BRAK KOMPETENCJI DTD

Rate this post

Brak kompetencji obecnej obsady DTD (resortu transportu). Czyli o tym, jak znowu „zamienił stryjek siekierkę na kijek”.

Gdy na ostatniej wiosennej konferencji szkoleniowej PISKP w Zakopanem dwukrotnie podnosiłem temat braku kompetencji obecnej obsady Departamentu Transportu Drogowego (resortu transportu), to część Koleżeństwa uważała, że przesadziłem. Czyżby?

Przypomnijmy, że chodzi tu o nowe kierownictwo DTD: dyrektor Renatę Rychter, zastępczynie dyrektora Aldonę Wieczorek i Olgę Tworek.

Od czasu tej konferencji trochę wody już upłynęło, więc może nadszedł właściwy czas do oceny działań tego damskiego desantu (na razie bez wskazywania tych, którzy za to odpowiadają).

I to nie są żadne omamy, gdy chodzi o to, co nadal obecnie mamy:

  • brak waloryzacji Cennika BT od 18 lat,

  • brak obowiązkowych szkoleń od 2014 r.,

  • brak niezależności zawodowej insp. UDS-a od 2014 r.,

  • chaos i rozbieżne interpretacje prawne obowiązujących nas przepisów,

  • branżowy brak poszanowania dla Konstytucji i Prawa UE,

  • itd., itp., et’cetera.

A teraz mamy jeszcze dodatkowy dowód na wsparcie tej mojej tezy. Bo oto ukazał się projekt rozporządzenia ministra infrastruktury1 dotyczący zmian procedury BT2, który uzasadniony jest oczywistymi pomyłkami pisarskimi i redakcyjnymi, które wystąpiły w załączniku do rozporządzenia, a które obowiązują od 1 listopada 2022 r. (sic!).

A przecież tak niedawno poprawialiśmy nazewnictwo naszych usterek – z podobnych powodów!

I nie chodzi tu o postawienie pytania, czy nie można było za jednym zamachem poprawić obu tych problemów? Chodzi tu o uzyskanie odpowiedzi na pytanie jak do tego mogło dojść?!?!?!

Dlaczego tam pracują tacy ludzie, tak niekompetentni? Oni chcieli badać poziom hałasu w przyczepach rolniczych (sic!). Co to za zbieranina, czy to może jakiś element?

Dlaczego – podobnie, jak od szeregu wcześniejszych lat – w DTD tworzy się przepisy dotyczące zakresu i sposobu przeprowadzania BT pojazdów, które są tak mało precyzyjne i budzą nie tylko wątpliwości w naszym środowisku Uprawnionych Diagnostów Samochodowych, ale zwyczajny chaos i rozgardiasz lub wręcz śmiech?

Mamy tu do czynienia między innymi z następującymi i kolejnymi poprawkami w zakresie:

  1. Zmiany metodyki badania emisji zanieczyszczeń gazowych.

  2. Zmiany kategorii pojazdu.

  3. Zmiany nazewnictwa spowodowaną miałką/słabą znajomością języka polskiego.

Ze szczegółami w zakresie proponowanych zmian możecie się zapoznać na internetowych stronach PISKP – https://piskp.pl/projekt-rozporzadzenia-dot-zmian-procedury-badania-technicznego/

A ja ze swej strony po raz wtóry apeluję, aby strona społeczna nie brała udziału w konsultacjach, których celem jest poprawa obowiązującego nas Prawa. Zostawmy to im, bo im przecież za to płacimy. Oni za to biorą pieniądze, gdy my robimy już bokami!

Jak można ich wspierać w tworzeniu dobrego Prawa, gdy oni nie chcą waloryzować naszego Cennika BT, bo zamierzają naszą branżę zniszczyć, a polskich przedsiębiorców SKP zagłodzić na śmierć? Czy widzicie w tym jakąś logikę, czy tylko jest to polityka paru „działaczy” (w zakresie ich działalności SKP stanowi zaledwie jakiś mały ułamek), którzy na grzbiecie naszych organizacji kręcą własne lody i w nosie mają interes SKP.

Ponadto, gdy już tę całą problematykę pozostawimy tym „pożal się Boże” ministerialnym urzędnikom, to będzie z tego niezły ubaw. I ten „ubaw”, to będzie właśnie ta wartość dodana do naszego smutnego i szarego codziennego życia bez waloryzacji, bez obowiązkowych szkoleń po każdej zmianie Prawa, bez zawodowej niezależności, itd., itp., et’cetera.

Trzymajmy się

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – – – –

1 w sprawie zmiany rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach.

2 w wykazie prac na stronie RCL pod nr 263,