cze 8 2026
Z KIM PRZYSTAJESZ? CZYLI KONFERENCJA PISKP
Z kim przystajesz, taki się stajesz. Czyli kolejna, XX Konferencja PISKP pt. „Stacje Kontroli Pojazdów – 2026”.
Jak informuje PISKP na swoich internetowych stronach, zaledwie przed dwoma tygodniami, czyli w dn. 20-22 maja odbyła się ta kolejna już konferencja PISKP. I jak należało się spodziewać po tej dwudziestoletniej tradycji:
-
„Tegoroczne spotkanie zgromadziło blisko 250 uczestników”, co ilustruje tę dwudziestoletnią niemożność i nieumiejętność PISKP do przekroczenia tej zaczarowanej dla nich bariery, jaką jest te minimum 10% branży SKP. Po objęciu stanowiska w zarządzie PISKP pani Źródłowska deklarowała, że to będzie jej priorytetem. I co z tego wyszło, to sami widzicie.
-
„W wydarzeniu uczestniczyli (…), przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury (…)”, co ilustruje tę dwudziestoletnią patologię, która polega na brataniu się z wrogim nam środowiskiem urzędników MI/DTD, zamiast na konsolidacji środowiska SKP.
A efekt tego bratania się z ministerialną patologią wszyscy znamy: brak waloryzacji przez pierwsze 20 lat, zgoda na kłamliwe interpretacje obowiązującego nas prawa przez MI/DTD, przyzwolenie na dość powszechne i przestępcze łamanie Prawa od 1 stycznia 2016 r.1, przyzwolenie na łamanie Prawa UE w zakresie homologacji, brak zapisów o corocznej i systemowej waloryzacji Cennika BT dla SKP, itd., itp., et’cetera.
Te bliskie kontakty z tym wrogim nam środowiskiem spowodowały, że Izba pogubiła się w ocenie tego, gdzie leży interes naszej branży. Bo z kim przystajesz, taki się stajesz. Wybór „bezprawia”, gdy w zasięgu ręki była możliwość opowiedzenia się po stronie „Prawa” stawia pod znakiem zapytania branżową wiarygodność PISKP.
A teraz popatrzmy/poczytajmy, kogóż to zaproszono na tę konferencję (na dodatek jubileuszową – sic!), cyt.:
„Gośćmi honorowymi byli przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury: Olga Tworek – Dyrektor Departamentu Transportu Drogowego, Maciej Bożyk – Naczelnik Wydziału ds. SKP i Przewozów Specjalnych w Departamencie Transportu Drogowego, Jakub Makowski – Naczelnik Wydział ds. Homologacji i Warunków Technicznych w Departamencie Transportu Drogowego oraz Anna Szwarczewska – Główny Specjalista ds. SKP i Przewozów Specjalnych w Departamencie Transportu Drogowego. (…)”.2
W ten sposób może się wydawać, że Zarząd oraz Rada PISKP zapomniał/a, czym jest honor i kto odpowiada za to, że przestępczość w naszej branży przybrała tę skandaliczną skalę a dotychczasowa waloryzacja Cennika BT nie satysfakcjonuje nikogo, poza PSL-em i urzędnikami MI/DTD, którzy wspierając białoruskiego producenta zapomnieli o swoich obowiązkach wobec Polski.
I mamy jeszcze tutaj ten wielce ciekawy i specyficzny prezent od p. Bukowca z PSL, cyt.:
„Wiadomość od Ministra Stanisława Bukowca
(…) zebrani wysłuchali wiadomości wideo od Stanisława Bukowca, Sekretarza Stanu w Ministerstwie Infrastruktury, który nie mógł osobiście uczestniczyć w tegorocznej konferencji. Minister przypomniał, że Ministerstwo Infrastruktury dokonało:
-
urealnienia wysokości opłat za badania techniczne, które weszło w życie 19 września 2025 r.
-
Zapowiedział również wpis projektu kolejnej ustawy do wykazu prac legislacyjnych, proponującej trzy kluczowe rozwiązania:
-
nowy system cyklicznych szkoleń diagnostów,
-
możliwość przedstawienia pojazdu do badania 30 dni przed wyznaczonym terminem bez skracania ważności kolejnego badania oraz
-
obowiązek sporządzania dokumentacji fotograficznej.”3
Ad. 1. Urealnienie wysokości opłat nie satysfakcjonował i nie satysfakcjonuje naszej branży. Tym samym PSL trzyma branżę za gardło oczekując tylko i wyłącznie przytakiwania. W ten sposób nasze środowisko daje się szantażować urzędnikom i politykom wspierającym Białoruś oraz wrogim naszemu środowisku i wrogim poprawie BRD na naszych drogach.
Ad. 2. Te sprawy miały być wprowadzone do końca 2018 r. Mówi o tym Dyrektywa nr 45 z 2014 r. I zamiast przeprosin, wskazania winnych zaniechań legislacyjnych, to mamy kolejną i jawną próbę szantażu. Bo jak będziecie fikać, to ta kolejna propozycja ustawy wejdzie lub nie-. A jeśli już, to nie wiadomo kiedy i nie wiadomo gdzie (może na Księżycu?).
A, gdy czytam o dokumentacji foto, to ogarnia mnie pusty śmiech, bo już dawno to rozpracowała mafia na naszych SKP, co wynika z sądowych annałów w branżowych wyrokach. Wiedzą o tym wszyscy, tylko nie te białoruskie szkodniki na ministerialnych posadach.
Tę wiernopoddańczą postawę naszej szantażowanej branży na konferencji PISKP ilustruje dość trafnie ten zapis, cyt.:
„(…) przedstawiciel firmy MAHA Karol Marcinkowski w imieniu przedsiębiorców branży motoryzacyjnej złożył na ręce Olgi Tworek, Dyrektor Departamentu Transportu Drogowego oraz Jolanty Źródłowskiej, Prezes PISKP podziękowania za pracę i wysiłek włożony w pierwszą od dwudziestu lat waloryzację opłat za badania techniczne, a także przekazał podziękowania dla Ministra Stanisława Bukowca. (…)”4
Co???, Jak???
W imieniu całej, Całej, CAŁEJ BRANŻY „MOTO”?
Wy też daliście mu to przyzwolenie na występowanie z tym podziękowaniem także w Waszym imieniu?
Podziękowania dla Tworek i Bukowca? Za niszczenie branży? Czy to jakiś żart?
Podziękowania dla Prezesa PISKP za 20 lat braku waloryzacji i za potulną zgodę na brak potrzebnej już dziś aktualizacji Cennika BT? I za to, że będzie ale w czasie nie wiadomo kiedy i nie wiadomo w jakiej wysokości?
Czy w kolejnym kroku producenci zrzeszeni w STM lub typu Maha, Unimetal, itd., itp., et’cetera, będą chcieli wejść w … (cztery litery?) ministerialnym urzędnikom, aby tylko zwiększyć swoją własną sprzedaż? A co z naszym środowiskiem zawodowym, co z łamaniem Prawa na SKP, z chorym nadzorem w prawie każdym WK/starostwie? Z niezgodnością naszej ustawy PoRD z Prawem, które obowiązuje w UE?
Niektórzy twierdzą, że naszą branżę opanowała mafia. Jeśli to ma jakieś uzasadnienie na południu i wschodzie, co widać po sądowych wyrokach, to nie widzę tego jeszcze dla całości Kraju. Jestem przekonany, że bardziej prawdziwa jest teza, że niezależnie od powyższego:
-
ministerialne szczyty naszej branży opanowała białoruska i ruska agentura,
-
wielu liderów naszej branży tworzy tzw. „sitwę”, czyli zamknięty i hermetyczny układ wzajemnego i osobistego wspierania się, bez oglądania się na rzeczywiste potrzeby branży w zakresie przestrzegania Praworządności, realizacji zasad BRD, przestrzegania ustawy PoRD, itd., itp., et’cetera.
-
PISKP stało się – wbrew inicjatywie Założycieli! – bardziej przedstawicielem branży producentów na rzecz SKP, niż przedstawicielem realizującym interesy właścicieli SKP i zatrudnionych tu pracowników.
A jak w tej sytuacji jest na samym dole, to Wy już najlepiej wiecie.
I pamiętajcie, że z kim przystajesz, to taki się stajesz.
Więc trzymajcie się
dziadek Piotra
– – – – – – – – – – – – –
1 Patrz wyrok NSA z 4 grudnia 2024 r.
2 specjalnie wytłuściłem słowo „honorowymi”, aby uwypuklić absurd tego zaproszenia dla takich osób, które ze swojej działalności powinny rozliczyć się przed Prokuratorem.
4 specjalnie wytłuściłem niektóre słowa, aby uwypuklić absurd tego stwierdzenia co do takich osób, które ze swojej działalności powinny rozliczyć się przed Prokuratorem, choćby za wspieranie Białorusi kosztem Państwa Polskiego.
![]()













9 czerwca 2026 @ 08:00
Trochę jak chłopi pańszczyźniani, którym ,,dobry Pan,, poluzował cugle. Lata komuny odcisnęły brzemię na ,,petentach,,. Nie ma tam przywódcy na miarę Jakuba Szeli.
Dziękować i całować rękę Pana… 🙂
13 czerwca 2026 @ 14:53
cytaty: „przedstawiciel firmy MAHA Karol Marcinkowski w imieniu przedsiębiorców branży motoryzacyjnej złożył”
Co???, Jak???
W imieniu całej, Całej, CAŁEJ BRANŻY „MOTO”?”
Najpierw fakty: przedstawiciel firmy MAHA nie jest przedstawicielem całej branży motoryzacyjnej. Jeśli nie posiada formalnego mandatu od organizacji branżowych lub wyraźnego upoważnienia od reprezentatywnej grupy przedsiębiorców, stwierdzenie, że działał „w imieniu przedsiębiorców branży motoryzacyjnej”, jest nieuprawnione. Jedna firma nie oznacza całej branży, podobnie jak głos jednego przedsiębiorcy nie jest głosem wszystkich uczestników rynku.
Takie sformułowanie sprawia wrażenie, jakoby prezentowane stanowisko cieszyło się szerokim poparciem całego środowiska, choć nie przedstawiono żadnych dowodów potwierdzających taki mandat. Jest to próba budowania autorytetu poprzez sugerowanie reprezentacji znacznie szerszej grupy, niż ma to miejsce w rzeczywistości.
W efekcie czytelnik może zostać wprowadzony w błąd co do skali poparcia dla prezentowanego stanowiska. Rzetelna i etyczna komunikacja wymaga precyzji: albo ktoś występuje w imieniu własnej firmy, albo w imieniu konkretnej organizacji reprezentującej określoną grupę podmiotów. Przypisywanie sobie głosu całej branży bez wykazania takiego umocowania jest nadużyciem i nie powinno mieć miejsca w debacie publicznej.
15 czerwca 2026 @ 19:08
dzięki za merytoryczne stanowisko
dP