TO I OWO

To i owo poniedziałkowo.

I. Wynik BT „N” dla VW z silnikiem Diesla o pojemności 2 litrów o symbolu EA 189!

Już w ubiegły we wtorek VW poinformował, że problemy dotyczą 11 mln aut na świecie wyposażonych w czterocylindrowy silnik Diesla o pojemności 2 litrów o symbolu EA 189.

To już powinno być przesądzone i dziwię się, że nasz (?) DTD nie wydał jeszcze stosownego zalecenia o wynik BT „N” dla VW z silnikiem Diesla o pojemności 2 litrów o symbolu EA 189.

Nie wiem, na co oni czekają?

Czyżby urzędnicy liczyli na jakąś kasę od lobbystów z firmy VW? A może marzą im się stanowiska w polskich oddziałach firm VW?

Jak już powszechnie wiadomo, to firma VW nie tylko manipulowała zawartością trucizn w spalinach w silnikach Diesla o pojemności 2 litrów i o symbolu EA 189, ale także w silnikach Diesla o pojemności 1,2 litra – ujawnił to rząd Niemiec w osobie ministra transportu Alexandera Dobrindt w Bundestagu. Takie silniki montowano w autach VW Polo oraz Skoda Fabia i Roomster.

Wcześniej takie manipulacje odkryto w silnikach o pojemności 2 litra, a w czwartek minister Dobrindt poinformował, że problemy dotyczą także aut z silnikiem Diesla o pojemności 1,6 litra.

Oszustwo na taka skalę i na szkodę tak wielu obywateli powinno natychmiast postawić na nogi nasze wszystkie służby. A ich efektem powinno być polecenie wyeliminowania z rynku pojazdów, które trują nasze naturalne środowisko i naszych Obywateli!

W naszej branży funkcjonuje zwyczaj, że za wszelkie wpadki na 5 lat odbiera się możliwość wykonywania danego zawodu (art. 84 ust. 3 PoRD). Dlatego ja postuluję wstrzymanie produkcji i sprzedaży VW w naszym Kraju także na 5 lat. I to jest minimalna kara, bo ich przestępstwo jest o wiele większe.

 

II. Pismo kolegi W. Witka z OSDS-u do pani Premier Kopacz.

Pismo jest z 14 września 2015 r., a jeden z naszych Kolegów poinformował mnie o jego upublicznieniu dopiero przed dwoma dniami. Wygląda na to, że pierwotnym zamiarem jego autora było utrzymanie w tajemnicy jego treści. I dobrze, bo ja też bym się wstydził tej niechlujnej formy i tej ilości błędów . . . .

Jeśli mogę zrozumieć, że ta świętoszowska wieś nie ma polonistki do ewentualnej korekty pisma, to już nie mogę zrozumieć, jak osoba z wyższym wykształceniem i uważająca się za reprezentanta naszego środowiska nie miała tej odrobiny (no właśnie, czego nie miała?), żeby zauważyć niestosowność takiego buraczanego postępowania wobec naszej Pani Premier. A może chodziło o wytworzenie przekonania, iż my wszyscy w naszym środowisku jesteśmy nieukami i piszemy z błędami?

Ja także nie cenię zbytnio umiejętności kolejnej rządzącej kiecki z ramienia PO w naszej UE, ale jednak zabrakło w tym polityki. Bo nie należy przesadzać z pogardliwą formą wyrażoną w tym piśmie za pośrednictwem tej ilości błędów, gdy składamy do kogokolwiek prośbę (już nie mówiąc o tym, gdy adresatem nie jest kumpel z wojska, a sam Szef/Szefowa Rządu) o zapoznanie się z naszym stanowiskiem i o zrozumienie naszych postulatów (sic!).

Ponadto jestem zwyczajnie zły, że:

  • Koledzy nadal nie dostrzegają tego faktu, iż najważniejsze jest budowanie liczebności naszych organizacji. A wysyłanie nawet najbardziej słusznych pism z najlepszymi postulatami problemu liczebności nie załatwi, gdyż ilość wysyłanych pism nie przekłada się automatycznie na ilość nowych członków (para idzie w gwizdek, a czas ucieka),
  • ponownie nie dochowano demokratycznych standardów konsultując to pismo,
  • nie wskazano nr uchwały obligującej Zarząd do wystąpienia w tak ważnej sprawie do pani Premier (prywatna inicjatywa?),
  • nie mogę zaznaczyć wydzielonych fragmentów/zdań tego pisma w celu ich zacytowania i skomentowania, gdy sam kolega W. Witek prosi o ewentualne uwagi,
  • nie rozumiem, po co w poprzek pisma biegnie jakiś czerwony napis „OSDS”, który nie wiem czemu ma służyć,
  • nie wskazano autorów słusznego postulatu o naszej Izbie Zawodowej, co może powodować wrażenie, że ktoś z naszego środowiska chce ponownie ukraść cudzą ideę,
  • nie podkreślono, że także inne organizacje zgłaszają podobne lub identyczne zastrzeżenia w zakresie wielu spraw, co zawsze (!) wzmacnia argumentację (np. PISKP i BT dla środowiska PSL-u),
  • dopiero teraz dostrzeżono „wrocławski problem”, gdy widoczne są już pierwsze sukcesy. Gdy trzeba było walczyć, to nikogo nie było. W ten sposób niedługo może okazać się, że to OSDS zwyciężył we Wrocławiu, a nie samotnie walczący Koledzy….

No, ale dość tego dobrego, bo generalnie samo pismo idzie w dobrym kierunku.

A, gdy urzędnicy wrzucą je już do kosza, jak to wcześniej czynili z wieloma podobnymi pismami innych osób i organizacji to rozumiem, że wreszcie zatrzymamy nasze SKP i OSDS z PISKP włączy się nie tylko w to przedsięwzięcie, ale także w 5 lat bezwzględnego programu/pogromu „N” dla wszystkich VW wyposażonych w czterocylindrowy silnik Diesla o pojemności 2 litrów o symbolu EA 189 – na początek! A potem przyjdzie kolej na VW z pozostałymi silnikami.

Więc od kiedy zaczynamy? 

Pyta i poniedziałkowo pozdrawia

dziadek Piotra

1,545 total views, 4 views today