PROTEST I PODWYŻKI DLA DIAGNOSTÓW

Protest i podwyżki dla diagnostów.

Z analiz resortu, po przeanalizowaniu porozumień dotyczących podwyżek dla diagnostów i techników wynika, że średnia podwyżka wyniosła 370 zł brutto – poinformował w środę dziennikarzy właściwy minister. Akcja protestacyjna diagnostów polega obecnie na wykorzystywaniu przez nich urlopów, zwolnień lekarskich i rezygnacji z nadgodzin.

Reklamy

Od poniedziałku masowe zwolnienia lekarskie i urlopy. Tym charakteryzuje się strajk diagnostów.

W środę w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” rozpoczęły się kolejne rozmowy diagnostów z właściwym ministrem, między innymi w sprawie podwyżek dla tej grupy zawodowej. Równocześnie diagności i technicy prowadzą od 23 września strajk zawieszony w maju z powodu niewywiązania się – jak twierdzą – resortu ze złożonych im obietnic.

Reklamy

Podwyżki w 75 proc. placówek zatrudniających diagnostów.

– Z naszych analiz wynika, że z tych zawartych porozumień mamy przedział 200-1000 zł (brutto) podwyżek w 75 procentach placówek – powiedział dziennikarzom szef resortu. Jak zaznaczył średnia podwyżka to około 370 zł brutto.

Diagności domagają się m.in. podwyżki płac o 1200 zł netto, bezpłatnych szkoleń, adekwatnej wyceny świadczonej pracy, szybkiego dostępu klienta do usług oraz poprawy wynagrodzeń i warunków pracy dla innych zawodów branżowych.

Obecnie akcja protestacyjna polega na wykorzystywaniu przez nich urlopów, zwolnień lekarskich i rezygnacji z nadgodzin. Do strajku przystąpiło ponad 100 placówek.

Rozważamy protest głodowy

Przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego powiedział przed spotkaniem z właściwym ministrem, że jeśli nie dojdzie do porozumienia ws. podwyżki i postulaty nie zostaną spełnione, to najprawdopodobniej strajkujące grupy zawodowe przystąpią do strajku głodowego w Warszawie.

– Rozważamy protest głodowy, jeśli postulaty nie zostaną spełnione. Ileż można? Możemy rozmawiać o głodówkach w Warszawie – powiedział.

Strajku głodowego nie zapowiedzieli na razie diagności.

Diagności chcą 1200 na rękę więcej.

– Chcemy, by na koniec kadencji właściwy minister poważnie z nami porozmawiał. Domagamy się adekwatnych podwyżek, czyli 1200 zł na rękę, a nie tylko tych, które wynikają z ustawy – poinformowała dziennikarzy przedstawicielka Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Diagnostycznych Agnieszka Gierszon.

Przyznała, że porozumienia dotyczące wynagrodzeń dla diagnostów i techników są podpisane, ale kwoty w nich przewidziane są zbyt niskie i wynikają głównie z ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia.

– Tego typu podwyżki – rzędu nie więcej niż 150 zł brutto – były w większej liczbie placówek, ale nie o takich kwotach rozmawiamy – powiedziała tłumacząc, że sytuacja taka była w 30 proc. placówek.

Strajkujący uważają, że pieniądze na podwyżki nie były celowo przeznaczane na te grupy zawodowe, dlatego wielu szefów placówek nie wzięło ich pod uwagę.

– – – – – – – –

Na podstawie: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-10-02/protest-fizjoterapeutow-i-diagnostow-szumowski-otrzymali-srednio-370-zl-brutto-podwyzki/