lut 4 2026
LEGALIZACJA NIELEGALNEGO PRZEZ WSA W GORZOWIE WLKP.
Legalizacja nielegalnego, czyli Polska w ruinie prawnej i popis niekompetencji WSA.
Niedawno, bo 18 grudnia 2025 r., WSA w Gorzowie Wlkp.1, po rozpoznaniu sprawy ze skargi K. W. na decyzję w przedmiocie odmowy rejestracji pojazdu uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty.2
Zaczęło się od tego, że w kwietnia 2025 r. K. W. złożyła wniosek o rejestrację ciągnika rolniczego marki Belarus, zarejestrowanego nielegalnie od stycznia 2012 r. na terenie Unii Europejskiej – w Litwie. Do wniosku załączone zostały następujące dokumenty:
-
faktura z marca 2025 r.,
-
zaświadczenie o przeprowadzonym BT wraz z DIP (dokumentem identyfikacyjnym pojazdu) z marca 2025 r.,
-
litewski dowód rejestracyjny wraz z tłumaczeniem przez tłumacza przysięgłego,
-
oświadczenie dotyczące wprowadzenia pojazdu na terytorium RP z marca 2025 r.
Słuszną decyzją z czerwca 2025 r., Starosta3 odmówił rejestracji tego pojazdu na rzecz K. W., albowiem ten pojazd został zakupiony z Litwy:
-
bez ważnego świadectwa homologacji oraz
-
bez oświadczenia zawierającego dane i informacje o pojeździe niezbędne do rejestracji i ewidencji pojazdu ani dopuszczenia jednostkowego pojazdu.4
Zatem w sytuacji, gdy pojazd nie ma dokumentu wskazanego w art 72 ust. 1 pkt 3 ustawy PoRD, organ administracyjny zobowiązany jest wydać decyzję odmowną.
Odwołanie od powyższej decyzji złożyła K. W., argumentując, iż pojazd był sprowadzony z Litwy, państwa należącego do UE, więc rzekomo nie jest pojazdem nowym (sic!).
Decyzją z sierpnia 2025 r. SKO słusznie utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję, gdyż cyt.: „Uprzednia rejestracja pojazdu na Litwie nie zwalnia od obowiązku wylegitymowania się przy jego pierwszej rejestracji w RP, jednym z dokumentów, o których mowa w art. 72 ust. 1 pkt 3 u.p.r.d. Sprowadzane z terytorium UE ciągniki rolnicze muszą posiadać świadectwa zgodności, wymagane przy ich rejestracji prawem unijnym. Poza bowiem ww. przepisami krajowymi, (a nawet przede wszystkim) należy mieć zdaniem SKO na względzie przepisy unijne, które kwalifikują ciągniki rolnicze jako typ pojazdu wymagający homologacji, a której poświadczeniem jest świadectwo zgodności.”
Z powyższą argumentacją Starosty i SKO nie chciała się pogodzić K. W., więc sprawa trafiła do tegoż właśnie WSA. I tu mamy kolejną i zaledwie trzecią niespodziankę, po dwóch niedawnych i już przez nas już opisanych:
– https://www.diagnostasamochodowy.pl/2025/wsa-w-szczecinie-walczy-walczy-owocem-z-zatrutego-drzewa/
– https://www.diagnostasamochodowy.pl/2025/polska-jak-rumunia-to-nas-nobilituje/
Błąd w rozumowaniu także tegoż WSA w tej sprawie jest tak ewidentny, że wręcz odczuwam dyskomfort w zakresie właściwej oceny pracy tego składu orzekającego. Bo, jakby brakuje słów dla właściwego określenia tego WSA, który świadomie i z premedytacją chce zalegalizować . . . . . . – NIELEGALNE.
WSA w Gorzowie Wlkp., w tym wyroku dość szeroko opisuje obowiązujące w tym zakresie Prawo UE, więc musi mieć także świadomość, że ten pojazd został nielegalnie zarejestrowany na Litwie, bo bez homologacji. Czyli niezgodnie z przytoczonymi w tym uzasadnieniu przepisami (sic!). A pomimo to, ten WSA dąży – z zapałem godnym lepszej sprawy – do zalegalizowania tego prawnego potworka (już nie będę powtarzał argumentów o owocach z zatrutego drzewa).
Jeśli ten WSA stwierdza o homologacji, że cyt.:
„… jest to formalne poświadczenie, że pojazd spełnia wszelkie wymagania określone przez odpowiednie przepisy prawne, zarówno krajowe, jak i unijne. Proces ten jest kluczowy, aby zapewnić, że każdy pojazd poruszający się po drogach jest bezpieczny dla użytkowników, a także dla innych uczestników ruchu drogowego. Homologacja obejmuje różne aspekty pojazdu, takie jak np. emisje spalin, poziom hałasu, oświetlenie, układ hamulcowy czy obowiązkowe wyposażenie.
(…) pojazd, który nie był wcześniej zarejestrowany, ani dopuszczony na terenie Unii Europejskiej wymaga przedłożenia dokumentu homologacji (świadectwa zgodności WE) przy jego rejestracji na terenie Polski. Powyższy pogląd zaaprobował NSA w wyrokach o sygn. akt II GSK: 23/02/23, 1606/23,1634/23,1637/23.1823/23,1904/22.”
– to czemu, do licha, przechodzi do porządku dziennego nad brakiem homologacji, nie dostrzegając zagrożeń dla BRD, o których sam pisze!?
I jeszcze jeden cytat:
„Opisana powyżej rejestracja pojazdu i jej prawidłowość (na terytorium Litwy) w toku niniejszej sprawy nie została podważona (zob. k. 2-4 akt administracyjnych).”
– że co (?), że jak?
Przecież ten WSA w tej sprawie sam pisze, co jest wymagane do rejestracji pojazdu w UE, więc nie tylko w Polsce, ale także na Litwie. Tym samym sam podważa własne stanowisko (sic!)!
O co tu może chodzić?
Ale jest też tutaj poważniejsza sprawa, bo dotycząca interesu naszej RP. I to już jest bardzo tragiczne, że ten skład WSA nie dostrzega, gdzie jest umiejscowiony nasz Państwowy Interes w tej problematyce.
Sam nie wiem, co w takich przypadkach postulować. Odsyłać na dodatkowe i obowiązkowe szkolenia w renomowanych ośrodkach akademickich, zalecać samokształcenie w okresie obowiązkowego urlopu bez wynagrodzenia, a może zajęcia z logiki, karać dyscyplinarnie „po wynagrodzeniu”, wydalać z zawodu w trybie dyscyplinarnym na 5 lat, jak to jest w naszym zawodowym środowisku?
Wybaczcie, ale nie mam więcej pomysłów
dziadek Piotra
– – – – – – – – – – – –
1 w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Krzysztof Rogalski, Sędziowie Sędzia WSA Jacek Jaśkiewicz i Sędzia WSA Kamila Karwatowicz (spr.), Protokolant st. sekr. sąd. Magdalena Komar.
2 II SA/Go 531/25 – Wyrok WSA w Gorzowie Wlkp.; Data orzeczenia: 2025-12-18; orzeczenie nieprawomocne; Data wpływu: 2025-10-06; Symbol z opisem: 6030 Dopuszczenie pojazdu do ruchu; Hasła tematyczne: Ruch drogowy; Skarżony organ: SKO; Treść wyniku: Uchylono decyzję I i II instancji;
3 działając na podstawie art. 72 ust. 1 i 2 pkt 1 oraz art. 73ust. 1 pkt 1 i ust. 1 e pkt 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (tj. Dz. U. z 2024 r., poz. 1251 ze zm., dalej jako ustawa PoRD)
4 Przedłożenie takiego dokumentu zdaniem organu na podstawie art. 72 ust 1 pkt 3 u.p.r.d. jest obowiązkowe, ponieważ pojazd nie był wcześniej zarejestrowany na terytorium RP zgodnie z art. 72 ust. 2 pkt 1 u.p.r.d. Powyższe zdaniem organu potwierdza wyrok NSA z 4 grudnia 2024 r., sygn. II GSK 1606/23.
![]()













4 lutego 2026 @ 07:15
Ile razy mówić że PSL jest w koalicji. Gdyby ją opuścił wyroki były by zgoła odmienne , za karę na postrach dla innych koalicjantów itd. Państwo prawa demokracja walcząca. Wszystko zwalisz Pan na PIS z pewnością tak będzie. Będziemy żyli w takim „kartonie” póki za zdradę narodowych interesów nie będzie stryczka zapisanego w Konstytucji.
4 lutego 2026 @ 07:20
Skoro można wydać 22 mln eurasów na stary niemiecki szmelc w postaci wagonów z lat 80 to można przymknąć oko na brak homologacji.
4 lutego 2026 @ 07:53
Być może, jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi?
W tym wyroku WSA w Gorzowie Wielkopolskim szczególnie kłuje w oczy wyraźne nakazanie Starostwu zastosowanie się do interpretacji tego właśnie składu orzekającego. A nie do wyroków NSA, w których stwierdza się, że żaden z powołanych przepisów prawa krajowego, regulujących dopuszczenie do ruchu pojazdu, czy też dokumentów wymaganych do jego rejestracji, nie odsyła ani też nie posługuje się pojęciem „nowego pojazdu”, ale od tego czy pojazd był wcześniej rejestrowany w RP (art. 72 ust. 2 pkt 1 PRD).
Za prawdę powiadam Wam, że niezbadane są wyroki polskich prowincjonalnych Sądów …
6 lutego 2026 @ 09:48
1. Błąd podstawowy: utożsamienie braku homologacji z „nielegalnością” rejestracji w innym państwie UE
Autor bez dowodu przyjmuje, że skoro pojazd nie miał homologacji WE, to:
„został nielegalnie zarejestrowany na Litwie”
To jest założenie, nie fakt.
Dlaczego to błąd?
W UE istnieją różne tryby dopuszczenia pojazdu do ruchu, nie tylko homologacja typu WE:
dopuszczenie jednostkowe,
procedury krajowe,
stare rejestracje historyczne,
rejestracje na podstawie przepisów obowiązujących w danym czasie.
Sam brak świadectwa homologacji nie przesądza, że rejestracja w innym państwie była sprzeczna z jego prawem.
Autor nie wykazuje, że:
litewski organ naruszył prawo litewskie,
ani że naruszył prawo UE w sposób oczywisty i kwalifikowany.
A to jest kluczowe.
2. Błąd kompetencyjny: oczekiwanie, że WSA zakwestionuje legalność aktu innego państwa
Autor zarzuca WSA, że:
„legalizuje nielegalne”
Tymczasem WSA nie ma kompetencji do:
badania legalności rejestracji pojazdu dokonanej przez organ innego państwa UE,
„unieważniania” litewskiego dowodu rejestracyjnego.
Zasada wzajemnego uznawania
W UE obowiązuje:
domniemanie legalności aktów administracyjnych innych państw członkowskich,
dopóki nie zostaną one formalnie podważone w odpowiednim trybie.
Jeżeli:
pojazd ma ważny dowód rejestracyjny innego państwa UE,
to polski organ i polski sąd:
nie mogą „z urzędu” uznać, że ten dokument jest wynikiem bezprawia.
Autor ignoruje ten fundament prawa unijnego.
3. Błąd logiczny: mieszanie „pierwszej rejestracji w UE” z „pierwszą rejestracją w RP”
Autor operuje argumentacją właściwą dla:
pojazdu „niezarejestrowanego wcześniej w UE”
Tymczasem stan faktyczny jest inny:
pojazd był zarejestrowany w UE (Litwa),
więc nie jest „pierwszą rejestracją w UE”,
tylko rejestracją wtórną w innym państwie członkowskim.
To zasadnicza różnica prawna.
NSA w cytowanych wyrokach mówi o pojazdach:
niezarejestrowanych wcześniej w UE
Autor rozciąga tezy z tych orzeczeń na sytuację, której one nie dotyczą.
4. Błąd interpretacyjny art. 72 PoRD
Autor traktuje art. 72 ust. 1 pkt 3 PoRD jak przepis absolutny:
„brak homologacji = obowiązek odmowy”
To jest nadinterpretacja.
W rzeczywistości:
art. 72 PoRD nie funkcjonuje w próżni,
musi być stosowany w zgodzie z prawem UE (zasada prounijnej wykładni),
a prawo UE chroni swobodny przepływ towarów i wzajemne uznawanie rejestracji.
WSA nie „legalizuje nielegalnego”, tylko:
ogranicza stosowanie prawa krajowego, gdy wchodzi ono w kolizję z prawem UE.
Autor tego w ogóle nie analizuje.
5. Błąd metodologiczny: argumenty emocjonalne zamiast prawnych
Fragmenty o:
„ruinie prawnej”,
„prawnym potworku”,
„wydalaniu z zawodu”,
„braku logiki sędziów”
→ nie wzmacniają argumentu, tylko go osłabiają.
W tekście prawniczym:
emocje nie zastępują wykazania naruszenia normy prawnej,
a autor nie wskazuje konkretnego przepisu, który WSA miałby złamać.
To bardziej felieton oskarżycielski niż analiza prawna.
6. Błąd w rozumieniu pojęcia „zagrożenie dla BRD”
Autor sugeruje, że brak homologacji = zagrożenie dla BRD.
To uproszczenie:
homologacja to procedura formalna,
brak homologacji nie dowodzi automatycznie, że pojazd jest niebezpieczny,
zwłaszcza jeśli:
przeszedł badanie techniczne,
był dopuszczony do ruchu w innym państwie UE.
WSA nie jest organem technicznym, tylko sądem legalności decyzji.
7. Najpoważniejszy błąd: brak rozróżnienia między „bezprawiem” a „niepożądanym skutkiem systemowym”
Autor ma rację co do jednego:
system pozwala na obchodzenie przepisów.
Ale:
obejście prawa ≠ naruszenie prawa,
luka systemowa ≠ wina sądu.
To nie WSA:
stworzył ten problem,
ani nie ma kompetencji, by go „naprawiać kosztem prawa UE”.
Podsumowanie w jednym zdaniu
Autor trafnie identyfikuje patologię systemową, ale:
myli ją z bezprawiem,
przypisuje sądowi kompetencje, których ten nie ma,
i buduje argumentację na emocjach oraz założeniach, a nie na wykazanym naruszeniu normy prawnej.
Jeśli chcesz, w kolejnym kroku mogę:
rozpisać jak należało poprawnie zaatakować ten wyrok (od strony prawnej),
albo pokazać gdzie rzeczywiście państwo traci kontrolę — i dlaczego to nie wina WSA.
6 lutego 2026 @ 17:34
Nie należy wszystkiego zrzucać na AI.
WSA mając na uwadze powyższe słuszne wytknięcie błędów w analizie stanu prawnego i faktycznego po prostu powinien uznać za słuszne stanowisko SKO, a zrobił coś przeciwnego, nie kierując się przy tym wykładnią NSA z 4 grudnia 2024r.
Na tym polega ta bezprawność.
6 lutego 2026 @ 17:44
Poza tym PRD w art. 72 ust. 2 pkt 1 nie wskazuje na fakt pierwszej rejestracji w UE tylko na fakt pierwszej rejestracji w RP.
Proces rejestracji nie jest harmonizowany w prawie Unii i dlatego każde państwo Członkowskie samo ustala, jakie dokumenty może wymagać dla celów rejestracji (pod warunkiem, że nie będzie przy tym naruszać prawa Unii np. tego z rozporządzeń homologacyjnych).
Ponad to DR nie posiadały wypełnionej harmonizowanej rubryki (K), która z uwzględnieniem pierwszej daty rejestracji w UE z obowiązku wynikającego z art. 3 ust. 2 dyrektywy 1999/37/WE implementowanej do PRD miała obowiązek być wypełniana.
Organ rejestrujący nie ma zakładać, że pojazd mógł być homologowany tylko ma mieć pewność, że był. Skoro tej pewności nie miał, bo wnioskowi o pierwszą rejestracje w RP nie towarzyszyło świadectwo zgodności, decyzji Dyrektora TDT o dopuszczeniu jednostkowym, ani dowód rejestracyjny, który by fakt homologacji potwierdzał rubryką (K), to powinien odmówić rejestracji.
Radziłbym polegać na własnej inteligencji a AI się tylko wspomagać dla oszczędności czasu.