REJESTRACJA JEDYNYM RATUNKIEM

Rejestracja samochodu w WK/starostwie jedynym ratunkiem. Czyli kolega nie posłuchał, a szkoda. Ale, tak na jego usprawiedliwienie, czy on był jedynym? Bo od 10-ciu lat wołam i piszę o to, i o tamto . . . .

Ciekawe, co dziś by zrobił w tej swojej sprawie . . . . . .

Reklamy

Po opublikowaniu ostatniego artykułu o konsekwencjach prawnych wykonania I-OBT z wynikiem „P” dla pojazdu N1 z kierownicą po prawej stronie1 przypomniał mi się ten epizod z 2018 r., gdy w takiej samej sprawie zdzwonił do mnie nasz kolega gdzieś z Gorlic, czy z tamtejszych okolic – https://www.diagnostasamochodowy.pl/2018/gorlicki-zascianek/?highlight=gorlicki

Rozmawialiśmy, co jeszcze można w tej sprawie zrobić. Rozważaliśmy różne warianty pozytywnego załatwienia tej sprawy. I wówczas sugerowałem dość mocno, aby on odkupił ten samochód N1 z kierownicą po prawej stronie, a następnie wdrożył proces jego rejestracji w swoim WK/starostwie.

Reklamy

Chodziło o to, że prędzej, czy później – i podobnie jak to było w przypadku tego pierwszego „anglika” M1 – musiał zapaść korzystny wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (Trybunał Sprawiedliwości UE – TSUE).

W ten sposób nasz kolega miał szansę odzyskać nie tylko twarz, gdyż po wywalczeniu zgody na zarejestrowanie tego pojazdu w Polsce okazało by się, że:

  1. został niesłusznie skazany przez sąd karny + rekompensata finansowa i zwrot wszelkich kosztów,

  2. bezprawnie pozbawiono go uprawnień insp. UDS-a + rekompensata i zwrot utraconych w ten sposób dochodów z pracy,

  3. ma satysfakcję z wygranej sprawy, może śmiać się w nos zaściankowym urzędnikom i sędziom, którzy nie znali Prawa UE. A nie nos na kwintę i żal do całego świata, jak obecnie i pretensje nie wiadomo do kogo.

Z tego co jest mi wiadomo, nasz kolega nie skorzystał z mojej rady. A pośrednim efektem jego niewiary w powodzenie tak zarysowanej perspektywy była ta druga taka sama sprawa z ostatnich dni z Krakowa – https://www.diagnostasamochodowy.pl/2020/malopolski-zascianek/

Bo zauważcie, gdyby pierwsza sprawa się już toczyła lub zakończyła, to ta druga krakowska sprawa wcale by nie została wszczęta lub ewentualnie była by już tylko zawieszona do czasu zakończenia tej pierwszej.

Jak widzimy na tym przykładzie, jedno nasze zaniechanie rodzi przykre konsekwencje dla wielu innych naszych kolegów. Trochę szkoda, bo deklarowałem koledze z Gorlic (lub okolic) wsparcie dla takiego aktywnego rozwiązania tej sprawy.

Ale stało się, jak się stało. Mamy teraz tę drugą podobną sprawę. Więc proszę jej nie spieprzyć, jak poprzednią, choćby po to, aby kolejni nasi Koledzy nie mieli podobnych kłopotów (już nie mówiąc/pisząc o treści z punktów 1 – 3, jak wyżej). Póki jeszcze obowiązuje okres przejściowy utrzymujący dotychczasowy stan prawny z Wyspami Brytyjskimi, proszę pilnie wdrożyć oficjalny proces jego zarejestrowania w WK/starostwie. A gdy obecny posiadacz nie chce go w ten sposób zarejestrować, to proszę odkupić ten samochód od dotychczasowego posiadacza i pilnie wdrożyć oficjalny proces jego zarejestrowania w WK/starostwie. Do rozważenia jest też wariant pilnego ściągnięcia jakiegoś złomika z Anglii, byle był N1 z kierownicą po prawej stronie.

Ponadto uważam też, że równolegle:

  • powyższy wyrok powinien zostać zaskarżony,

  • obecny właściciel tego pojazdu powinien zaskarżyć decyzję tego zaściankowego WK o odmowie rejestracji tego „anglika”, jak to było wcześniej w przypadku M1 (i, co najważniejsze – skutecznie!),

  • nasi (?) resortowi urzędnicy powinni wreszcie przeprosić za celowe tworzenie prawa sprzecznego z europejskimi standardami.2

I przypominam, że państwa członkowskie UE nie mogą zabronić, ograniczyć lub przeszkodzić rejestracji, sprzedaży, wprowadzania do ruchu bądź użytkowania pojazdów, części i oddzielnych zespołów technicznych ze względów związanych z ich konstrukcją, funkcjonowaniem, lub układem kierowniczym, jeżeli odpowiadają one wymogom dyrektywy 2007/46 ustanawiającej ramy dla homologacji pojazdów silnikowych i ich przyczep oraz układów, części i oddzielnych zespołów technicznych przeznaczonych do tych pojazdów oraz dyrektywy 70/311 w sprawie zbliżenia ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do układów kierowniczych pojazdów silnikowych i ich przyczep.3



I pozdrawiam

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – – –

2Dane statystyczne, które przytoczyły rząd polski nie wykazują ponadto, w sposób wystarczający, związku pomiędzy liczbą wypadków a udziałem pojazdów, w których miejsce kierowcy znajdowało się po prawej stronie” – z uzasadnienia ETS.

3wyrok Trybunał wskazał na wstępie, w odniesieniu do pojazdów nowych, że ustanowione przez owe dyrektywy zharmonizowane ramy mają na celu utworzenie i funkcjonowanie rynku wewnętrznego przy jednoczesnym zapewnieniu wysokiego poziomu bezpieczeństwa drogowego, poprzez całkowitą harmonizację wymagań technicznych, dotyczących w szczególności konstrukcji pojazdów.”