TO I OWO CZWARTKOWO

To i owo, choć nieoficjalnie, to zawsze branżowo.

Czyli o poprawkowych BT zawsze w sobotę (przynajmniej szef ma robotę?), o niespodziewanym efekcie N-negatywnego badania technicznego (N-BT) .

Reklamy

 

I. Poprawkowe BT . . . . – zawsze w sobotę?

W niektórych regionach naszego Kraju przyjęła się jakaś dziwna praktyka polegająca na tym, że w przypadku wirtualnych zatrzymań DR wystarczy wirtualne poprawkowe BT. Wygląda to w ten sposób, że klient, któremu wirtualnie zatrzymano DR – już po wykonaniu wskazanego przez Policję BT na SKP – udaje się na Policję po odblokowanie swojego DR. Tyle, że bardzo często to DBT nie jest wykonywane przez tego, kto jest podpisany w CEP jako autor tego BT. Albowiem rzeczywistym autorem tego BT jest sam szef danej SKP, który siada do kompa i wykonuje poprawkowe BT za swoich pracowników.

Reklamy

I te czynności wykonuje zawsze w sobotę, bo wówczas jest mało klientów, nie ma też żadnej kontroli z WK/starostwa, bo oni w soboty nie pracuję. Jednym zdaniem jest luzik, który pozwala na te . . . . – przekręty?

Ja nie wiem, czy tam Policja toleruje odblokowanie DR bez okazywania dokumentu w postaci zaświadczenia, a jedynie po potwierdzeniu informując, że to nasze BT jest już w CEPiK-u (i po krzyku).

Być może, że Policja w niektórych powiatach nie wymaga tego naszego zaświadczenia, być może. A może też szef podrabia podpisy swoich pracowników na zaświadczeniach, a Policja przecież tego nie weryfikuje od ręki . . . . .

A sprawa wyszła nieco przez przypadek, gdy nasz Kolega zaczął przeglądać stare i sobotnie BT i stwierdził, że choć w daną sobotę go nie było w pracy, to widnieje w Rejestrze BT jako ten, który wykonał poprawkowe BT po wirtualnym zatrzymaniu DR przez Policję. Kolejna sobota wskazała ten sam problem . . . .

Co to się dzieje?

Kolega ma prawo obawiać się, że jak ten problem zgłosi szefowi, to może stracić pracę. Więc woli pozostać w tej pracy, bo przecież to nie on dokonuje czynów zabronionych, więc jemu nic nie powinno grozić . . . .

 

II. Niespodziewany efekt N-OBT.

Małe miasta i miasteczka rządzą się swoimi prawami. Układ wzajemnych zależności i znajomości powoduje, że podobno trzeba umieć się w tym danym środowisku zachować/znaleźć.

No sam nie wiem, czy takie rozumowanie jest uzasadnione.

Do jednego z młodszych członków Rodziny właściciela SKP, któregoś niedawnego dnia w okresie między świątecznym, podszedł na ulicy znany mu z widzenia mieszkaniec tej miejscowości i powiedział:

był negatywny wynik BT, więc oddajcie pieniądze a my zapomnimy o wszystkim”.

Jak ustalono, osoba, która wypowiedziała te słowa nie była tym klientem, który przyprowadził pojazd na to feralne OBT z wynikiem „N”. Ta osoba należała też do rodziny tego klienta.

W mediach słychać o strasznych przypadkach niespodziewanych agresji w wielu miejscach Polski. Podobny przypadek napaści z nożem zarejestrowano nie tylko w Chojnowie. Nie tylko dzieci atakują nożami swoich Rodziców, Braci, Sąsiadów, Znajomych, ale także ich mordują. Wzrasta skala agresji w całej Polsce.

Czy można więc zlekceważyć to : „(…) oddajcie pieniądze a my zapomnimy o wszystkim”?

Sami oceńcie, czy równowartość OBT w dotychczasowej wysokości 99 zł jest warta naszego ryzyka, kłopotów, gróźb, ewentualnego kalectwa, utraty Zdrowia lub Życia. A do tego nie mamy żadnego wsparcia, więc kto nam uwierzy?   

Sami się domyślcie, czy te pieniądze za to N-OBT oddano. Bo jeśli ktoś myśli w tej chwili, że tutaj żadnego problemu nie ma, to się grubo myli . . . . .

I to tyle na tę chwilę.

Pozdrawiam

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – –