ŻYCIE DIABŁA

Życie Diabła
26/06/2012 13:09:04
Pieskie życie Diabła….
Ja też mam psa….
Ale mój pies je z miski…
      Bo mój pies jest już stary i siwy… To owczarek niemiecki, który ma już trudności z wejściem na schody, ledwie powłóczy tylnymi łapami. Typowe dla tej rasy….
sad
A mój znajomy też ma psa, który wabi się Diabeł. Ale ten pies nie jest taki stary, jak mój i różnią się jeszcze jednym elementem. Otóż ten mój znajomy chwali się tym, że jego pies, choć jest bardzo groźny, to „je-mu z ręki – je”.
To nie takie trudne, wytresować psa, aby jadł z ręki swojego pana. Wystarczy, że za pilnowanie domu, jakiegoś obiektu, czy też firmy dawać mu mniej do miski, a w zamian podkarmiać bezpośrednio ręką. W ten sposób zwierzę, jak pies będzie łaziło za swoim panem, jak za głupi Europejczyk za hinduskim Guru w oczekiwaniu na podanie żarcia z ręki, bo w misce wiecznie tak jakoś maławo….
tease
Pan jest zadowolony, że jego groźny Diabeł je-mu z ręki je.
Ale jak tu zapytać zwierzę, czy też jest zadowolone z tego układu, że musi podążać za panem w oczekiwaniu na kawałek kości, który mógłby przecież leżeć już w tym czasie w misce!!!
W ten sposób pies byłby bardziej wolny, miałby czas na jakąś suczkę, na pogoń za kotem, na zabawę z piłką, na poszczekanie na przechodniów przy płocie, itp., itd., et’cetera… 
A tak, tylko wpatruje się w swojego guru, pana i władcę, jak to pies….
Pieskie jest życie takiego Diabła….
Prawda, że wszyscy mu współczujemy?
wondering
Z pracownikami jest podobnie. Jak szef nie płaci rzetelnie i oficjalnie co miesiąc, jak wcześniej uzgodniono, tylko cyka pod stołem lub w kopercie co tydzień, to i człowiek zachowuje się, jak pies. Wpatruje się wiecznie w swojego chlebodawcę z nadzieją, że wreszcie znowu zapłaci za rzetelną pracę.
nice
Uśmiecha się, przymila, liże swojego pana całując po rękach i nieomal merda „ogonkiem…?” (przy odrobinie dobrej woli z naszej strony, można to sobie chyba wyobrazić, prawda?).
Więc i człowieka można wytresować, jak Diabła czyli, jak psa…
I zobaczcie . . ., tak łatwo to idzie, wystarczy do miesięcznej miski-wynagrodzenia nie włożyć paru grosików, czyli tego, co należne danemu pracownikowi, aby stał się groźnym psem….
Groźnym, bo będzie bronił krzywdzącego go pana. Bo, jak nie obroni, i jak jego panu coś się stanie, to kto wypłaci zaległe wynagrodzenie, zaległe grosiki-srebrniki?
confused
Koledzy!
Nie dajcie się sprowadzać do tej roli, do roli paskudnego diabelskiego psa, to niegodne człowieka. Jeśli nie macie płacone zgodnie ze swoimi oczekiwaniami, jeśli termin Waszego wynagrodzenia systematycznie opóźnia się, to odejdźcie z takiej pracy.
Kolego, bardzo dobrze, że już nie degradujesz się do roli agresywnego psa w oczekiwaniu na parę zaległych grosików-srebrników, które miały się znaleźć w Twojej „misce z wynagrodzeniem”.
Mam nadzieję, że rola „psa” Ci się nie przydarzy. W roli Człowieka bardziej Ci do twarzy.
thinking
Wiecznie pozdrawia
Dziadek Piotra
Zwykły dziadzia
================
Hell Boy
P.S.
Życie Diabła nie jest lekkie. Dlatego pozdrawiam tego z naszych kolegów, na którego jeszcze w szkole wołali „Diabeł”. I po ludzku proszę: nie wszystko stracone. Wystarczy przeprosić.