WTORKOWO TO I OWO

Wtorkowo, trochę prywatnie, trochę branżowo. Piła mnie przywitała, czyli o urzędowej rzeczywistości, o pilskim proteście na SKP (?) oraz o naszym (?) systemie prowizyjnym i forum Norcom-u.

I. Jestem w Pile.

Gdy niedawno meldowałem się w pilskim Urzędzie, to zauważyłem, że w pomieszczeniu tym nie było Naszego Godła. Czułem lekki niedosyt, bo to była ważna dla mnie chwila, nieomal uroczysta. Jestem przekonany też, że nie tylko ja odniosłem takie wrażenie. Także dla wielu innych, którzy wybrali Piłę lub każde inne miasto, to trochę jak zaślubiny. A tu żadnego prezentu, choćby w formie aktualnego planu miasta, bądź innego gadżetu wyrażającego intencje władz. Nic, tylko meldunkowe papiery. Czyżby władzom Piły nie zależało na mieszkańcach? To aż tak wielu nowych mieszkańców melduje się każdego dnia, że Piły nie stać na jakiś pamiątkowy gadżet upamiętniający ten ważny moment?

A już w Starostwie, gdzie zmieniałem DR na nowy, to Godło wisiało, choć w towarzystwie krzyża. Sam nie wiem, który z tych dwóch wariantów mi bardziej odpowiada . . . .

Przy punkcie informacyjnym WK w starostwie lekki chaos, bo brak kolejkomatu (urządzenie do zarządzania przepływem klientów – wydaje kolejne numery dla oczekujących na załatwienie sprawy). W WK legnickiego starostwa to nowoczesne urządzenie już posiadali, więc na co czekają w Pile? Zyskiem takiego rozwiązania jest możliwość przesunięcia dwóch pań z informacji do bardziej merytorycznych zadań.

II. Protest Kolegów?

Rozglądając się za pracą wpadłem na jedną z tutejszych małych Podstawowych SKP. Od słowa do słowa i dowiedziałem się, że na liście płac jest aż 5-ciu naszych Kolegów. Tyle, że czynnych zawodowo jest zaledwie dwóch, bo reszta choruje (sic). Czyżby (na wzór niedawnego i skutecznego protestu Policji) w naszej branży już rozpoczął się także protest pt. „idziemy na L4”? I to w Pile ten protest zapoczątkowano?

Taka myśl przyszła mi do głowy, gdy wcześniej na kolejnej SKP dowiedziałem się, że warunkiem zatrudnienia jest system prowizyjny przy wynagrodzeniu na poziomie minimum socjalnego . . . .

Ja już wiem, co oznacza praca w systemie prowizyjnym. I nie chcę do tego wracać. Ale, czy z tego wynika, że podobnie myśli wielu Kolegów w Pile i dlatego rozpoczęli ten protest idąc na L4?

III. Prowizja na SKP? A czemu nie?

Tylko jest pytanie, za co te pieniądze weźmiemy i, czy w tym postanowieniu pozostaniemy.

Zaproszony na dyskusyjne forum firmy „Norcom” mogłem zapoznać się z tą bardzo interesującą dyskusją o systemie prowizyjnym na SKP. Padły w tej dyskusji wszystkie możliwe argumenty. Zdecydowana większość biorących udział w tej dyskusji jest przeciwna systemowi prowizyjnego wynagrodzenia na naszych SKP. Za tym systemem optuje niewielka część naszych Kolegów obawiających się częściowej utraty dotychczasowych poborów oraz znaczna ilość pracodawców, którzy udają, że nie widzą, jakie spustoszenie dla całej branży generuje ten system. Mają na uwadze tylko czubek własnego nosa.

Biorąc pod uwagę powyższe proponuję, zamiast dotychczasowego i patologicznego systemu prowizyjnego, którego wysokość uzależniona jest od ilości (byle jakich?) BT postuluję o system prowizyjny idący z duchem oczekiwanych zmian, bo uzależniony od ilości BT z wynikiem „N”. Czyli im więcej znajdziesz usterek, tym więcej zarobisz! Prawda, że proste i uzasadnione? https://forum.norcom.pl/index.php?/topic/456-zarobki-czas-pracy-i-obowiazki-na-stacjach/&page=16&tab=comments#comment-267722

I choć nie ja jestem autorem tego pomysłu z taka prowizją, to gratulując pomysłodawcy proszę: wesprzyjmy tę formę systemy prowizyjnego – jako jedynego!

I tradycyjnie pozdrawiam

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – –

825 total views, 3 views today