KONSOLIDACJA ŚRODOWISKA

Rate this post

Konsolidacja środowiska, czyli o tym wszystkim, jak Wy myślicie, o tym, że PISKP nie odpuszcza oraz o o tym, kiedy deszcz pada i kiedy tak mówić nie wypada (gdy na nas plują?).

 

I. Jak myślicie?

Czy lepiej jest konsolidować jakiekolwiek środowisko wokół tych, którzy:

  1. walczą (?),

  2. właśnie się poddają (?),

  3. uciekają z pola walki (?).

Oczywiście, że prawdziwa odpowiedź zawiera się w pozytywnej odpowiedzi na te wszystkie trzy powyższe możliwości.

Bo wokół uciekających z pola walki skonsolidujemy tchórzy, ale jednak skonsolidujemy.

Albowiem wokół poddających się biernie wszelkim przeciwnościom skonsolidujemy tych biernych i bezrefleksyjnych. I to wszystko.

Zaś wokół walczących skonsolidujemy tzw. „walczaków”.

A teraz trzeba zadać sobie pytanie, z którą z tych trzech skonsolidowanych już grup najłatwiej i najlepiej jest osiągnąć jakiś trudny cel?

Myślę, że udzielenie odpowiedzi na to pytanie będzie zakwestionowaniem Waszej inteligencji. Mam więc już tylko apel: jeśli macie trudny cel do osiągnięcia, to ze swego grona eliminujcie wszelkich tchórzy i osoby, które mają tendencję do poddawania się.

 

II. PISKP nie odpuszcza.

Już ponad połowa warszawskich SKP będzie nieczynna w dniu PROTESTU!

29 września w Warszawie odbędzie się ogólnopolski protest środowiska SKP.

Już ponad 60 warszawskich stacji na znak solidaryzmu w czasie trwania protestu nie będzie przeprowadzała badań technicznych. W Warszawie w sumie działa obecnie 117 skp. To oznacza, że w ponad połowie z nich w czasie protestu nie będzie można zrobić badania technicznego.

Do tej formy protestu przyłączają się kolejni przedsiębiorcy. Swoje stacje planują także zamknąć przedsiębiorcy w innych regionach kraju.

Wszyscy którzy będą uczestniczyć w proteście, niezależnie od jego formy chcą zwrócić uwagę decydentów na złą sytuację branży.

Konsolidacja środowiska trwa!!

Źródło: https://piskp.pl/juz-ponad-polowa-warszawskich-skp-bedzie-nieczynna-w-dniu-protestu/

III. Co dalej z „REKSIEM?”

Myślę, że ta walka mogła być wygrana. Nic tak nie konsoliduje, jak sukces wynikający z wygranej. Naszemu środowisku brakuje wygranych, aby nikt nie mówił o nas od dekady, jako o nieomal wiecznych przegrywach. Walka o dobre imię większości naszych SKP jest równie ważna, jak walka o waloryzację Cennika BT, jak walka o zgodność naszych przepisów z Prawem UE i naszą Konstytucją, jak walka z naszymi patologiami w nadzorze, itd., itp., et’cetera.

Sieci naszych SKP, nasze branżowe organizacje odpuściły pozwanie nijakiego Webera za „reksia”. Na czele sieci naszych SKP, w gronie decydentów naszych branżowych organizacji zabrakło „walczaków”.

Z tymi liderami, którzy nam pozostali trudno będzie wygrać jakąkolwiek batalię z ministerialnymi urzędasami. A nawet, jeśli się jakoś przypadkiem uda, to będzie to trwało o wiele za długo i niepotrzebnie pochłonie znaczne koszty.

Co do czasu, który nam upływa między palcami i bez waloryzacji Cennika BT, to już się prawie przyzwyczailiśmy do wiecznego poniżającego błagania i jęczenia, do wysyłania próśb, postulatów, apeli i petycji. Czy z tego też wynika, że jest „szansa” na to, że przyzwyczaimy się do opluwania nas?

 

Trzymajmy się

i do spotkania w Warszawie w czwartek,

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – – –