WYPADKI I WPADKI

Wypadki i wpadki, czyli śmierć rządzi w Polskim narodzie (zamiast rządu?) oraz śmierć rządzi na drodze (zamiast Policja + DTD).

Niedawno media obiegła lotem błyskawicy wiadomość o tragicznym wzroście umieralności w Polsce, patrz np. – https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/przerazajace-dane-o-umieralnosci-polakow-to-jest-katastrofa/9hrhbgq#slajd-1

Ja mam na to własną teorię. To nie tylko zmiany klimatyczne, smog i pogarszająca się opieka medyczna. To także zaostrzający się podział społeczeństwa, który przebiega już na tak wielu polach, że dotyka także nasze Rodziny, naszych Najbliższych, Kolegów i Przyjaciół, co musi wywoływać frustrację i stres, który – co niektórzy – zapijają alkoholem lub używaniem narkotyków.

Dla nikogo nie jest już przecież tajemnicą, że stres zabija!

Zamiast dbać o naszych najbliższych, zatroszczyć się o nasze Dzieci (tragicznie szokujące liczby – Polska na drugim miejscu w UE pod względem ilości skutecznych targnięć się na własne Życie1), to prowadzimy zajadłe dysputy, która partia bardziej zawiniła w tym zakresie zamiast merytorycznie dyskutować o tym, jak zmniejszyć lub zlikwidować te niekorzystne tendencje. W ten sposób czeka nas tylko już los „stadniny w Janowie Lubelskim”.

Wreszcie też doczekaliśmy się raportu Komendy Głównej Policji pt. „Wypadki drogowe w Polsce w 2018 r.” – http://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,Wypadki-drogowe-raporty-roczne.html

To wręcz nie do uwierzenia, ale i tu się pogorszyło, bo wzrosła ilość wypadków śmiertelnych, co jest tragicznym ewenementem, bo przecież od wielu lat obserwowaliśmy tendencje spadkowe – nie tylko w Polsce, ale w całej UE.

Niestety, nie zmalała także ilość zabitych na drodze Dzieci, czego przecież należało się spodziewać, gdy popatrzymy na tendencje w Cywilizowanych Krajach. Niestety, ta tragiczna liczba jeszcze wzrosła, co jest skandalem samym w sobie! Czy ktoś za to wreszcie odpowie?

I tak, w 2018 r. na naszych drogach poniosło śmierć 2.862 osób, co w porównaniu do 2017 r. stanowi wzrost o 31 osób (sic!). Ten raport – niestety! – nie zawiera bardzo istotnej informacji (ciemna liczba?) o tym, ile osób zmarło w wyniku późniejszych powikłań w szpitalu lub w drodze do szpitala. Możemy się jedynie domyślić, że brak tej informacji jest spowodowany tym, że to może jeszcze bardziej pogrążyć osoby odpowiedzialne za ten tragiczny stan BRD w Polsce.

Mamy tu więc taką sytuację, że na wzrost śmiertelności Polaków ma także wpływ wzrost wypadków na naszych drogach, za co odpowiedzialność ponosi tak DTD (resort transportu), jak i MSW (resort spraw wewnętrznych, na czele z Policją oraz pozostałymi służbami operującymi na drogach, jak np. GITD).

Z tego ostatniego raportu Policji za 2019 r. wynika m.in., że:

  1. Wypadki z powodu niesprawności technicznej pojazdu (karta nr 32 i 33 w Raporcie).

    W 2018 roku odnotowano 38 wypadków drogowych, w których bezpośrednią przyczyną była niesprawność techniczna pojazdu. Jest to minimalny spadek o dwa wypadki w porównaniu do 2017 r. Zginęło w nich 7 osób, czyli o jedną więcej, niż w 2017 r. Rany odniosło 55 osób, gdy w 2017 r. było rannych 49 osób. Więc – per saldo – jest gorzej, o czym przesądza wzrost liczby ofiar.

    Należy podkreślić, że usterki techniczne są również ujawniane podczas oględzin pojazdów na miejscu zdarzenia, mimo tego, że nie miały bezpośredniego wpływu na jego zaistnienie. Ogółem stwierdzono 108 usterek (do 121 w 2017 r.), najwięcej odnotowano: w oświetleniu (44,4% ogółu) oraz niewłaściwym stanie ogumienia (24,1%). Jednocześnie wskazać należy, że w jednym wypadku mogło wystąpić kilka usterek.

  2. Infrastruktura drogowa.

    Za systematycznym wzrostem liczby zarejestrowanych pojazdów oraz wzrostem ruchu tranzytowego nie nadąża rozbudowa właściwej, bo gwarantującej BRD infrastruktury drogowej oraz jej właściwej jakości, co w tym raporcie starannie przemilczano. Pośrednim dowodem tego jest brak odniesienia liczby wypadków, kolizji i tragicznych zgonów na drodze z nasyceniem pojazdów w danym terenie (choć jest bardzo wiele innych odniesień, jak pogoda, pora roku, liczba mieszkańców, itd., itp., et’cetera). Problem, jakim jest oficjalne unikanie niedomogów i infrastrukturalnych wad jest nieco (?) trudny choćby dlatego, że odpowiedzialność za ten stan rozkłada się w części także na samorządy. Ale to jednak rząd (Ministerstwo Infrastruktury) politycznie odpowiada za stan BRD w Polsce. A tu mamy tragiczne zaległości, których skutkiem są te pogarszające się statystyki.

  3. Mordowanie słabszych na drogach.

    Polacy lubują się w mordowaniu swoich słabszych współobywateli (jak to się ma do katolickiego wychowania?), bo „najechanie na pieszego” jest drugim, najczęściej występującym rodzajem wypadku, w wyniku czego (tylko na drodze, bez info o późniejszej śmiertelności w szpitalu lub w drodze do szpitala) tragicznie zginęło 792 osób. Każdy pieszy, więc osoba w podeszłym wieku, Dziecko, Kobieta w ciąży (a także rowerzysta2) jest tu zawsze słabszy, bo sprawca działa przy użyciu niebezpiecznego narzędzia, jakim jest stalowy i ciężki pojazd. I zauważcie, że tu bardzo łatwo zwalić winę na pieszego, który przecież nie może się już bronić, bo został wyeliminowany, bo zamordowano go przy użyciu samochodu. Czas tu na odwagę, jaką miał niedawny Sąd w Niemczech, który przed paroma miesiącami skazał sprawcę takiego czynu nie za wypadek drogowy, ale za napaść z użyciem niebezpiecznego narzędzia (jakim jest pojazd) w celu pozbawienia życia i zdrowia. Podobnie zresztą, jak to czyni się w wielu innych krajach. Szkoda, że (nie tylko!) Naszej Policji brakuje takiej właśnie odwagi, aby w ten sposób postulować orzecznictwo takich przypadków. Jeśli rozumiem lobby kierowców i użytkowników pojazdów, którzy sprzeciwiają się takim rozwiązaniem, to nie rozumiem polityków, którzy mają pełną gębę frazesów o (rzekomej?) wartości Życia i Zdrowia Polaków.

  4. Motocykliści.

    Na odrębną uwagę zasługuje ta kategoria, która jest szkolnym przykładem całkowitej bierności władz w tym zakresie. Bo w 2018 r. motocykliści uczestniczyli aż w 2.675 wypadkach drogowych, w których zginęło 226 kierujących motocyklami i 12 ich pasażerów (nie licząc zmarłych w drodze i w szpitalach), a 2.240 motocyklistów i 233 pasażerów motocykli zostało rannych. W porównaniu do roku ubiegłego zwiększyła się liczba:

  • wypadków o 435 (+19,4%),
  • zabitych motocyklistów o 8 (+3,7%),
  • rannych o 415 (+22,7%).3

I na tę chwilę, to tyle.

I tradycyjnie pozdrawiam i do szczegółowego zapoznania się z tym branżowym raportem namawiam.

Dziadek Piotra

– – – – – – – – – – – –

2 W porównaniu do roku 2017, zwiększyła się liczba wypadków z udziałem rowerzystów o 500 (+11,9%)!

3 Kierujący motocyklami najczęściej uczestniczyli w wypadkach w miesiącach maj – wrzesień, co wynika z warunków klimatycznych umożliwiających poruszanie się po drogach tej grupie użytkowników. Największą liczbę wypadków zanotowano w sierpniu – 402 (15%), zginęły w nich 42 osoby (17,6%), a ranne zostały 363 osoby (14,7%).

801 total views, 15 views today