JAK ZAŁATAĆ LUKĘ KADROWĄ NA SKP

Rate this post

Tylko przemyślana akcja ratunkiem na kryzys kadrowy w branży SKP.

Nie chcecie ani odrobiny swojego czasu, ani nawet złotówki zainwestować w nasz Konkurs dla Młodego Diagnosty, który organizujemy przy okazji naszych zmagań o laur najlepszego w branży SKP? To dlaczego się dziwicie, że na rynku brakuje kadr?

Nie chcecie niezależności zawodowej dla insp. UDS-a na SKP, którą gwarantuje Dyrektywa nr 45 od 2014 r.? To dlaczego się dziwicie, że z zawodu odchodzą także Koledzy ze starszym stażem pracy? Nie wiedzieliście, że wielu i tak już dość długo czekało na jej wdrożenie do naszej ustawy PoRD?

Jeżeli jesteście przekonani, że sami sobie najlepiej poradzicie, to dlaczego lawinowo rośnie ilość poszukujących pracownika na SKP?

Potęgę Stanów Zjednoczonych zbudowali obcokrajowcy, często emigranci z Europy. Obecny potencjał Niemiec także zbudowano w oparciu o siłę roboczą pozyskaną z Turcji, Afryki, Azji oraz krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

My i tak mamy nieco (?) lepiej, bo na Wschodzie w kiepskich warunkach żyje i pracuje ogromna rzesza Ludzi mówiących językiem, który jest podobny do naszego. Ale nie tylko brzmienie naszych słowiańskich języków jest naszym sprzymierzeńcem. Nasze geny powodują, że jesteśmy podobni mentalnie, charakterologicznie, kulturowo, religijnie, społecznie, itd., itp., et’cetera. Wystarczy tutaj nie tylko, że:

  • zaakceptujemy pewne znane nam wszystkim przywary Słowian, ale także

  • zadeklarujemy spójny i jednolity społeczny proces wychowawczy, którego celem będzie niwelowanie przywar u naszych Braci Słowian,

aby zasypanie luki kadrowej w naszej branży nabrało realnych kształtów.

Oczywiście, że to nie będzie łatwe. Ale działania w takim kierunku należy podjąć już dziś, jeśli chcemy osiągnąć jakiekolwiek pozytywne dla nas efekty.

Niewątpliwie, tego rodzaju działania mają znamiona kilkuletniej inwestycji, na którą nie stać pojedynczej SKP lub nawet jednego przedsiębiorcy z mocno rozbudowanym zakresem działalności branżowej. Dlatego taki typ działalności – ze wsparciem instytucji państwowych i samorządowych – powinien zostać wdrożony przez najsilniejszą branżową organizację lub przez sieć SKP, która da gwarancję udźwignięcia kosztów i udźwignięcia problemów z tym związanych.

Ale zrealizowanie takiego celu, będzie niczym wygrana na loterii.

Zakładając, że tylko członkowie danej organizacji będą mieli dostęp do tak pozyskanych kadr oraz wiążąc zagranicznych uczestników takich kursów/szkoleń wieloletnimi umowami (w zamian za inwestycję w ich proces szkolenia), można się spodziewać dwojakiego efektu.

Przyrostu członków danej organizacji, którzy będą zainteresowani tak pozyskanymi kadrami oraz choćby częściowym rozwiązaniem istotnego problemu w skali całego Kraju, który powoli zaczyna rzutować na wydolność całej branży.

Więc – jeszcze raz! – wystarczy, że z tej wielkiej grupy Słowian:

  • wyłuskamy osoby ze znajomością naszego języka, których nie jest wcale mało,

  • dla chętnych wdrożymy procedury pomocne w zrozumieniu języka polskiego w zakresie niezbędnym do zdania egzaminu w TDT,

  • wdrożymy procedury uznające ich uprawnienia i wykształcenie techniczne,

abyśmy już mogli skutecznie łatać obecne dziury w zatrudnieniu na SKP.

W tym kontekście ważne jest, żeby już na etapie organizacyjnym tego przedsięwzięcia wybrać oprogramowanie, w oparciu o które nasi Bracia Słowianie będą uczyli się obsługi programów do BT na SKP oraz ujednolicić interpretacje prawne obowiązującej nas ustawy PoRD. Bo to, co dla nas jest obecnie trudne, będzie jeszcze trudniejsze do zrozumienia do przybyszów ze Wschodu. A tego przecież nie chcemy, prawda?

Pyta i pozdrawia

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – –