WADY UKRYTE (?) I NASZE MOŻLIWOŚCI

Wady ukryte i opinie biegłego o naszych możliwościach na SKP.1

Sprawa, jak wiele podobnych, gdy kupujący nie akceptuje wcześniejszych zapewnień znajomego sprzedawcy o rzekomo bezkolizyjnym stanie technicznym pojazdu.2

Reklamy

Pojazd marki O. (rok produkcji 2008) kupiono za kwotę 13.000 zł.

Sprzedający, który pozostawał w relacjach towarzyskich z powodami i członkami ich rodziny, zapewniał, iż pojazd nie ma wad technicznych, które są mu znane i o których nie powiadomił kupujących, że jest pojazdem bezwypadkowym, wymagającym jedynie wydatkowania kwoty około 1.000 zł. w celu dokupienia brakujących rurek od klimatyzacji.3

Reklamy

W trakcie BT na SKP okazało się, że pojazd:

  • ma uszkodzony układ kierowniczy,

  • kąt nachylenia prawego przedniego koła jest poza zakresem pomiarowym,

  • napinacze pasa bezpieczeństwa kierowcy są zużyte,

  • posiada wypiętą wtyczkę w napinaczu pasa bezpieczeństwa u pasażera i kierowcy.

O powyższych wadach kupcy (powodowie) nie zostali poinformowani przez pozwanego sprzedawcę (sic!).4

W dalszej kolejności powodowie udali się do eksperta o ocenę stany technicznego, który potwierdził:

  1. Uszkodzenie układu kierowniczego,

  2. Uszkodzenie napinaczy przednich pasów bezpieczeństwa,

a dodatkowo stwierdził:

  1. brak poduszki gazowej przedniej od strony pasażera a w to miejsce zamontowanie urządzenia symulującego obecność poduszki, które to uszkodzenia wskazują, iż samochód uczestniczył w poważnym wypadku drogowym a jego stan techniczny nie pozwala na jego użytkowanie.5

Sprzedający argumentował, że:

  • kupujący (powodowie) kupując samochód wiedzieli jaki jest jego stan techniczny, iż jest pojazdem sprowadzonym z zagranicy i powypadkowym, co nakładało na nich obowiązek sprawdzenia stanu technicznego przed zakupem,

  • sprzedany samochód miał aktualne OBT i pozwany sprzedawca nie mógł przypuszczać, iż ma on jeszcze jakieś dodatkowe wady,

  • pojazd został poddany BT dopiero po dwóch tygodniach od zakupu.6

Kupujący (powodowie) argumentowali, że wiedzieli tylko o delikatnym uszkodzeniu pojazdu na skutek najechania na krawężnik i ta wiedza była przyczyną odroczenia terminu zapłaty kwoty 1.500 zł., płatnej po zweryfikowaniu stanu technicznego i kosztów zakupu rurek od klimy.

Pojazd był własnością pozwanego od co najmniej 28 stycznia 2010 r., wtedy to pojazd został zarejestrowany w kraju, pozwany był pierwszym i jedynym właścicielem samochodu w Polsce. Oferta sprzedaży pojazdu została umieszczona na kilku stronach internetowych i tam zapoznała się z nią powódka M. W. (1), podano tam informacje, iż stan samochodu jest bardzo dobry.7

Po zakupie okazało się, że gdy puści się kierownicę, to samochód zjeżdża, nie trzyma się toru jazdy, co zaniepokoiło powódkę. Na drugi dzień pojechała zakupionym samochodem do pracy w L. a następnie do mechanika w Dobrej w celu rutynowej kontroli. Przy odbiorze dowiedziała się jednak, iż:

  • pojazd brał udział w wypadkach,

  • że nie ma w nim napinaczy pasów bezpieczeństwa,

  • prawe koło ociera o nadkole,

  • jest problem z układem kierowniczym,

  • nie nadaje się on do jazdy,

  • wymaga naprawy i dużych nakładów,

  • nie przejdzie badań technicznych, choć posiadał aktualne BT (sic!),

  • zaś koszt naprawy tych uszkodzeń będzie wysoki.

W miesiącu marcu 2017 r. powódka zleciła dokładne BT i diagnostykę zakupionego samochodu. W ocenie badającego rzeczoznawcy samochód uczestniczył w bardzo poważnym wypadku drogowym i w obecnym stanie nie nadaje się do użytku, stwarza zagrożenie dla kierującego i uczestników ruchu, czyli dla BRD. Ale w czasie sprzedaży posiadał aktualne OBT (sic?).8

Na szczęście od czasu stwierdzenia wad samochód nie był już użytkowany, nie posiadał też ważnych OBT, znajdował się na posesji powodów, którzy go kupili.

W sumie okazało się, że ten samochód marki O. (…) uczestniczył w dwóch kolizjach drogowych: pierwszej w dniu 15 grudnia 2010 r., drugiej w dniu 27 czerwca 2012 r. Współsprawcą drugiego zdarzenia był sprzedawca pojazdu i kierujący wówczas pojazdem K. W. (1). Tym samym kłamał, że nic nie wiedział o usterkach.9

W samochodzie O. (…) w dacie jego sprzedaży występowały wady ukryte:

  • pozbawienie układu elektronicznego funkcjonalności będące wynikiem ingerencji w ten układ polegającej na wpięciu oporników w wiązkę elektryczną układu, symulujących obecność napinaczy pasów bezpieczeństwa obydwu foteli przednich oraz obecność poduszki powietrznej przedniej od strony pasażera,

  • uszkodzenie zawieszenia koła przedniego prawego, które objawiać się będzie tendencją do samoczynnego zjeżdżania pojazdu w prawą stronę oraz przyspieszonym zużyciem wewnętrznych pasów rzeźby bieżnika opony koła przedniego, prawego.

Samochód ma także widoczne uszkodzenia:

  • zagięcie pokrywy silnika,

  • wgniecenie drzwi prawych,

  • pęknięcie kosza lampy tylnej lewej,

  • deformację haka holowniczego.

Badanie powłoki lakieru wskazuje, iż samochód podlegał naprawie blacharsko-lakierniczej.

Zidentyfikowane wady ukryte wskazują jednoznacznie na uczestnictwo pojazdu w kolizji drogowej i jego niewłaściwej naprawie powstałych uszkodzeń. Uszkodzenie zawieszenia koła prawego pojazdu mogło powstać podczas kolizji z 27 czerwca 2012r., natomiast uszkodzenie układu A. B. jest wynikiem innego zdarzenia drogowego.

Opisane wady ukryte powodują, że samochód w tym stanie nie może zostać dopuszczony do ruchu, są to wady istotne, zagrażają bezpieczeństwu kierowcy, pasażerów i stwarzają realne zagrożenie dla BRD.

Warto tu zacytować opinię biegłego z zakresu ruchu drogowego o inicjałach T.M.:

W warunkach zwykłego badania technicznego pojazdu diagnosta mógł nie zidentyfikować wad ukrytych bowiem sterownik systemu poduszek powietrznych nie rozpoznaje tej usterki, z kolei fakt, iż samochód jest badany na krótkiej ścieżce diagnostycznej i przy niewielkiej prędkości mógł nie ujawnić objawu w postaci samoczynnego zjeżdżania pojazdu w jedną ze stron.”

Dziwić musi w tej opinii braku informacji o możliwościach związanych z przejazdem przez płytę wstępną na naszej ścieżce. Choć zdaniem Sądu:

Biegły odpowiedział na pytanie dlaczego samochód pomimo wad mógł przechodzić badania techniczne. (…). Część z nich to wady ukryte, niemożliwe do zauważenia w chwili zakupu przez osobę nie posiadającą kwalifikacji zawodowych, technicznych i doświadczenia a nawet niektóre z nich są możliwe do wykrycia dopiero po specjalistycznych badaniach.”10

Na naszą uwagę zasługuje też ten fakt, że wysokość kosztów, którymi został obciążony sprzedający w sposób istotny przekroczyła wartość uzyskanych środków ze sprzedaży tego pojazdu (i to bez naliczania odsetek ustawowych!).

I ten wyrok przybliżył Wam

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – – –

P.S.

Sąd orzekł o kosztach procesu na podstawie art. 98 k.p.c. Na koszty te składają się: koszty zastępstwa procesowego po 1.800 zł., opłata skarbowa po 17 zł., opłata od pozwu po 150 zł. ( całość opłaty od wskazanej wartości przedmiotu sporu to 300 zł. ), uiszczone zaliczki po 250 zł. Od pozwanego sąd nakazał ściągnąć sumę wydatków wyłożonych tymczasowo przez Skarb Państwa (wydatki związane z opinią biegłego i stawiennictwem świadka).

Oraz z wyroku:

I. zasądza od pozwanego M. W. (2) na rzecz powódki M. W. (1) kwotę 6.057,50 zł (sześć tysięcy pięćdziesiąt siedem złotych pięćdziesiąt groszy) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 28 maja 2017 roku do dnia zapłaty,

II. zasądza od pozwanego M. W. (2) na rzecz powoda A. P. kwotę 5.750 zł (pięć tysięcy siedemset pięćdziesiąt złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 28 maja 2017 roku do dnia zapłaty,

III. zasądza od pozwanego M. W. (2) na rzecz powódki M. W. (1) kwotę 2.217 zł (dwa tysiące dwieście siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu,

IV. zasądza od pozwanego M. W. (2) na rzecz powoda A. P. kwotę 2.217 zł (dwa tysiące dwieście siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu,

V. nakazuje ściągnąć od pozwanego M. W. (2) na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Nowym Sączu kwotę 563,64 zł (pięćset sześćdziesiąt trzy złote sześćdziesiąt cztery grosze) tytułem wydatków wyłożonych tymczasowo ze środków Skarbu Państwa.

– – – – – – – – – – – – – – – –

1 Sygn. akt I C 1262/17; Dnia 5 grudnia 2018r.; Sąd Rejonowy w Nowym Sączu I Wydział Cywilny; po rozpoznaniu sprawy w dniu 23 listopada 2018r. w Nowym Sączu z powództwa M. W. (1) i A. P. przeciwko M. W. (2) o zapłatę. Dodano: 21 września 2020, Opublikował(a): Joanna Liszka; Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Nowym Sączu; Osoba, która wytworzyła informację: Grażyna Poręba; Data wytworzenia informacji: 5 grudnia 2018 r.; Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych © Ministerstwo Sprawiedliwości 2012-2020.

2 Powódka M. P. (1), obecnie W., domagała się od pozwanego M. W. (2) zapłaty kwoty 5.750 zł. z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 14 marca 2017r. i kwoty 307,50 zł. z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 28 maja 2017r. Powód A. P. domagał się od pozwanego M. W. (2) zapłaty kwoty 5.750 zł. z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 14 marca 2017r. do dnia zapłaty. Powodowie domagali się zwrotu kosztów procesu.

3 W dacie sprzedaży została uiszczona kwota 11.500 zł., co do kwoty 1.500 zł. powodowie zobowiązali się do jej uiszczenia w terminie 2 miesięcy. Późniejszy termin dopłaty ceny sprzedaży był związany z koniecznością weryfikacji stanu technicznego i ustalenia rzeczywistej wartości zakupu brakujących rurek od klimatyzacji.

4 Pismem z 7 marca 2017 r. powodowie złożyli oświadczenie o odstąpieniu od umowy z uwagi na istotność stwierdzonych wad w pojeździe

5 Powodowie prowadzili jeszcze rozmowy z pozwanym a ostatecznie 19 maja 2017r. skierowali wezwanie do zapłaty kwoty 11.500 zł. Żądanie powodowie opierają na przepisach kodeksu cywilnego o rękojmi za wady fizyczne rzeczy sprzedanej.

6 Pozwany wskazał także, iż oświadczenie o odstąpieniu od umowy nie wywołało skutków prawnych bowiem nie zostało do niego dołączone pełnomocnictwo dla osoby składającej w imieniu powodów powyższe oświadczenie.

7 Powódka M. W. (1), bo to ona zajmowała się zakupem pojazdu, skontaktowała się z K. W. (1), który powiedział jej, iż samochód jest w dobrym stanie, oraz, że w wyniku delikatnej kolizji zostały uszkodzone rurki od klimatyzacji, które trzeba dokupić. Powódka kontaktowała się też z M. W. (3). Z tych rozmów wyłonił się jej obraz, iż stan techniczny samochodu jest dobry, pojazd jest sprawny i bezpieczny, był użytkowany, miał niewielką kolizję, w wyniku której najechał na krawężnik co spowodowało uszkodzenie rurek od klimatyzacji i lakieru. Powódka chciała otrzymać zdjęcie ze zdarzenia, jednakże M. W. (3) stwierdziła, iż nie dysponuje fotografią, ponadto ani M. W. (3) ani K. W. (1) nie przekazali powódce żadnych szczegółów dotyczących innego wypadku lub kolizji, w szczególności nie podali jaki był zakres uszkodzeń, co było naprawiane, kiedy miało miejsce i jak wyglądało zdarzenie.

8 Koszt opinii wyniósł 307,50 zł.

9 W pojeździe wówczas stwierdzono uszkodzone prawe przednie drzwi, zarysowanie obudowy lusterka, uszkodzenie przedniego prawego zderzaka, pokrywy silnika, prawego reflektora, otarcie powłoki prawego słupka przy szybie, brak ciśnienia w przednim prawym kole. W tym samym dniu kierującemu zatrzymano prawo jazdy z powodu braku aktualnych badań technicznych, dokument został zwrócony właścicielowi 3 stycznia 2013 r. Samochód po kolizji został odwieziony na lawecie do mechanika samochodowego, który naprawiał go dwa lub trzy miesiące. W trakcie naprawy na pewno została wymieniona kierownica, stara była wystawiona na sprzedaż przez drugiego syna pozwanego – D. W. (1).

10 Cyt.: „W niniejszej sprawie nie mamy jednak do czynienia z wadami wynikającymi z normalnej eksploatacji samochodu, zużyciem technicznym niektórych zespołów lecz z zatajonymi przez sprzedawcę wadami wynikającymi z nieprawidłowo przeprowadzonej naprawy powypadkowej, o której skutkach kupujący powinni być poinformowani.