pozwana, został wydany w stanie niezupełnym oraz w stanie technicznym uniemożliwiającym jego eksploatację, co mogło ją narazić na utratę zdrowia lub życia (sic!).

Zaś pozwana (sprzedająca samochód) zapewniła ją, że jest on sprawny technicznie.

W trakcie eksploatacji samochodu powódkę zaniepokoiło dziwne działanie samochodu, w związku z czym udała się do mechanika. Sprawdzenie wykazało, że samochód znajduje się w stanie nienadającym się do użytkowania:

  • należało wymienić cięgna do sterowania,
  • skrzynię biegów, która była nieudolnie i niezgodnie ze sztuką pospawana,
  • poduszkę silnika,
  • prawy wahacz,
  • przednie przewody hamulcowe,
  • pompę wspomagania.

Po uzyskaniu tych informacji powódka udała się do pozwanej informując o zauważonych wadach. Powódka domagała się naprawy samochodu przez pozwaną lub zwrotu pieniędzy, pozwana jednak nie uznała jej roszczeń.

W tej sytuacji powódka zleciła przeprowadzenie diagnozy samochody przez profesjonalnego rzeczoznawcę. Opinia ta jednoznacznie potwierdziła, że zakupiony samochód posiada istotne wady, które zostały podstępnie zatajone.

Okazało się, że:

  1. Elementy i podzespoły przedniego oraz tylnego zawieszenia są niekompletne.
  2. W piastach kół osi tylnej brak jest możliwości zamontowania czujników (…),
  3. Oś tylna nie pochodzi od przedmiotowego samochodu.
  4. Pomiar powłoki lakierniczej wykazał znaczne różnice wartości pomiędzy poszyciem blachy nadwozia a wskazaniami grubości powłoki lakierowej na innych elementach.3
  5. Wzmocnienie przednie prawe z podłużnicą zostało wstawione z innego pojazdu o kolorze niebieskim.
  6. Element wzmocnienia przedniego z podłużnicą jest elementem konstrukcyjnym nadwozia i został on wycięty i ponownie wstawiony z innego pojazdu za pomocą spawania.4
  7. Pojazd uczestniczył w zdarzeniu drogowym, gdzie zniszczeniu uległa przednia prawa strona pojazdu.5

Pozwana (sprzedająca) argumentowała, że przeprowadzona była jazda próbna, a także powódka udała się do jednej z naszych SKP, którą wskazał syn pozwanej (sprzedającej), aby dokonać sprawdzenia tego pojazdu, choć miał on . . . . – ważny przegląd techniczny (sic!). Nasz kolega Uprawniony Diagnosta Samochodowy przy pomocy latarki oglądał podwozie. Mówił, że do wymiany są klocki hamulcowe i poduszka pod silnikiem. Zwrócił też uwagę na problem z hamulcem ręcznym.

I niestety, nasz kolega nic nie mówił o tym, że podwozie było spawane z części (sic!). Nie wskazywał też, że pojazd ten nie może być dopuszczony do ruchu, bo stanowi zagrożenie dla BRD – wielka szkoda!

W tej sytuacji możemy uznać już, że naszemu koledze, który wcześniej dopuścił ten pojazd do ruchu się udało, co zawdzięczamy (?) niekompetencji sądowych urzędników i milczeniu biegłych rzeczoznawców, którzy wydali opinię6 w tej sprawie.

Biegły sądowy B. K. wskazał, że na podstawie oględzin przedmiotowego samochodu zostały ujawnione jeszcze następujące usterki:

  • wyciek oleju z przekładni kierowniczej;
  • wyciek oleju z silnika;
  • zużyta i popękana poduszka metalowo – gumowa przednia mocująca silnik;
  • wyciek oleju z pompy wspomagania układu kierowniczego;
  • zużyte i popękane tuleje metalowo – gumowe amortyzatorów tylnych;
  • dziurawy tłumik końcowy układu wydechowego;
  • nadmiernie skorodowane opaski mocujące zbiornik paliwa;
  • nadmiernie skorodowane elementy zawieszenia przedniego i tylnego;
  • zużyte sworznie wahacza przedniego z prawej i lewej strony;
  • pęknięta osłona gumowa prawej półosi;
  • brak chłodnicy i kompresora układu klimatyzacji;
  • wadliwie naprawiona i poprowadzona instalacja elektryczna zamocowana pod przednim zderzakiem;
  • brak czujnika temperatury zewnętrznej;
  • pęknięte mocowanie wtyczki sterownika silnika;
  • brak pokrywy uszczelniającej reflektora przedniego, lewego;
  • brak kosza mocującego koło zapasowe;
  • pogięta ściana grodziowa komory silnika;
  • przecięta i spawana podłużnica przednia, prawa;
  • brak czujników (…) w kołach tylnych, prawym i lewym;
  • brak czujników (…) w kołach przednich, prawym i lewym;
  • przewód hamulcowy koła przedniego, prawego załamany;
  • tarcze hamulcowe przednie nadmiernie skorodowane;
  • brak ogranicznika otwarcia drzwi przednich, lewych;
  • szyba czołowa wymieniona na nieoryginalną;
  • brak górnej uszczelki szyby czołowej;
  • brak poduszki powietrznej pasażera;
  • brak panelu sterowania klimatyzacji na desce rozdzielczej;
  • ogniska korozji na elementach nadwozia;
  • wadliwe mocowanie zderzaka przedniego;
  • nadmiernie odstające drzwi przednie, lewe.

Ponadto z danych technicznych samochodu wynika, że fabrycznie samochód był wyposażony w (…), poduszkę powietrzną pasażera, poduszki powietrzne boczne jak i automatyczną klimatyzację. O ile, podczas oględzin pojazdu, zostały ujawnione niektóre elementy układu (…) w postaci instalacji elektrycznej czy pompy (…); to nie stwierdzono obecności poduszki powietrznej pasażera jak i elementów układu klimatyzacji w postaci chłodnicy i sprężarki klimatyzacji oraz panelu sterowania klimatyzacją. Brak tych elementów w oraz to, iż poduszka powietrzna pasażera i panel sterowania klimatyzacją zamontowane są do deski rozdzielczej pojazdu, a w tym samochodzie brak jest fizycznej możliwości ich zamontowania, świadczy o tym, że znajdująca się obecnie w samochodzie deska rozdzielcza na pewno nie pochodzi z tegoż pojazdu. To samo dotyczy zawieszenia tylnego, czyli całej osi tylnej z piastami badanego po pojazdu. Doprowadzona instalacja elektryczna (…) z wolnymi wtyczkami służącymi do podpięcia czujników (…) i z drugiej strony piasty kół bez mocowań technologicznych na te czujniki z całą pewnością świadczy o tym, iż również ten element nie pochodzi z tego pojazdu. W trakcie badania pojazdu ujawniono także istotną usterkę, tj. przecięta i spawana podłużnica przednia, prawa i ponowne wykonane połączenia spawalnicze wzmocnienia przedniego i ściany grodziowej. Są to elementy konstrukcyjne nadwozia pojazdu, które w żadnym wypadku nie mogą być przecinane w dowolnym miejscu i ponownie łączone. Prawidłowo przeprowadzona naprawa polega na wymianie całych uszkodzonych elementów i łączeniu ich w miejscach technologicznie do tego przeznaczonych. Ślady tak przeprowadzonej naprawy świadczą o tym, iż samochód ten był poważnie uszkodzony z prawej, przedniej strony, a naprawa została przeprowadzona nieprawidłowo i polegała na wstawieniu do uszkodzonego pojazdu tzw. całej „ćwiartki” z innego pojazdu.

Biegły wskazał, że wykryte usterki można podzielić na dwie grupy:

nieistotne, tj. takie, które nie mają bezpośredniego wpływu na bezpieczeństwo użytkowania pojazdu; są to: brak chłodnicy kompresora klimatyzacji, brak kosza mocującego koło zapasowe, nadmiernie odstające drzwi przednie, lewe itp. Usterki te jeszcze nie wykluczają pojazdu z dopuszczenia do ruchu;

istotne, tj. takie, które mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo użytkowania pojazdu; są to: niesprawny i wybrakowany układ (…), wyłączenie pasów bezpieczeństwa, brak poduszek powietrznych, niedziałający system (…) sterujący pracą poduszek powietrznych i pasów bezpieczeństwa, zużyte sworznie wahacza przedniego oraz nieprawidłowo naprawione elementy konstrukcyjne nadwozia. Usterki te są tak poważne, iż z całą pewnością czynią ten samochód niesprawnym technicznie. W żadnym wypadku nie powinien on zostać dopuszczony do ruchu.

Usterki te występowały:

  • przed zakupem pojazdu przez powódkę i
  • przed datą ostatniego badania technicznego.7

Więc zasadne jest pytanie, jak przy tej ilości i skali usterek nasi dwaj koledzy mogli wydać pozytywną opinię o tym pojeździe, no jak mogli?!?Jeden w trakcie ostatniego OBT, a drugi podczas tego sprawdzenia.

Czy tymi przypadkami nie powinna zająć się Policja? Przecież takie działanie wyczerpuje art. 179 kk!

Kolejnym elementem wskazującym na to, iż naprawa powypadkowa pojazdu przeprowadzona została dużo wcześniej przed badaniem jest stopień korozji w miejscach spawania jak i na elementach powtórnie lakierowanych. Takie samo stanowisko w ocenie okresu czasu powstania uszkodzeń pojazdu zajęli też mechanicy zajmujący się naprawami blacharsko – lakierniczymi z (…) P., gdzie przedmiotowy pojazd poddany był gruntownemu przeglądowi.

Usterki określone jako istotne stanowią poważne wady konstrukcyjne badanego pojazdu, które powstały przy naprawie powypadkowej, która z całą pewnością była przeprowadzona w badanym pojeździe i to bardzo nieudolnie. Wszystkie usterki, które zostały zakwalifikowane do grupy usterek istotnych, a które eliminują przedmiotowy pojazd z eksploatacji nie są w żadnym przypadku usterkami, które mogły powstać w wyniku eksploatacji pojazdu.9

Sąd w całości podzielił wnioski zaprezentowane przez biegłego B. K. w opinii głównej i uzupełniających. Wskazywał on stanowczo, że usterki określone jako istotne (o których powódka nie została poinformowana) powstały przed datą zakupu samochodu przez powódkę, o czym świadczy postępująca korozja i stan warstwy lakierniczej, a także, że usterki te – zwłaszcza wynikające z niefachowo wykonanej naprawy powypadkowej – eliminują możliwość dalszej eksploatacji samochodu (samochód nie powinien być dopuszczony do ruchu), na co nie zwrócili uwagi nasi koledzy.

A szkoda.

I ten wyrok przybliżył Wam

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – –

1 Sygn. akt I C 761/17; WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ; Dnia 31 stycznia 2019 roku; Sąd Rejonowy w Limanowej I Wydział Cywilny; sprawa z powództwa S. D. przeciwko M. P. o zapłatę.

2 I. Zasądza od pozwanej M. P. na rzecz powódki S. D. kwotę 9.456,51 zł (dziewięć tysięcy czterysta pięćdziesiąt sześć 51/100) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 14 lipca 2017 roku do dnia zapłaty.

II. Zasądza od pozwanej M. P. na rzecz powódki S. D. kwotę 2.117,00 zł (dwa tysiące sto siedemnaści 00/100) tytułem zwrotu kosztów procesu.

III. W pozostałym zakresie powództwo oddala

IV. Poleca ściągnąć od pozwanej M. P. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Limanowej kwotę 1.261,53 zł (jeden tysiąc dwieście sześćdziesiąt jeden 53/100) tytułem zwrotu wydatków poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa.

3 Wartości te znacznie przekraczają normy fabryczne co dowodzi, iż były one odnawiane i dodatkowo nierówności blachy wypełnione zostały szpachlą wypełniającą.

4 co znacznie wpływa na trwałość pojazdu, jego eksploatację oraz bezpieczeństwo użytkowników w razie jakiejkolwiek kolizji.

5 Opinia wysnuwa podejrzenie, iż pojazd po poprzedniej kolizji został odbudowany za pomocą wykorzystania całych ćwiartek nadwozi z innych pojazdów co jest niezgodne z technologią naprawy pojazdu.

6 Ekspertyza został wykonana w pierwszej połowie stycznia 2017 r. przez (…) Stowarzyszenie (…) i Ruchu Drogowego – Rzeczoznawcy wyceny maszyn, urządzeń i pojazdów samochodowych (…). W opinii wskazano, że elementy i podzespoły przedniego oraz tylnego zawieszenia nie są kompletne. W piastach kół osi tylnej stwierdzono brak możliwości zamontowania czujników systemu (…) oś tylna nie pochodzi z badanego pojazdu. Doprowadzona instalacja elektryczna systemu (…) do tylnej osi oraz brak korektora siły hamowania na tylnej osi dowodzi, że pojazd fabrycznie był wyposażony w system (…), który został zdemontowany. Urządzenie diagnostyczne nie wykrywało sterownika systemu (…). Przewód hamulcowy stalowy zamocowany na zwrotnicy koła prawego był mocno załamany, co powodowało znaczny spadek siły hamowania koła przedniego prawego. Osłona przegubu kulowego wahacza przedniego lewego została przecięta. Badanie nadwozia pojazdu wykazało: znaczne różnice wartości pomiędzy wskazania grubości powłoki lakierowej na niektórych elementach, które znacznie przekraczają normy fabryczne co dowodzi, że były one odnawiane i dodatkowo nierówności blach wypełnione zostały szpachlą wypełniającą. W pojeździe stwierdzono: wadliwie wykonaną naprawę nadwozia z odtworzeniem znacznie zdeformowanych elementów za pomocą grubych warstw szpachli, brak odwzorowania podczas naprawy pierwotnych kształtów elementów nadwozia, wykonane wadliwie pasowanie naprawcze elementów nadwozia. Stwierdzono, że wzmocnienie przednie prawe z podłużnicą zostało wstawione zapewne z innego pojazdu o kolorze niebieskim. Element wzmocnienia przedniego z podłużnicą jest elementem konstrukcyjnym nadwozia, został on wycięty i ponownie wstawiony z innego pojazdu za pomocą spawania, co znacznie wpływa na trwałość pojazdu, jego eksploatację oraz bezpieczeństwo użytkowników w razie jakiejkolwiek kolizji. Badany pojazd zapewne uczestniczył w zdarzeniu drogowym, gdzie zniszczeniu uległa przednia prawa strona pojazdu. Wskazano, że istnieje podejrzenie, że pojazd po poprzedniej kolizji został odbudowany za pomocą wykorzystania całych ćwiartek „nadwozi z innych pojazdów co jest niezgodne z technologią naprawy pojazdu, a tak odbudowany samochód nie powinien zostać dopuszczony do ruchu, ponieważ stanowi zagrożenie dla użytkowników i pasażerów. Wskazano, że obecny stan pojazdu oraz sposób jego wcześniej naprawy całkowicie wykluczają pojazd z dalszej eksploatacji.

7 Do takich wniosków odnośnie czasu powstania w/w usterek prowadzi stan powłoki lakierowej nadwozia. Przeprowadzenie naprawy pojazdu polegającej na wymianie całego elementu karoserii, tzw. „ćwiartki” musi wiązać się z odnową powłoki lakierowej.

8 Powłoka lakierowa badanego pojazdu jest na wszystkich elementach nadwozia podobnie matowa i wyblakła, bez połysku co wskazuje na to, iż musiała ona być wystawiona na dłuższe działanie warunków atmosferycznych. Skoro tak, to nie mogła być wykonana miesiąc czy nawet rok przed przeprowadzonym badaniem technicznym pojazdu.

9 Usunięcie uszkodzeń nadwozia jak i innych występujących w nim usterek jest technologicznie możliwe, jednak z całą pewnością pociągnie za sobą bardzo duże nakłady pracy i koszty, niewspółmiernie wysokie w stosunku do wartości takiego samego pojazdu nieuszkodzonego. Minimalny koszt przywrócenia pojazdu do stanu nadającego się do bezpiecznego użytkowania wyniósłby ponad 15.000 zł.

873 total views, 3 views today