TACHOGRAF, KIEROWCA, DIAGNOSTA, WŁAŚCICIEL

Tachograf, kierowca, diagnosta i kara dla właściciela. Czyli, gdy kierowca coś tam z tachografem sknoci, to właściciel zapłaci. A, gdy uprawniony diagnosta samochodowy (np. przestępstwo?) popełni, to taki czarny scenariusz się nie spełni. Choć to to samo administracyjne postępowanie. Więc pytam, czy to to samo Prawo, czy ten sam Kraj, czy żyjemy w innym jakimś amerykańskim stanie?

surprised

Niedawno zapadł ciekawy branżowy wyrok1, gdzie skarżonym organem była Inspekcja Transportu Drogowego. A chodziło o tachograf.2

A było to tak, że w styczniu 2018 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej: „GITD”, „organ odwoławczy”), po rozpatrzeniu odwołania T. P. (dalej: „skarżący”) od decyzji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej: „WITD”, „organ I instancji”) z września 2017 r. o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości […] zł – utrzymał zaskarżoną decyzję w całości w mocy.

Powyższa decyzja zapadła w następującym stanie faktycznym i prawnym.

W sierpniu 2017 r. w miejscowości R. na drodze krajowej przeprowadzono kontrolę drogową pojazdu wraz z naczepą. Kontrolowanym zespołem pojazdów kierował K. G. P., wykonując krajowy transport drogowy na rzecz przedsiębiorcy T. P. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą: „[…]” T. P.

Decyzją z września 2017 r. organ I instancji nałożył na skarżącego karę pieniężną w łącznej wysokości […] zł za nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi oraz za wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące lub cyfrowe urządzenie rejestrujące bez wymaganego sprawdzenia okresowego, badania kontrolnego lub kalibracji.

Skarżący wniósł odwołanie od powyżej decyzji. Podniósł, iż pojazd został zakupiony pod koniec września 2016 r., a 1 października 2016 r. została przeprowadzona legalizacja tachografu przez firmę tym się zajmującą. W ocenie skarżącego odpowiedzialność za legalizację tachografu ponosi właśnie ta firma, a nie on jako przedsiębiorca. Ponadto doniósł na swojego własnego pracownika twierdząc, że to kierowca dopuścił się naruszenia, a karta była zgrywana dwa dni po tym fakcie, więc skarżący (i właściciel firmy) nie mógł o takich nagannych praktykach rzekomo nic wiedzieć.3

Wskazaną na wstępie decyzją ze stycznia 2018 r. GITD utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.4 W tej sprawie podniesiono także, że nasz kolega uprawniony diagnosta samochodowy wykonujący OBT tego pojazdu, z uwagi na wadliwy stan techniczny urządzenia nie powinien wystawić zaświadczenia o pozytywnym BT, czyli z wynikiem „P”.

GITD stwierdził, iż przeprowadzona kontrola potwierdziła, że urządzenie rejestrujące nie spełnia wymagań określonych w rozporządzeniu 1266/2009, czyli nie posiadało możliwości rejestracji sygnału z niezależnego (drugiego) źródła sygnału ruchu oraz czujnik ruchu nie był odporny na działanie pola magnetycznego, stąd też podstawa do nałożenia kary pieniężnej w kwocie […] zł, w związku z naruszeniem określonym pod lp. 6.1.4 załącznika nr 3 do u.t.d.

Ponadto, analiza materiału dowodowego w postaci protokołu przesłuchania kierowcy wykazała, że kierowca K. G. P. użył niedozwolonego urządzenia w celu zakłócenia prawidłowej pracy tachografu, w czasie wykonywania na rzecz strony postępowania zadania przewozowego, ponieważ chciał dojechać do domu przed zakazem ruchu.

Wina kierowcy ewidentna i jednoznaczna, więc dlaczego ukarano właściciela?

Organ odwoławczy wskazał, iż aby zwolnić się z odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia nie wystarczy jedynie wskazać, iż to kierowca jest wyłącznie odpowiedzialny za naruszenia. Bowiem obowiązkiem przedsiębiorcy jest:

  • prawidłowe zabezpieczenie, zorganizowanie zadania przewozowego,
  • jego właściwa kontrola.

Zapewnienie kierowcy prawidłowej organizacji zadania przewozowego i jego bieżąca kontrola nie dają podstaw kierowcy do naruszania obowiązujących przepisów.

Nie do zaakceptowania jest pogląd, że kierowca kosztem własnego okresu odpoczynku, wykonuje zadania załadunkowe na rzecz strony postępowania bez jego zgody i wiedzy. Kierowca jest pracownikiem i wszystkie zadania winien wykonywać za zgodą i pod kierownictwem strony postępowania.5

Pismem z dnia 12 lutego 2018 r. skarżący złożył skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, a także poprzedzającej jej decyzji organu I instancji, umorzenie postępowania toczącego się w I i II instancji oraz o przeprowadzenie dowodu z fotokopii legalizacji tachografu.

W uzasadnieniu skargi skarżący podniósł m.in., iż nie powinien on ponosić odpowiedzialności za naruszenie wykonania przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące lub cyfrowe urządzenie rejestrujące bez wymaganego sprawdzenia okresowego, badania kontrolnego lub kalibracji, bowiem posiadał on wymagane sprawdzenie okresowe, badanie kontrolne oraz kalibrację, których dokonywał w legalizowanym zatwierdzonym warsztacie, co zostało potwierdzone odpowiednimi dokumentami. Nadto tachograf był sprawdzany w trakcie OBT, więc nie było podstaw do nałożenia na skarżącego kary w wysokości […] zł.

Zdaniem właściciela firmy, rzekomo nie miał on wpływu na niewłaściwe zachowanie pracownika, jak i nie mógł go skontrolować i w odpowiedni sposób go ukarać. W ocenie skarżącego dołożył on maksymalnej staranności by do naruszenia nie doszło, a przeprowadzone przez organy postępowanie dowodowe jest wadliwe, ponieważ polega na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności sprawy.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

(…) dla uwolnienia się od odpowiedzialności na podstawie przepisu art. 92c ust. 1 pkt 1 lub 2 u.t.d. powinna być wykazana przez przewoźnika przy uwzględnieniu kryterium należytej staranności. Przedsiębiorca ma bowiem wpływ na to, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń, nawet jeśli są one przez nich umyślnie zawinione. Wpływ ten polega, między innymi, na prowadzeniu odpowiednich szkoleń, dokonywaniu kontroli lub doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło – por. np. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 13 czerwca 2014 r. sygn. akt III SA/Po 1661/13.

Dla zwolnienia się z odpowiedzialności przedsiębiorca musi zatem wykazać, że dołożył należytej staranności, czyli uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek jakichś nadzwyczajnych, nieprzewidywalnych okoliczności lub zdarzeń doszło do naruszenia przepisów prawa. W niniejszej sprawie żadnych takich obiektywnych, nieprzewidywalnych, nadzwyczajnych okoliczności skarżący nie wykazał, podzielić należy zatem przekonanie organów, iż nie wykazał tym samym istnienia przesłanek, o których mowa w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Przesłanki te nie obejmują bowiem ryzyka osobowego pracodawcy. Jego rzeczą jest bowiem taki dobór kadr i taki nad nimi nadzór, aby kierowcy naruszeń prawa nie dokonywali.

no

W konsekwencji poprawnie organ I instancji wymierzył skarżącemu karę pieniężną w łącznej kwocie […] zł, co prawidłowo organ odwoławczy utrzymał w mocy. Decyzja o nałożeniu kary ma bowiem charakter decyzji związanej, co oznacza, że organ administracyjny nie działa w ramach uznania administracyjnego. Przy stwierdzeniu naruszenia obowiązków lub warunków wykonywania przewozu drogowego organ administracyjny – co do zasady – zobowiązany jest do nałożenia kary pieniężnej w wysokości określonej w załącznikach do u.t.d.

Reasumując, zdaniem Sądu, organy Inspekcji Transportu Drogowego dokonały pełnej i wnikliwej oceny przesłanek o których mowa w art. 92c u.t.d. Ponadto dokonano prawidłowej oceny materiału dowodowego, klasyfikacji naruszeń, a kara pieniężna za stwierdzone naruszenie została wymierzona zasadnie i zgodnie z przepisami prawa. Podjęto w ramach postępowania wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i na podstawie całego zebranego materiału dowodowego wydano prawidłowe rozstrzygnięcie. W konsekwencji zarzuty naruszenia przepisów proceduralnych (m.in. art. 7, 8, 77 § 1 k.p.a.) należy uznać bardziej jako efekt braku akceptacji stanowiska zajętego przez organ, niż rzeczywistymi uchybieniami proceduralnymi mającymi wpływ na podjęte rozstrzygnięcie.

W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł na niekorzyść wnoszącego skargę właściciela firmy, jak w sentencji wyroku6 uznając, że odpowiada on za te duperelne błędy kierowcy. Tylko dlaczego na tej samej zasadzie Prawa nie odpowiada właściciel SKP za przestępstwa popełniane przez swoich pracowników, to tego już sam nie wiem. Bo przecież Prawo mamy jedno. Więc skąd te rozbieżności?

wondering

Pyta i poniedziałkowo pozdrawia

dziadek Piotra,

który do odchudzania się przysposabia.

– – – – – – – – – – – – – – – –

1 VIII SA/Wa 249/18 – Wyrok WSA w Warszawie. Data orzeczenia: 2018-06-07, orzeczenie nieprawomocne, Data wpływu 2018-03-23. Sąd: Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

2 W oparciu o Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniające rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego.

3 Jednocześnie podniósł, iż kierowca w trakcie rozmowy po kontroli twierdził, że nie wie dlaczego przez godzinę w tym dniu nie rejestrował czasu pracy. Do tej pory nie było zastrzeżeń do pracy tego kierowcy.

4 GITD powołał się także na opinię Dyrekcji Generalnej ds. Transportu i Mobilności Komisji Europejskiej, z której wynika, iż wymiana jednego z elementów tachografu (przyrząd rejestrujący lub czujnik ruchu) stanowi naprawę urządzenia, i tym samym wymieniany element może zostać zastąpiony częścią tej samej lub nowszej generacji, pod warunkiem iż kombinacja urządzenie rejestrujące – czujnik ruchu po wymianie musi mieć właściwą homologację typu. Zauważył, iż w niniejszej sprawie element tachografu nie podlegał wymianie, gdyż przedsiębiorca zlecił instalację elementu, którego brakowało – przyrządu rejestrującego, dostarczając również część, która miała zostać zainstalowana, a nie zastąpienie uszkodzonej części (przyrządu) inną, sprawną częścią. Zdaniem organu odwoławczego w sprawie nie dokonano wymiany przyrządu rejestrującego, a jego instalację, gdyż w pojeździe dostarczonym do warsztatu nie było zainstalowanego żadnego przyrządu rejestrującego, nie można zatem stwierdzić, iż dokonano „naprawy” tachografu, ponieważ tachograf, składający się z przyrządu rejestrującego i czujnika ruchu, nie był w tym pojeździe zainstalowany (brakowało przyrządu rejestrującego). Uznał zatem, iż skarżący jako profesjonalista wykonujący działalność w transporcie drogowym winien znać obowiązujące przepis w transporcie drogowym w szczególności te dotyczące urządzeń rejestrujących. W przypadku, gdy urządzenie rejestrujące lub jego element zostaje przerobiony, w obecnym stanie prawnym stosuje się przepis sankcjonujący lp. 6.1.4 obowiązującego załącznika nr 3 do u.t.d., gdyż urządzenie takie nie spełnia wymagań koniecznych do jego legalizacji, i diagnosta wykonujący badanie okresowe urządzenia nie powinien wystawić zaświadczenia o prawidłowym badaniu okresowym.

5 GITD wskazał także na treść zeznań kierowcy złożonych pod rygorem odpowiedzialności karnej wynikającej z art. 233 kodeksu karnego. Kierowca pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań wskazał do protokołu, że świadomie przyłożył magnes do impulsatora skrzyni biegów w celu dojechania przed zakazem ruchu do domu. Wskazał on również, że po załadowaniu pojazdu wyruszył na bazę. Powyższe oznacza, że przedsiębiorca przy zachowaniu należytej staranności miał możliwość zweryfikowania danych kierowcy i podjęcia odpowiednich działań na długo przed przeprowadzą kontrolą. Nie można zatem dostrzec, aby strona dołożyła maksymalnej staranności, by do naruszeń nie doszło. Strona postępowania nie zapewniła należytej organizacji i kontroli pracy zatrudnionego przez siebie kierowcy, co musiało skutkować stwierdzeniem niniejszego naruszenia. Przedsiębiorca w toku postępowania administracyjnego nie przedstawił żadnych dokumentów mogących potwierdzać, że wykonywane przez kierowcę zadanie transportowe umożliwiało mu przestrzeganie obowiązujących przepisów i norm, a tym samym kierowca nie był zmuszony do ukrywania swej aktywności. Samo twierdzenie nie poparte żadnymi konkretnymi dowodami nie wystarczy.

6 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Leszek Kobylski (sprawozdawca), Sędziowie Sędzia WSA Artur Kot, Sędzia WSA Justyna Mazur, Protokolant Sekretarz sądowy Karolina Kaca, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 czerwca 2018 r. w Radomiu sprawy ze skarg T. P. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia […] stycznia 2018 r. nr […] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej w transporcie drogowym oddala skargę.

1,006 total views, 4 views today