BT Z „GAZ”-em KOŁO WOŁOMINA

Badanie techniczne pojazdu z Gaz-em przeprowadził nasz kolega R.N., gdzieś koło Wołomina – w wyroku Sądu – tym razem. I narzucające się pytanie, czy jest tam jakiś nadzór i czyja to wina?1

surprised

Sprawa ta dotyczyła samochodu, który rzekomo został doszczętnie spalony. Potem rzekomo wyremontowany i sprzedany za 9.500 zł. Po wykazaniu kosztów naprawy (po całkowitym i doszczętnym spaleniu) okazało się, że zysk ze sprzedaży tego samochodu wyniósł 2.500 zł. Nie mnie oceniać, czy ten zysk jest interesujący dla firmy trudniącej się naprawą pojazdów, gdy wcześniej samochód ten doszczętnie spalono. Zainteresowało mnie to, że rynkowa wartość tego samochodu po jego rzekomej naprawie wynosiła . . . . – 30.000 zł. Więc co, sprzedający stracił ponad 20.000 zł?

Sprawa ta zainteresowała mnie także dlatego, że w tej sądowej sprawie umoczono naszego kolegę, który podobno wykonywał jakieś DBT (dodatkowe badanie techniczne) tego samochodu – już po jego naprawie. Skandalem było (i jest!), że to sprawcy i skazani w tej sprawie powoływali się na pracę naszego kolegi na tamtejszej SKP, chcąc w ten sposób wzruszyć zaskarżony i niekorzystny dla nich wyrok.

bomb

Oskarżony i skazany w tej sprawie usilnie wnosił o dodatkową analizę zeznań naszego kolegi i jednocześnie świadka w tej sprawie – R.N..2

Więc i my popatrzmy/poczytajmy, co takiego zeznał nasz kolega R.N. w tej szczególnej sprawie:

  1. Po pierwsze świadek wyraźnie podał, że badanie diagnostyczne auta podsądnego dotyczyło tylko i wyłącznie likwidacji instalacji gazowej w aucie i samochód nie przechodził całej skali badań.” – pamiętam, że dawno temu takie badanie było chyba możliwe. Ponadto ta sprawa nie dotyczy tych zamierzchłych lat. Ale, nie wiemy też, co nasz kolega miał na myśli zeznając o niepełnej „całej skali badań”. Czyżby nie sprawdzał nawet nr VIN? Więc cóż to mogło być za badanie dodatkowe (DBT), może o czymś takim wiedzą tylko koledzy spod Wołomina?
  2. Potwierdził, iż zwyczajowo sprawdza zgodność pola numerowego z przedstawionymi dokumentami, a gdyby stwierdził rozbieżności dokonałby zatrzymania dowodu rejestracyjnego i powiadomił policję.” – a gdzie to mamy zapisane w naszym Prawie? Do tej pory byłem przekonany, że wystarczy tylko zatrzymać DR. Tym „powiadomieniem policji” chciał się podlizać Sądowi pokazując rzekomo swoją pro-prawną lub pro-obywatelską postawę?

Te elementy zeznania naszego kolegi wykorzystał ten skazany przestępca, o czym wypowiedział się ten Sąd w następujący sposób, cyt.:

Z faktu, że tego nie zrobił (nie powiadomił Policji) badając pojazd przyprowadzony przez oskarżonego, ten (oskarżony) wywodzi, iż żadnych „manipulacji” w tym zakresie być nie mogło. Jest to przyjęcie nader uproszczone i z tego powodu ostać się nie może. Wielokrotnie bowiem zdarza się – a potwierdza to doświadczenie zawodowe – iż dokonywane w tym zakresie manipulacje i zmiany są niezauważalne „gołym okiem”, czy przy rutynowych w badaniach diagnostycznych, a ujawnione zostają dopiero w wyniku precyzyjnych badań przeprowadzanych np. przez biegłych sądowych. Wynika to z tego, że sprawcy dysponują coraz to lepszymi metodami technicznymi, co czyni te zmiany doskonalszymi, a tym samym trudnymi do prostego zauważenia, co zresztą jest oczywistym, bo daje lesze gwarancje powodzenia przestępczego procederu.

A teraz proszę przeczytajcie uważnie jeszcze jedno poniższe zdanie, które wyjąłem z uzasadnienia tego Sądu, cyt.:

Stąd też okoliczność, iż po prostym sprawdzeniu numeru VIN auta z widniejącym w dokumentach świadek R. N. nie stwierdził nieprawidłowości nie dziwi, w szczególności, iż:

  • nie przeprowadzał on dokładnych badań w tym zakresie, a
  • całe badanie diagnostyczne ograniczało się do jednego zakresu tj. wymontowania instalacji gazowej.

Bo mnie – w odróżnieniu od tego Sądu! – bardzo, Bardzo, BARDZO dziwi, że nasz kolega R.N. nie przeprowadził dokładnie całego BT i nie poniósł z tego tytułu żadnych negatywnych konsekwencji, co przecież jednoznacznie i bezkrytycznie potwierdził ten (łaskawy?) Sąd. Być może stało się tak dlatego też, że ten Sąd nie miał w tym zakresie odpowiedniego wsparcia ze strony biegłych sądowych występujących w tej sprawie a prokurator odniósł się do tych zeznań nieco (?) łaskawie.

Ale do wyjaśnienia jest także przyczyna takich BT, jak opisał je Sąd w tym przypadku. Brak obowiązkowych szkoleń od dekady, niewłaściwy nadzór właściciela tej SKP lub tamtejszego starostwa/WK, ewentualna współpraca naszego kolegi z taką grupa przestępczą. Tego nie wiemy. Ale jedno wiemy na pewno po tej sprawie: z naszym kolegą R.N. Los obszedł się łaskawie.

Miejmy nadzieję, że to był właśnie ten zimny prysznic w odpowiedni czas, który zmienił podejście do BT wielu z nas.3

hero

Dziadek Piotra

– – – – – – – – – – – –

1 Warszawa, dnia 6 marca 2018 r. Sygn. akt VI Ka 1093/17. WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie VI Wydział Karny Odwoławczy. Sprawa z dnia 6 marca 2018 r., oskarżony D. S., syna J. i M., ur. (…) w O. o przestępstwa z art. 238 k.k. w zb. z art. 233 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k., na skutek apelacji wniesionej przez oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Wołominie z dnia 12 czerwca 2017 r. sygn. akt V K 387/14 utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok; zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1180 złotych tytułem opłaty za drugą instancję i obciąża go wydatkami postępowania odwoławczego. SSO Beata Tymoszów SSO Anita Jarząbek – Bocian SSO Zenon Stankiewicz. Sygn. akt VI Ka 1093/17

2 Zdaniem Sądu, cyt.: „Oskarżony z dowodu tego wyprowadza wnioski, które nie wynikają z zeznań tego świadka i tym samym stanowią jedynie jego nadinterpretację tego dowodu.”

3 Tylko szczególnie w okolicach Wołomina?

930 total views, 2 views today