lis 27 2025
ZDJĘLI OGRANICZNIK PRĘDKOŚCI – CZAS NA ZARZUTY PROKURATORA
Przestępcy zdjęli ogranicznik prędkości w BMW ze znanym nam wszystkim skutkiem, będąc w ten sposób współsprawcami tego morderstwa. Dlaczego nie mają jeszcze prokuratorskich zarzutów?
To nie było tak dawno, bo zaledwie w sierpniu br., gdy pisaliśmy o tym drogowym piracie z bogatej rodziny, który wymordował na drodze całą Rodzinę przy użyciu niebezpiecznego narzędzia, jakim jest niewątpliwie BMW, a którym się poruszał na A1 z prędkością nie mniejszą niż 300 km/godz. – BRAK HOMOLOGACJI ZABIJA NA DROGACH – DIAGNOSTA
Choć wszyscy mamy w pamięci to zdarzenie, to media obiegła kolejna wiadomość o przebiegu rozprawy, która odbyła się w Piotrkowie Trybunalskim 25 listopada br.
Z naszego punktu widzenia jej najistotniejszym elementem tej rozprawy było:
-
postawiony przez Prokuratora problem braku homologacji dla tak dalece dokonanych zmian konstrukcyjnych w tym BMW,
-
przesłuchanie w charakterze świadka, a nie w charakterze podejrzanych współsprawców tego czynu, którzy dokonani tych i takich nielegalnych zmian konstrukcyjnych.
Ci współsprawcy od samochodowego tuningu i jednocześnie współwłaściciele tej firmy zeznali przed Sądem, że to w ich firmie doszło do tego skandalicznego zwiększenie mocy o ok. 100 KM, zaś zdjęcie tego ogranicznika prędkości dokonali „na polecenie” Sebastiana M., jakby oni nie mieli własnej woli i własnego rozumu lub, jakby to nie oni rządzili własną firmą, tylko Sebastian M. Ta kwestia ma duże znaczenie, albowiem po pierwszych, podobnie istotnych i nielegalnych zmianach konstrukcyjnych w tym BMW udało się jednak przywrócić ustawienia fabryczne. Więc komuś jednak udało się pójść po rozum do głowy i być może już wcześniej ocalić czyjeś Ludzkie Życie. A z tego przykładu widać, że jednak można!
Na naszym rynku są już dostępne samochody i z większą mocą silnika, i osiągające większe prędkości, którymi nawet można ścigać się na torach wyścigowych. Więc nikt tu nikomu niczego nie zabrania. Chodzi tylko o BRD i brak poszanowania dla tak rozumianego społecznego zachowania na drogach.
Patologicznie wielka skala nielegalnych zmian konstrukcyjnych w Polsce jest tajemnicą Poliszynela. A to oznacza, że jest znana co najmniej wszystkim branżystom. Od MI i DTD (resort transportu), poprzez nasze SKP i nadzór WK/starostwa, do kierowców i mechaniorów rozwiązujących ich wyimaginowane problemy z rzekomym brakiem właściwej prędkości ich pojazdów lub rzekomym brakiem właściwej mocy silnika.
Zbudowany system Stacji Kontroli Pojazdów miał stać na pierwszej linii, która w założeniu miała gwarantować bezpieczeństwo użytkowników naszych dróg przed właśnie takimi pojazdami, mogącymi stanowić zagrożenie dla BRD. Minęło właśnie 20 lat od funkcjonowania tego systemu, więc już najwyższy czas na jego merytoryczną ocenę.
Ten opisane wyżej oraz podobne przypadki, okraszone do tego licznymi przestępstwami dokonywanymi na SKP mogą powodować wrażenie wadliwego działania. A w najlepszym przypadku, że zbyt często dochodzi do nieprawidłowości, których skutkiem jest życie i zdrowie uczestników RD (ruchu drogowego). Więc już trzeba zadać sobie pytanie, jak to się dzieje, że ten system jest aż tak nieszczelny, że nadal przepuszcza nie tylko tzw. „złomy”, ale także podobne przypadki po nielegalnych zmianach konstrukcyjnych. W tym celu trzeba precyzyjnie rozdzielić udział:
-
MI/DTD (resortu transportu),
-
nadzoru WK/starostwa,
-
jakości BT na SKP,
szczególnie w zakresie jakości sprawowanych obowiązków oraz istniejących możliwości przywrócenia zakładanego pierwotnie planu, związanego z realizacją wysokich wymogów w zakresie istotnego ograniczenia wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym w Polsce.
Ministerialne próby ekonomicznego zniszczenia branży SKP były tak ewidentne, że zasadne jest pytanie o co tu chodziło i co było celem tych ministerialnych zachowań? Czy ministerialnym urzędnikom właśnie nie chodziło czasem o celowe pogorszenie jakości BT w Polsce? Bo mielibyśmy namacalne efekty takich działań, gdy dochodzi do kolizji i wypadków drogowych. Zaś ekonomiczna zapaść branży SKP spowodowała ograniczenie możliwości kontrolnych badanych pojazdów.
Mam wątpliwości i sam już nie wiem, jak w tym kontekście ocenić decyzję DTD przed wieloma laty, aby już nie weryfikować TZ silników w trakcie BT na SKP. W ten sposób, z inicjatywy MI/DTD zamiany silników stały się dość powszechne. Czy ma to wpływ na BRD, czy też nie?
Musimy tu pamiętać, że tylko brak właściwego wyszkolenia Policjantów obsługujących zdarzenia drogowe powoduje, że te i takie sprawy umykają w policyjnych statystykach kolizji i wypadków drogowych. Dopiero Śmierć przy udziale znanej rodziny sprawia, że rośnie medialne zainteresowanie i próby merytorycznego zbadania przyczyn tragedii. I z takimi zachowaniami mamy do czynienia w przypadku tej tragedii.
Trzymajmy się
dziadek Piotra
– – – – – – – – – – –
![]()













27 listopada 2025 @ 09:47
Najwięcej pytań dotyczyło homologacji. Prokurator Aleksander Duda z Prokuratury Okręgowej w Katowicach chciał ustalić, czy zwiększenie mocy może ją naruszyć. ( źródło: https://lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,32424484,tragedia-na-a1-informatycy-na-zyczenie-sebastiana-m-zdjelismy.html )
Sebastian M. dwukrotnie poddawał modyfikacji pojazd po to by poruszać się po tym z dwukrotnie większą prędkością od dopuszczalnej godząc się tym na stwarzanie zagrożenia dla życia innych uczestników ruchu.
Ktoś powinien wyjaśnić prokuratorowi, że modyfikacja oprogramowania i usunięcie ogranicznika prędkości jest zmianą konstrukcyjną pojazdu ponieważ w wyniku zmian pojazd przestał odpowiadać opisowi technicznemu pojazdu jaki producent wykazał w procesie homologacji po którym typ pojazdu otrzymał homologacje. W chwili w której pojazd przestał odpowiadać opisowi wykazanemu w świadectwie zgodności przestał spełniać warunki dopuszczenia, w tym do ruchu drogowego.
Zmiany konstrukcyjne w pojeździe mógł natomiast dokonać zgodnie z PRD wyłącznie przedsiębiorca zajmujący się tym profesjonalnie. Taki przedsiębiorca zobowiązany jest wykonywać działalność z należytą starannością i mając to na uwadze, moim zdaniem prokurator powinien postawić zarzuty również osobom dokonujących tuningu bo mieli oni świadomość, że po tych zmianach konstrukcyjnych których dokonali dwukrotnie, niehomologowany niebezpieczny pojazd będzie uczestniczył w ruchu drogowym stwarzając zagrożenie na co się godzili. Jeśli na taką modyfikację BMW przyjechało na własnych kołach i na własnych kołach opuściło warsztat to sprawa jest moim zdaniem oczywista. Przyczynili się swoim zaniechaniem do tragedii.
Nie umniejsza to winy Sebastiana M. który pojazdem po zmianach konstrukcyjnych bez wymaganej decyzji Dyrektora TDT o krajowym dopuszczeniu indywidualnym wymaganym przepisami rozporządzenia UE 2018/858 poruszając się z prędkością ponad dwukrotnie wyższą od dopuszczalnej zamordował troje ludzi.
Moim zdaniem jeśli Sebastian M. jest osobą poczytalną powinien mieć postawiony zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym i żadne pieniądze w państwie prawa nie powinny go przed tym ochronić. Wierzę w przyzwoitość składu orzekającego.
27 listopada 2025 @ 10:00
PS. Gdzie do k… nędzy w tym wszystkim jest nadzór rynku – Dyrektor TDT, który przecież już jest wyznaczony od dwóch lat, a który przecież powinien zapobiegać udostępniania pojazdów bez homologacji i wycofywać z użytkowania pojazdy nie odpowiadające homologowanemu typowi. Usługi jakie wykonali ci dwaj informatycy świadczone są w całym kraju, a TDT nic z tym nie robi. To ewidentne zaniechanie obowiązków, w tym nie wypełnianie obowiązków przez RP jakie nakładają na Nas rozporządzenia homologacyjne prawa wspólnotowego. Na ciul się składamy na pensje urzędników TDT i DTD ???? Dno i dwa metry mułu.
27 listopada 2025 @ 13:35
Tak tak, tak to jest jak radeckie po szkole dla diagnostów myślą że rozumieją i mogą dyktować prawo karne. :*
27 listopada 2025 @ 20:37
Insynuacje, wyzwiska, obelgi, inwektywy, itd., itp., et’cetera – niestety? – nic nie zmienią w stanie Prawa w UE.
I to właśnie PRAWO w ostateczności zadecyduje o tym wszystkim, co Was tak bardzo denerwuje (choć oczywiście niepotrzebnie, bo złość piękności szkodzi).
Argumenty ad’personam zawsze przegrywały z argumentami ad’meritum.
Pozdrawiam
dP
27 listopada 2025 @ 10:41
Czy jest w Polsce biegły z zakresu homologacji? Kogo niby sąd ma zapytać czy potrzeba badań technicznych po zdjęciu kagańca?
27 listopada 2025 @ 10:50
Prokurator może zapytać krajowy organ homologacyjny, którym jest Dyrektor TDT. Tylko znając praktykę nie można być pewnym, że uzyska odpowiedź zgodną zgodną ze stanem prawnym albo otrzyma tak sporządzoną by nie znając szczegółowej terminologii specjalnie nie został wyprowadzony w pole. W końcu za pieniądze ksiądz się modli…
W Eksperckim Centrum Motoryzacji są biegli w zakresie homologacji.
27 listopada 2025 @ 13:31
Co to znaczy biegły z zakresu homologacji? Bo nie rozumiem? Taka osoba ma po prostu przytoczyć wykładnię prawa UE?
Czy zapisy prawa UE rozłożyć na czynniki pierwsze uwzględniając daną sprawę i zestawić to z prawem krajowym?
To w sumie radca prawny/prawnik takie rzeczy opisuje, bazując na swojej wiedzy oraz orzecznictwie sądów.
Inna sprawa: ta firma ( bardzo dobrze ze jest!!!) zajmuje się głownie zagadnieniami z branży ubezpieczeń OC/AC.
27 listopada 2025 @ 13:31
Co to znaczy biegły z zakresu homologacji? Bo nie rozumiem? Taka osoba ma po prostu przytoczyć wykładnię prawa UE?
Czy zapisy prawa UE rozłożyć na czynniki pierwsze uwzględniając daną sprawę i zestawić to z prawem krajowym?
To w sumie radca prawny/prawnik takie rzeczy opisuje, bazując na swojej wiedzy oraz orzecznictwie sądów.
Inna sprawa: ta firma ( bardzo dobrze ze jest!!!) zajmuje się głownie zagadnieniami z branży ubezpieczeń OC/AC.
27 listopada 2025 @ 20:30
Proszę nie odbierać rzeczywistości zerojedynkowo. Skracając wypowiedzi stosuje się czasem uogólnienia i z regóły dla osób w miarę rozgarniętych nie powinno to stwarzać problemów w w zrozumieniu jej sensu. Biegły z zakresu motoryzacji powinien wiedzieć czym jest homologacja i na czym polega proces homologacyjny. Wystarczy?
28 listopada 2025 @ 08:51
Nie wystarczy. Zadałem pytania jakie może zadać prawnik. Słuszna idea, którą chcecie spopularyzować może zmierzyć się z gradobiciem pytań, rozbieżnych orzecznictw sądów administracyjnych. Jeden szczegół danej sprawy może być ważniejszy niż zapisy dyrektywy. To nie mój wymysł, to trzeźwa ocena sytuacji .
28 listopada 2025 @ 09:34
Orzecznictwo NSA jest ugruntowane w tej kwestii co najmniej kilkanastoma wyrokami. To tylko urzędnicy DTD chcąc chronić swoją d… wciskają ciemnotę, że mogą być różne interpretacje. Otóż nie mogą. Poza tym przepisy rozporządzenia 2018/858 są ostre i w powinny być w pełni zrozumiałe dla każdego kto chociażby skończył szkołę podstawową. Pojazd wprowadzany do obrotu w UE po raz pierwszy ma spełniać wymagania techniczne i administracyjne określone w tym rozporządzeniu. Koniec kropka.
28 listopada 2025 @ 10:13
no cóż , pokaż mi jeden WK .który nie rejestruje teraz pojazdów z USA, dubaju
28 listopada 2025 @ 15:09
Proszę bardzo. Starostwo Powiatowe w Zgierzu nie rejestruje aut z USA etc. jeśli do wniosku nie załączy się CoC.
Białoruskie ciągniki rejestrowało po 1 stycznia 2016r tylko kilkanaście Starostw wbrew temu co nakłamała Pani Olga Tworek na Komisji Rolnictwa 5 marca 2025r sugerując, że dokonywała tego większość z 380 powiatów.
Bez CoC rejestrują głównie powiaty zrzeszone w ZPP i szefowie WK z OSSWK bo to tam się wykuwało błędną interpretacje przepisów przy udziale urzędników DTD.
Kłamstwa DTD MI już się kończą, tak samo jak kłamstwo z dnia 2 czerwca 2020r udzielone na interpelację poselską Agnieszki Hanajczyk nr 5429.
27 listopada 2025 @ 13:32
Znowu Mądrala Towarzysz Radecki i jego Świenta Heterologacja. Z całą pewnością zdjęcie ogranicznika, tak jak robi to BMW w ASO za pieniądze (podnosząc możliwą do osiągnięcia prędkość do wyższej niż zarejestrowana przed wypadkiem), było przyczyną wypadku. Z całą pewnością winny jest mechanik który odblokował możliwości samochodu, w najlepszym razie zrównując jego prędkość maksymalną i moc z modelem M8, w niemal identycznej jak M850i specyfikacji (tylko gorzej hamującym, bo w M8 ceramiczne tarcze nie są tak skuteczne w hamowaniu autostradowym na zimnych tarczach).
Radecki najpiękniejszy Dziadzia Piotra najmądrzejszy. Powinniście jeszcze po 500 złotych dostać do każdego przeglądu, tacy przydatni i mądrzy i logiczni jesteście.
27 listopada 2025 @ 20:58
Słychać wycie. Zabolało.
A prawo jest jasne:
dyrektywa 2010/48
1. Z uwagi na bezpieczeństwo ruchu drogowego, ochronę środowiska i uczciwą konkurencję należy zapewnić odpowiednie utrzymanie i kontrole pojazdów uczestniczących w ruchu, tak aby zachowywały właściwości określone w homologacji typu w sposób zasadniczo niepogorszony przez cały okres użytkowania.
4. Z uwagi na aktualny poziom zaawansowania technicznego pojazdów wykaz badanych podzespołów powinien również obejmować nowoczesne układy elektroniczne.
* * *
Dyrektywa 2014/45
Termin implementacji minął 20 maja 2017 r.
8. Państwa członkowskie powinny rozważyć odpowiednie środki w celu zapobiegania manipulacjom lub ingerencjom w części lub elementy pojazdu, które mogłyby mieć negatywny wpływ na właściwości pojazdu pod względem wymogów dotyczących bezpieczeństwa i środowiska, w szczególności poprzez okresowe badanie zdatności do ruchu drogowego, w tym proporcjonalne, odstraszające i niedyskryminujące sankcje.
17. Na potrzeby kontroli pojazdów, a w szczególności ich elektronicznych podzespołów odpowiadających za bezpieczeństwo, kluczowe znaczenie ma posiadanie dostępu do specyfikacji technicznych każdego pojazdu. W związku z tym producenci pojazdów powinni udostępnić dane potrzebne do sprawdzenia sprawności elementów odpowiadających za bezpieczeństwo i ochronę środowiska. Podobnie w tym samym celu należy stosować przepisy dotyczące dostępu do informacji o naprawach i konserwacji, zapewniając stacjom kontroli pojazdów dostęp do wszystkich informacji niezbędnych do badań zdatności do ruchu drogowego. Dane te powinny obejmować szczegółowe informacje umożliwiające monitorowanie sprawności systemów odpowiadających za bezpieczeństwo pojazdów w sposób pozwalający na badanie tych systemów w środowisku okresowych kontroli technicznych. Ma to kluczowe znaczenie, w szczególności w obszarze układów sterowanych elektronicznie i powinno dotyczyć wszystkich części zamontowanych przez producenta.
18. Pojazdy użytkowane na drogach publicznych muszą być zdatne do ruchu drogowego w momencie ich eksploatacji. Posiadacz dowodu rejestracyjnego oraz, w stosownych przypadkach, użytkownik pojazdu powinni być odpowiedzialni za utrzymywanie pojazdu w stanie zdatności do ruchu drogowego.
rozporządzenie UE 2018/858
art.84 Sankcje
2.
Sankcjom podlegają przynajmniej następujące typy naruszeń przepisów przez podmioty gospodarcze i służby techniczne:
c) zatajanie danych lub specyfikacji technicznych, które mogłoby prowadzić do wycofania pojazdów, układów, komponentów i oddzielnych zespołów technicznych od użytkowników, lub do odmowy wydania lub cofnięcia świadectwa homologacji typu UE;
3.Oprócz typów naruszeń określonych w ust. 2, sankcjom podlegają również przynajmniej następujące typy naruszeń przepisów przez podmioty gospodarcze:
b) udostępnianie na rynku pojazdów, układów, komponentów lub oddzielnych zespołów technicznych podlegających homologacji bez uzyskania takiej homologacji lub fałszowanie w tym celu dokumentów, świadectw zgodności, tabliczek znamionowych lub oznaczeń homologacji.
* * *
Niewtajemniczonych informuję, że Minister Infrastruktury powiadamiając Komisje Europejską o sankcjach jakie w RP stosuje się za naruszenia, o których mowa w art. 84 wskazał przepisy kodeksu karnego. Pismo nr DTD-4.4400.218.2020 z 6 listopada 2020 r.
Jak ktoś zabiera się za majsterkowanie w cudzych autach, to najpierw powinien zapoznać się z przepisami prawa, które go obowiązują. A nie dowiadywać się o nich na sali sądowej.
Pozdrawiam wszystkich Mądrych i Najmądrzejszych 🙂
28 listopada 2025 @ 15:30
@ Sprawiedliwy
Pytanie nr 2 w interpelacji 5429:
Czy Polska traktuje ciągniki zarejestrowane wcześniej w innym kraju, np. na Białorusi, niespełniające aktualnych norm, inaczej niż wskazuje na to rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 167/2013 z dnia 5 lutego 2013 r. w sprawie homologacji i nadzoru rynku pojazdów rolniczych i leśnych?
Odpowiedź Sekretarza Stanu Ministra Infrastruktury Rafała Webera z 02 czerwca 2020r nr DTD-4.045.3.2020.MK :
Ad 2. W odniesieniu do pojazdów używanych zarejestrowanych wcześniej w innym kraju np. Białorusi zastosowanie mają przepisy zawarte w Rozdziale 3 Działu III ustawy – Prawo o ruchu drogowym, stanowiące implementację prawa UE tj. dyrektywy Komisji 2010/48/UE z dnia 5 lipca 2010 r. dostosowującej do postępu technicznego dyrektywę parlamentu Europejskiego i Rady 2009/40/WE w sprawie badań zdatności do ruchu drogowego pojazdów silnikowych i ich przyczep. (…)
***
Czy czegoś to Nam nie przypomina?
W odniesieniu do pojazdów samochodowych z mocy rozporządzenia UE 2018/858 objętych obowiązkiem homologacyjnym podobne brednie wygłasza obecnie Pani Olga Tworek – Dyrektor DTD MI oraz Pan Stanisław Bukowiec Sekretarz Stanu MI.
Szefowie WK łykają te niewiążące odpowiedzi jak pelikany tak samo jak łykali odpowiedzi urzędników MI w sprawie ciągników.
Teraz Starostwa tłumaczą się rolnikom, że rejestrowały MTZ-y zgodnie z prawem, NSA potwierdza, że WK rejestrowały z oczywistym naruszeniem prawa, a urzędnicy MI twierdzą, że to nie ich problem bo rejestracja to ustawowo zadanie własne Starostwa dokonywane na jego wyłączną odpowiedzialność 🙂
2 grudnia 2025 @ 19:10
Gorąco polecam w tej sprawie uważnie posłuchać:
https://kryminalne.o2.pl/informacje/pytania-bez-odpowiedzi-staneli-przed-sadem-ws-sebastiana-m-7228015773405761v
4 grudnia 2025 @ 15:49
Ci profesjonalni tunerzy rżną teraz głupa, nie wiedzą na czym polega proces homologacji, skąd się biorą dane dotyczące mocy w dowodzie rejestracyjnym i odpowiedzianość za uczestnictwo pojazdu na drogach publicznych próbują przerzucić na diagnostę. Uważajcie bo być może to się im uda bo nigdy nie wiadomo jak uzna sąd. Już dyrektywa 2010/48 transopnowana do PRD a obowiązująca od 1 stycznia 2012r nakazywała kontrolę układów elektronicznych pod kątem ewentualnych modyfikacji. RP nie bardzo sobie wzięła do serca te obowiązki ale to prawo jest obowiązujące.