lut 24 2026
KONTROWERSJE W WYROKU WSA WROCŁAW
Kontrowersje z wyroku WSA we Wrocławiu.
Zastanówmy się o co może chodzić w tej sprawie. Czyż możliwa jest teza, że nie skala patologii, ale jednostkowa wartość tego pojazdu przesądziła o tym wyniku sprawy?1
To kiepskie rozstrzygnięcie zapadło przed WSA we Wrocławiu 15 stycznia br. Była to skarga ob. K. K. (skarżący, strona), który zakupił z powiatu Skarżysko-Kamienna pojazd bez homologacji (sic!), gdzie wcześniejsza decyzja o rejestracji została słusznie unieważniona, bo była nielegalna.2 Czyli mamy kolejną sprawę z „owocem z zatrutego drzewa” (patrz niżej tzw. „decyzja zależna”).
Więc popatrzmy co wynika z faktu, że do wniosku z 17 maja 2024 r., o rejestrację tego samego pojazdu (Cybertuck Tesli?) w WK starostwa wrocławskiego ponownie nie dołączono świadectwa homologacji?
No popatrzmy . . . . .
Niektórzy wrocławscy urzędnicy uznali, że można go zarejestrować w ich WK/starostwie, albowiem pojazd ten był już zarejestrowany na terytorium RP na podstawie uprzedniej decyzji Starosty Skarżyskiego o rejestracji pojazdu.
Aż po pół roku namysłu, bo dopiero 7 stycznia 2025 r., do SKO we Wrocławiu wpłynęło pismo Starosty Wrocławskiego z 2 stycznia 2025 r. (choć lepiej późno niż jeszcze później) SP-KM.5410.5.2025.KK sygnalizujące zasadność stwierdzenia nieważności decyzji o rejestracji tego pojazdu, jako wydanej z rażącym naruszeniem prawa. W piśmie tym wskazano, że decyzją z 31 października 2024 r. (SKO.RD/52/2774/392/2024) SKO w Kielcach stwierdziło nieważność decyzji Starosty Skarżyskiego z 19 lutego 2024 r. (KT-ll-5410.1.1801 2024.IP) o rejestracji pojazdu marki C., na mocy której przedmiotowy pojazd był uprzednio zarejestrowany.
Decyzją z dnia 24 marca 2025 r. SKO słusznie stwierdziło nieważność decyzji Starosty Wrocławskiego z 27 czerwca 2024 r., gdyż stwierdzenie nieważności ww. decyzji Starosty Skarżyskiego z powodu rejestracji podanego pojazdu z powodu braku wymaganego dokumentu – świadectwa homologacji rzutuje na byt prawny przedstawionej decyzji Starosty Powiatu Wrocławskiego z dnia 27 czerwca 2024 r., jako decyzji zależnej (od uprzednio wydanej decyzji o rejestracji).3
Pismem z 29 sierpnia 2025 r. K. K. (skarżący, strona skarżąca) wniósł skargę na decyzję SKO we Wrocławiu z 11 czerwca 2025 r. (nr SKO 4322.103.2025) utrzymującą w mocy decyzję własną z 24 marca 2025 r. (nr SKO 4322.2.2025) stwierdzającą nieważność decyzji Starosty Powiatu Wrocławskiego z 27 czerwca 2024 r. (nr SP.KM5500/.40724.2024.DS) o rejestracji na rzecz skarżącego pojazdu marki C.4
SKO podtrzymywało swoją decyzję słusznie argumentując m.in., cyt.:
„Oceniając skutki społeczno-ekonomiczne związane z pozostawieniem w obrocie prawnym rozstrzygnięcia Starosty Wrocławskiego z dnia 27 czerwca 2024 r. należy uznać, że są one nie do przyjęcia w praworządnym państwie, gdyż nie może zostać uznana za akceptowalną decyzja na podstawie której do ruchu drogowego został dopuszczony pojazd nieposiadający wymaganego przepisami prawa świadectwa homologacji, a więc bez potwierdzenia spełnienia przez pojazd określonych norm prawnych.
Pojazd taki należy uznać za stwarzający niebezpieczeństwo w ruchu drogowym.”
I w tym stanie sprawy WSA stwierdził, że cyt.:
„Skargę należało uwzględnić, gdyż zaskarżona decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja nie odpowiadają prawu.” – sic!5
Więc popatrzmy/poczytajmy na argumenty tego składu sędziowskiego:
-
„w aktach sprawy brak decyzji Starosty Skarżyńskiego z 19 lutego 2024 r. oraz eliminującej jej z obrotu prawnego decyzji SKO w Kielcach z 31 października 2024 r.” – a ja pytam tenże skład sędziowski, co to zmienia w tej sprawie? Czyżby ten skład sędziowski nic nie wiedział o tym, co dzieje się w omawianym zakresie na naszym wschodzie? Nie uczą się, nie czytają, nie sięgają po informację, czy też nie wierzą w informacje o unieważnieniu tych rejestracji. SKO i WK/Starostwo kłamie? A może w tym zakresie sfałszowali dokumenty? Przecież to jest jakiś piramidalny absurd, który może świadczyć o złej woli!
-
WSA w tym wyroku usprawiedliwia się w zakresie swojej błędnej decyzji argumentując, że nie ma dowodów na „rażące naruszenie prawa”, co przecież nie ma żadnego, Żadnego, ŻADNEGO związku z uznaniem lub nie- rejestracji tego pojazdu.
Ale zatrzymajmy się na chwilę na tym pojęciu „rażące naruszeniu prawa”, do którego dochodzi wyłącznie, gdy spełnione są kumulatywnie 3 podstawowe przesłanki tego stanu, tj.:
-
naruszenie prawa ma charakter oczywisty, widoczny na „pierwszy rzut oka”,
-
charakter przepisu, który został naruszony pozwala na proste uznanie oczywistości jego naruszenia (jest on jasny, klarowny i nie wymaga prowadzenia skomplikowanej wykładni prawa),
-
przemawiają za tym racje (skutki) społeczne i ekonomiczno-gospodarcze, które wywołuje rozstrzygnięcie dotknięte wadą kwalifikowaną.
Jeśli ten WSA twierdzi, że cyt.:
„W rozważaniach organu zabrakło jednak pogłębionych ustaleń i wyjaśnień, czy stwierdzone przez organ uchybienie stanowi oczywiste i rażące naruszenie prawa oraz rozważań dlaczego stabilność decyzji o rejestracji, wydanej przez uprawniony organ administracji publicznej, ma mniejszą wagę, aniżeli stwierdzone naruszenie prawa.”,
to dlaczego sam nie pokusił się o te pogłębione ustalenia i nie wyjaśnił sam …. – bo nie chce się narażać bo importer wyłożył sporo kasy, czy też sam nie potrafi a od innych wymaga? To oni w tym wrocławskim zadupiu administracyjnym nic nie wiedzą o patologicznej skali pojazdów stanowiących zagrożenie dla BRD, które nie posiadają homologacji?
To właśnie ta sprawa, która ma swój początek na wschód od Wisły (w naszym wschodnim zaścianku?), gdzie ten pojazd także bezprawnie zarejestrowano, ciągnie się za nami niczym smród za wojskiem Napoleona aż do Wrocławia, w którym większość mieszkańców ma także wschodnie korzenie. Ale czy to ma jakieś znaczenie? Chyba nie, prawda?
I zastanówmy się nad tym chwilkę . . . . .
Bo jeśli to był jednak Cybertruck, to czy dla obowiązującego Prawa ma znaczenie, że dla tego pojazdu nigdy nie było homologacji? Bo tej kwestii jakoś nie widać w uzasadnieniu WSA. Choć w tej sprawie jest przecież najważniejsza! Więc po co komu te „pierdoły?” o konsekwencjach społecznych, gdy to trzeba jak najszybciej wyrejestrować, bo stanowi zagrożenie dla BRD?!
Czyli tak, jeden naiwniak kupił gdzieś w Skarżysku-Kamiennej, a przy kłopotach zdążył sprzedać innemu naiwniakowi z okolic Wrocławia, który sam ma teraz kłopoty. To może uda mu się sprzedać ten pojazd bez homologacji kolejnemu naiwniakowi? Proponuję teraz Pomorze, bo to równie daleko jak z Kielc do Wrocławia.
A Wy co o tym myślicie?
Pyta i pozdrawia
dziadek Piotra
– – – – – – – – – – – –
1 III SA/Wr 388/25 – Wyrok WSA we Wrocławiu; Data orzeczenia: 2026-01-15; orzeczenie nieprawomocne; Data wpływu: 2025-09-26; Symbol z opisem: 6030 Dopuszczenie pojazdu do ruchu; Hasła tematyczne: Ruch drogowy; Skarżony organ: SKO; Treść wyniku: Uchylono decyzję I i II instancji.
2 skarga na decyzję SKO we Wrocławiu z dnia 11 czerwca 2025 r. nr SKO 4322.103.2025 w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji w sprawie rejestracji pojazdu
3 Kolegium wskazało, że w orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że stwierdzenie nieważności decyzji, w oparciu o którą wydano inną przedmiotowo zależną decyzję, może stanowić podstawę do stwierdzenia nieważności decyzji zależnej na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (obecnie t. j. Dz. U. z 2025 r. poz. 1691, dalej jako k.p.a.) jako wydanej z rażącym naruszeniem prawa.
4 Jak wynika z akt sprawy, decyzją z 27 czerwca 2024 r. Starosta zarejestrował na rzecz skarżącego opisany powyżej pojazd.
5 WSA Wrocław: I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję SKO we Wrocławiu z 24 marca 2025 r., nr SKO 4322.2.2025; II. zasądza od SKO we Wrocławiu na rzecz strony skarżącej kwotę 697 (słownie: sześćset dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
![]()














24 lutego 2026 @ 06:45
Formalizm zwyciężył, brak w aktach dowodu to brak dowodu.
Wierszyk na podsumowanie:
Homologacji nie było i nie będzie
bo auto ma ostre krawędzie
pozdrawiam
24 lutego 2026 @ 14:39
Ta rymowanka jest super!
Pozdro
dP
24 lutego 2026 @ 18:54
Naczelny Sąd Administracyjny I OPS 2/12 – Uchwała z 13 listopada 2012 r. cyt.:
„(…) Uwzględniając konsekwencje prawne stwierdzenia nieważności decyzji oraz brak podstaw do odstąpienia od tych konsekwencji prawnych, Naczelny Sąd Administracyjny podjął uchwałę: stwierdzenie nieważności decyzji, w oparciu o którą wydano inną przedmiotowo zależną decyzję, może stanowić podstawę do stwierdzenia nieważności decyzji zależnej na podstawie art. 156 §1 pkt 2 K.p.a. jako wydanej z rażącym naruszeniem prawa, a nie do wznowienia postępowania na podstawie art. 145 §1 pkt 8 K.p.a.”
* * *
Ten cały cyrk jaki odbywa się przed kolejnymi SKO, WSA, NSA i powrotnie SKO, WSA i NSA nie miałby szans się odbywać (na koszt Nas wszystkich!), gdyby po stwierdzeniu przez SKO lub Sąd faktu, że pojazd został wprowadzony do obrotu bez wymaganej homologacji bądź decyzji Dyrektora TDT o dopuszczeniu pojazdu, KAS zgodnie do ustawy o KAS wycofałby z użytkowania taki pojazd nie posiadający potwierdzenia, że odpowiada on obowiązującym w prawie normom.
Skoro więc znalazł się taki pojazd bezprawnie w obrocie, to i każda jego rejestracja będzie już bezprawna.
Zamiast więc narażać budżet państwa na kolejne postępowania prokuratorskie i sądowe, raz na zawsze pojazdy takie powinny być wycofywane z użytkowania zgodnie zresztą do postanowień ustawy o systemach oceny zgodności, ustawy o systemach oceny zgodności i nadzorze rynku oraz obowiązującego rozporządzenia UE 2019/1020 o nadzorze rynku oraz rozporządzenia 952/2013 kodeks celny.
Rozstrzyganie, czy rejestracja była wydana z rażącym naruszeniem prawa czy nie, wobec powyższego jest robotą głupiego na koszt podatnika w sytuacji, gdy takie pojazdy w świetle prawa mają obowiązek zniknąć z obrotu handlowego.
NSA wielokrotnie orzekał, że diagnoście, który się pomyli i wykonana OBT w sposób niezgodny z prawem należy bezwzględnie zabierać uprawnienia, bo zagrażać to może BRD.
A w przypadku poruszania się pojazdów w ogóle nie homologowanych SKO, WSA będą deliberować, czy jest to rażące naruszenie prawa i czy powinno się takie pojazdy eliminować z RD…
Toż to kabaret i jaja jak berety! 🙂
24 lutego 2026 @ 22:05
Czyli jeśli cybertruk dostał ,,bana”, to co z resztą nie posiadających homologacji ,,hamerykańskich” extra fur????
Czy zarejestrowany i sprowadzony cybertruk ze Stanów byłby zarejestrowany?
A nowy nie?
24 lutego 2026 @ 23:56
Wszystkie ,,hamerykańce,, zarejestrowane po 1 września 2020 r., od kiedy obowiązują przepisy rozporządzenia 2018/858, jeśli zarejestrowane zostały bez ważnego CoC są obciążone wadą prawną.
Wada ta powoduje, że pojazdy te w ogóle nie mają prawa uczestniczyć w RD, taki jest de facto status prawny tych aut.
By to naprawić MI w projekcie UC95 nakłada na właścicieli takich pojazdów obowiązek przeprowadzenia procedury dopuszczenia indywidualnego nienowego pojazdu. Problem w tym, że jak właściciel takiego pojazdu nie uzyska od krajowego przedstawiciela producenta kopii CoC danego pojazdu, to będzie zobowiązany poddania procedurze dopuszczenia nie na SKP tylko przez służbę techniczną (ITS, PIMOT, BOSMAL), a wtedy koszt tego badanie nie wyniesie kilkaset złotych, tylko wyceniony jest na 283% przeciętnego wynagrodzenia, tzn. że koszt tej procedury w niektórych przypadkach przekroczy koszt zakupu takiego pojazdu na aukcji. Przy czym wcale nie jest pewne, czy dany pojazd przejdzie pozytywnie taką procedurę w sytuacji, gdy pojazd w ogóle nie był przeznaczony przez producenta na rynek UE, bo był produkowany wyłącznie na rynek USA albo np. Afryki. Wtedy wszystkie pieniądze poniesione na taką procedurę dopuszczeniową pójdą psu pod ogon.
Ale to już problem obywateli ufających w organy państwa, w szczególności urzędników resortu transportu.
Dobranoc.