NAWROCKI ROBI NAWRÓT DO VETA

Rate this post

Nawrocki znów myśl ku przeszłości zawraca,
i hasło „veto” w debacie nawraca,
mówi o zwrocie, o dawnych zasadach —
jakby powrót był lekiem w polskich zwadach.

 

Lecz Polska to nie sejmik z obrazów,
gdzie jeden gest wstrzymuje tok rozkazów;
dziś każdy zawrót spraw w pół drogi
oznacza koszt realny i srogi.



A gdy na wojsko chce dać środki z banku narodowego,
z zysku NBP — choć od lat brak takowego! —
brzmi to jak plan na papierze złożony,
nie jak rachunek naprawdę liczony.



Czy to powrót do wolności szlacheckiej,
czy nawroty retoryki lekkiej?
Bo łatwo mówić o wielkim zwrocie,
trudniej odpowiedzieć: kto płaci w istocie?



Gdy jeden sprzeciw wszystko zatrzyma,
państwo w zawrocie w miejscu się trzyma;
a Polska — zamiast iść naprzód śmiało —
znów liczy straty, bo „nie” zabrzmiało.



Historia uczy: veto przy dobrej decyzji,
to zdrada i rezygnacją z rozwojowej wizji;
więc zanim sprawy znów się zawraca,
warto zapytać: komu to się opłaca?



Bo Polska wciąż stoi na ostrym zakręcie,
między nawrotem a nowym otwarciem;
czy zrobi zwrot ku wspólnej odpowiedzi,
czy na dawnym vetcie przyszłość osadzi?



Czy to jest powrót do praw jednostkowych,

gdzie jeden sprzeciw wstrzyma tok mowy?

Czy nawroty sporów, jak dawniej bywało,

niosą zawrót sprawom, co iść miały śmiało?

 

Polska jak okręt na wzburzonym morzu,

w zawrocie fal stoi na dziejowym rozdrożu;

czy zrobi zwrot ku zgodzie i zgodzie zaufa,

czy powrót do veta znów ster jej porusza?

 

Bo każdy zwrot w historii coś znaczy,

w nawrocie błędów sens się tłumaczy;

lecz jeśli wciąż z drogi będziemy zawracać,

to jakże przyszłości kurs dobry wyznaczać?

 

Niech Polska w pamięci przeszłości dojrzewa,

lecz niech jej przyszłość odwagi nabiera;

by zamiast sprawy w pół drogi zawracać,

umieć je kończyć — i wspólnie je wzmacniać.

SI

Loading