RAZ GAZ I DWA RAZY „PO GŁOWIE”

Raz GAZ i dwa razy „po głowie” (na umysłowe zdrowie?), czyli konsekwencje samodzielnego wydłużania urzędowych terminów przez naszego kolegę (info nie dla gminu) oraz pytanie: kto i dlaczego znowu chce podkładać się TDT.

Bo nasz kolega ewidentnie podkładał się TDT, co po czasie, ale jednak wyszło.

W dniu 22 lutego 2018 r. na rozprawie w Wydziale III WSA-Wrocław rozpatrywana była sprawa ze skargi naszego kolegi J.K. na decyzję SKO w Legnicy z września 2017 r.1, które utrzymało w mocy wcześniejszą decyzję Starosty Górowskiego z czerwca 2017 r., mocą której naszemu koledze J.K. (dalej: diagnosta, strona, skarżący) cofnięto uprawnienia diagnosty samochodowego do wykonywania BT pojazdów posiadane już dość długo, bo od grudnia 2004 r..

Sprawa ciągnie się od maja 2016 r., gdy Starosta Górowski zawiadomił naszego kolegę o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie cofnięcia w/w uprawnień, w związku z przeprowadzeniem BT pojazdu niezgodnie z określonym zakresem i sposobem ich wykonania, co stwierdzono w toku kontroli Podstawowej Stacji Kontroli Pojazdów „A” s.c. w Wąsoszu, gdzie nasz kolega był zatrudniony jako insp. UDS – na podstawie informacji otrzymanej z TDT Oddział Terenowy we Wrocławiu.

Chodziło o to, że nasz kolega w lipcu 2015 r. przeprowadził OBT pojazdu Volkswagen oraz wydał stosowne zaświadczenie (dokonał także wpisu do DR) niezgodnie ze stanem faktycznym i obowiązującymi przepisami. Podał, że:

  • pojazd był wyposażony w urządzenie techniczne do zasilania GAZ-em,
  • określił wynik badania, jako „P”-pozytywny,

gdy tymczasem nie dysponował aktualnym dokumentem stwierdzającym sprawność urządzenia technicznego podlegającego dozorowi technicznemu.

W sprawie tej dopuszczono, jako dowód, wyrok Sądu Rejonowego Wydział Karny w Górze Śląskiej z listopada 2016 r., który potwierdził ustalenia, że nasz kolega przeprowadził w lipcu 2015 r. BT pojazdu z zamontowaną instalacją gazową wraz ze zbiornikiem gazu LPG. Wyrok ten był już prawomocny, a naszego kolegę skazano za przestępstwo fałszu intelektualnego, gdzie Sąd Karny orzekł o warunkowym umorzeniu postępowania karnego. Wyrok ten dowodzi, że nasz kolega został uznany za winnego poświadczenia nieprawdy w DR (dokonał wpisu o „P”-pozytywnym przeprowadzeniu BT pojazdu pomimo braku decyzji zezwalającej na eksploatację urządzenia technicznego w pojeździe). Nasz kolega w zaświadczeniu, w pozycji „Uwagi”, dokonał wpisu, że data legalizacji zbiornika gazowego (na podstawie stosownego „Poświadczenia nr […]”) upływa z końcem sierpnia 2015 r.

Tymczasem, jak wykazało przeprowadzone przez Starostę postępowanie, termin legalizacji zbiornika upłynął w czerwcu 2015 r.!

Stwierdzono, że fakt ten znajduje potwierdzenie w dokumentach przesłanych przez producenta zbiornika oraz w dowodach w postaci duplikatów poświadczenia badania odbiorczego zbiornika LPG i decyzji zezwalającej na eksploatację tego urządzenia do czerwca 2015 r., wydanych przez Transportowy Dozór Techniczny.

Okazało się więc, że w dniu wykonywania OBT pojazdu wyposażonego w zbiornik gazu LPG, nasz kolega uprawniony diagnosta samochodowy nie dysponował właściwym dokumentem dozorowym2 i o te dwa miesiące sam „wydłużył” okres możliwej eksploatacji tego zbiornika LPG.

Nasz kolega tłumaczył się z tego, że to było wynikiem pomyłki, gdy ustalono jednocześnie, że takie postępowanie naszego kolegi nie było jednorazowe, bo podobnie postąpił już wcześniej wydając zaświadczenie z OBT przedmiotowego pojazdu przeprowadzonego w lipcu 2013 r. (sic!).

Tak więc, także w tej opisanej wyżej (dość klasycznej?) sytuacji mamy do czynienia z wcześniejszym wyrokiem sądu karnego i:

  • naruszeniem uniwersalnej zasady „ne bis in idem” (karanie dwa razy za ten sam czyn),
  • surowość restrykcji narusza konstytucyjną zasadę proporcjonalności i nie ma żadnego logicznego uzasadnienia na gruncie BRD,
  • zaniechaniem przeprowadzenia postępowania administracyjnego w kierunku art. 83b PoRD w sytuacji, gdy nastąpiło przysporzenie korzyści majątkowej na rzecz właściciela tej SKP w postaci opłaty za to nielegalne OBT pojazdu z Gazem, bo nasza ustawa PoRD nie przewiduje przychodów z przestępstwa dla jakiejkolwiek SKP.

Wyrok tego WSA odrzucił skargę naszego kolegi. W kontekście tego wyroku stwierdzić trzeba też, że gdy ten skład tego WSA pisze, że cyt.:

żaden przepis (…) Prawa nie upoważnia organów do miarkowania odpowiedzialności diagnosty za powstałe uchybienia (nie przewidziano za nie żadnej innej sankcji niż cofnięcie uprawnień).”

to się myli, albowiem mówi o tym Nasza Konstytucja przywołując zasadę proporcjonalności, którą przecież stosujemy bezpośrednio! A przestrzeganie naszej Konstytucji należy w pierwszej kolejności do urzędników sądowych, a potem wszystkich innych urzędników, a dopiero na samym końcu do samych Obywateli.

I nie tylko błędem logicznym jest przywoływanie i powoływanie się na inne i tak samo niekonstytucyjne orzeczenia WSA i NSA. Bo jest to także godzenie w naszą praworządność.

I weekendowo pozdrawiam

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – –

1 III SA/Wr 802/17 – Wyrok WSA we Wrocławiu; Data orzeczenia: 2018-02-22; orzeczenie nieprawomocne; Data wpływu: 2017-11-28; Sąd: Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu.

2 o którym mowa w art. 81 ust. 12 u.P.r.d., tj. wydanym przez właściwy organ dozoru technicznego i stwierdzającym sprawność urządzenia technicznego w dacie wykonywania badania.

750 total views, 15 views today