DIAGNOSTA I OPŁATY

Diagnosta i opłaty, czyli co będzie jeszcze do zapłaty w świetle projektowanych zmian, czyli inspektor Uprawniony Diagnosta Samochodowy zatrudniony na Stacji Kontroli Pojazdów (SKP):

  • Okręgowej SKP,
  • Podstawowej SKP,
  • Mobilnej SKP należącej do GITD i bez prawnego umocowania w PoRD (nielegalnej?),
  • Mobilenj SKP należącej do Policji i bez umocowania prawnego w PoRD (nielegalnej?),

albo pracujący w WK/starostwie lub też – z jakiegoś powodu – nie wykonujący obecnie naszego zawodu (emeryt, rencista, mechanik, kierowca, luzak, itp., itd., et’cetera).

Reklamy

wondering

Łącznie jest nas około 10 000. Posiłkując się danymi TDT, w latach od 2004 do 30 października 2015 r., ok. 7400 kolegów uzyskało pozytywny wynik z egzaminu kwalifikacyjnego w TDT. A część z nich wcześniej lub później dokonuje wielu przestępstw i nieprawidłowości w procesie BT pojazdów na SKP, za co trafiają na sale sądowe lub odbierane im są nasze zawodowe uprawnienia, które bezzasadnie otrzymali z rąk TDT.

Powie ktoś, że na tę negatywną sytuację ma też wpływ jakość wcześniejszych kursów przygotowujących do naszego zawodu. Niewątpliwie jest to w jakiejś części prawdą, jak prawdą też jest, że jednak ta ostateczna brama/bariera i przestępcza kariera otworzona została przed nimi przez TDT.

Reklamy

bomb

Nasz (?) resort transportu ogłosił niedawno, że właśnie pracuje nad cyt.: „uproszczeniem procedury związanej z uzyskaniem świadectw kompetencji diagnosty do wykonywania BT pojazdów”. To nie jest jakaś wielka nowina, bo kiedyś takie ułatwienia proponowali także nasi pracodawcy. Prawdopodobnie chodzi o to, aby poprzez to „uproszczenie” do naszego zawodu nadal trafiał dotychczasowy nieco (?) niepewny element, który będzie wieczną pożywką dla koniecznych działań nadzorczych ze strony TDT. To będzie takie istne i diabelskie Perpetum Mobile, czyli przyjmą cię szybko (uproszczona procedura), aby wyrzucić za niedługą chwilę. Byle z tego pieniądz był do kasy, bo TDT na to łasy.

Mówi się także ostatnio w urzędniczych gremiach, jakby nieco (?) częściej niż w okresie ostatnich 10 lat o tym, że należy wreszcie po tej minionej dekadzie (!) wprowadzić obowiązek okresowych szkoleń dla inspektorów Uprawnionych Diagnostów Samochodowych, którzy swoją decyzją administracyjną dopuszczają lub nie- pojazdy do ruchu, wydając przy tym stosowny dokument w formie naszego zaświadczenia.

Urzędnicy proponują, aby nadal wszystko zostało w rodzinie TDT, więc to TDT ma regulować tym sprawdzaniem naszej wiedzy, aby nie wyszło na zewnątrz, kogo wcześniej przyjęli do zawodu, czyli cyt.:

Posiadanie wykształcenia i praktyki zgodnie z wymogami dyrektywy, uwzględnienie zmian w zakresie edukacji wynikających z modyfikacji wprowadzanych przez MEN i MNiSW, świadectwo kompetencji przyznawane będzie przez jeden podmiot Dyrektora TDT”,

a to pod pozorem rzekomego zapewnienia jednolitości procedur na obszarze całego kraju. boring

To wszystko będzie oczywiście kosztowało, więc przyjmuje się, że koszty związane z uzyskaniem uprawnienia do wykonywania zawodu insp. UDS-a nieznacznie (?!?!?) wzrosną. Rzekomym uzasadnieniem dla ich wzrostu jest np.:

  • wprowadzenie centralnego rejestru insp. UDS-ów, czyli zapędy policyjno-inwigilacyjne resortowych urzędników,
  • wdrożenie nowej instytucji zawieszenia naszego świadectwa kompetencji (???) też rzekomo ma kosztować urzędników, co jest swoistym absurdem, gdy mamy wiedzę, że za ich odzyskanie będziemy musieli zapłacić z własnej kieszeni niemałe pieniądze.1

Urzędnicy naszego (?) resortu transportu piszą o tym obowiązku okresowego przejścia szkolenia uzupełniającego, jako zgodnego z wymogami dyrektywy 45/2014. Ale już nic nie piszą o ich obowiązku zapewnienia nam koniecznej bezstronności w codziennej pracy, co także jest opisane w tej Rewolucyjnej Dyrektywie. A do tego jest ważniejsze, bo stanowi podstawowy i ewentualnie zdrowy rdzeń naszej pracy.

A do tego TDT jeszcze stawia się w pozycji dziecka we mgle, które nic nie wie, albo czytać nie umie i nie umie liczyć. Twierdzi mianowicie, że populacja kandydatów do naszego zawodu insp. UDS-a jest wielkością . . . . – cyt. „niemierzalną„!

No maszszsz, tylko z liścia w twarz (?), aby się obudzili? Na jakim świecie oni żyją?

Bo tak się zdarza, gdy nie czyta się branżowej prasy, gdy nie śledzi się branżowego życia, to się nie wie. Bo, gdyby trochę poczytali, to pewnie by też i zauważyli to, co i my śledzimy w ofertach pracy od długiego okresu czasu każdego dnia. A to wystarcza, aby podsumować te ich „niemierzalne wartości” w dowolnych okresach, np. tygodniowych lub miesięcznych (sic!).

A może oni jednak z nas kpią, i nie chcąc pokazać nam ewentualnych przyszłych przychodów wciskają nam tzw. kit? tease

Bo przecież dysponują statystykami przystąpień do egzaminów lub ilością otwieranych SKP, tak w poszczególnych miastach, jak i w poszczególnych okresach. Czyżby nasi (?) inżynierowie z DTD i z TDT nie wiedzieli, że Statystyka jest jednak Nauką? Czyżby nie wiedzieli, czym jest prognoza statystyczna? 

Albo wysłać ich na stosowne nauki (bo nieuki?), albo żartownisie, albo . . . . . . (…) – a co Wy o nich sądzicie? 

Warto jeszcze wiedzieć, że dla kandydatów do naszego zawodu przewiduje się jeszcze wprowadzenie obowiązku odbycia praktyki na SKP i zróżnicowanie długości kresu wymaganej praktyki od wykształcenia (np. wyższe techniczne – 6mcy, a średnie branżowe 3 lata).

Ośrodki Szkolenia Diagnostów (OSD) i wprowadzenie nadzoru Dyrektora TDT nad tymi ośrodkami, to także pomysł naszego (?) resortu transportu. Przewiduje się tu konieczność spełnienia warunków lokalowych, wyposażenia oraz odpowiedniej kadry (ciekawe, czy GK się załapie?)2, jak również wpisu do rejestru prowadzonego dla tych ośrodków.

Wykładowcy szkolący diagnostów będą brali udział w obowiązkowych seminariach doszkalających co 2 lata (koszt pokrywają wykładowcy, co będzie kolejnym przychodem TDT!)

A to wszystko będzie nas kosztowało. I wierzcie mi, że jest tego trochę:

  • wykonywanie nowych zadań przez wyodrębnioną komórkę nadzoru TDT nad prawidłową jakością BT pojazdów,
  • wykonywanie nowych zadań przez wyodrębnioną komórkę nadzoru TDT nad przedsiębiorcami prowadzącymi SKP,
  • wykonywanie nowych zadań przez wyodrębnioną komórkę nadzoru TDT nad ośrodkami szkolenia diagnostów,
  • prowadzenie propagandowej kampanii uświadamiających obywateli co do nowych zadań TDT.

Dlatego przewidziano źródła finansowania zadań TDT pozyskane z nowych/podwyższonych opłat w związku z wykonywaniem zadań organu właściwego w sprawach badań technicznych pojazdów oraz organu nadzoru:

1) opłata na zapewnienie prawidłowej jakości badań technicznych pojazdów – jest to nowa opłata w wysokości 3,50 zł,

2) opłata za wydanie decyzji o nadaniu cechy identyfikacyjnej – opłata wzrośnie o 90 zł (obecnie większość starostw pobiera opłatę w wysokości 10 zł),

3) opłata za wydanie decyzji o wydaniu i umieszczeniu tabliczki znamionowej zastępczej – opłata wzrośnie o 90 zł (obecnie większość starostw pobiera opłatę w wysokości 10 zł),

4) opłata za wydanie świadectwa kompetencji diagnosty – jest to nowa opłata w wysokości 100 zł,

5) opłata za sprawdzenie warunków lokalowych oraz wyposażenia kontrolno – pomiarowego – oplata wzrośnie o 700 zł,

6) opłata za sprawdzenie uzupełniające ww. wyposażenia – jest to nowa opłata w wysokości 300 zł,

7) opłata za egzamin dla diagnosty – opłata wzrośnie o 180 zł,

8) opłata za wpis do rejestru przedsiębiorców prowadzących ośrodki szkolenia diagnostów – jest to nowa opłata w wysokości 500 zł ,

9) opłata dla wykładowców w OSD za seminaria co 2 lata – jest to nowa opłata w wysokości 250 zł.

hero

Lepiej uważnie liczcie, bo na tę chwilę, to tylko (?) tyle.

Zaś apetyt zawsze rośnie w miarę jedzenia,

więc możemy mieć coś tam jeszcze do zapłacenia.

hi

I pozdrawiam

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – –

1 diagności posiadający uprawnienia w dniu wejścia w życie regulacji zachowają je na zasadzie zachowania praw nabytych

2cyt.: „Konieczność zatrudniania wykładowców spełniających określone przepisami prawa wymagania.”