KONIEC MARTWYCH DUSZ NA SKP

Koniec zamykania oczu. Bo problem z martwymi duszami na naszych SKP ciągnie się od dekady, niczym smród za wojskiem Napoleona. A ja sam pisałem o tym parę razy, w tym w jeszcze w 2010 r., np.: https://www.diagnostasamochodowy.pl/2010/diagnosta-maly/

Czy nie uważacie czasami, że ten okres 10 lat był wystarczający, aby urzędnicy naszego (?) resortu transportu wspierani przez WK/starostwa ten problem już wreszcie sami rozwiązali?

Piszę o tym, gdyż wydaje mi się, że rozwiązanie jest tuż, tuż. Bo pisząc wczoraj o aptekach dotarłem też do bardzo interesującego i jeszcze cieplutkiego wyroku NSA z 20 lutego 2019 r.1 Z treści tego wyroku wynika rzecz tak banalna, że aż rewolucyjna. Ten NSA potwierdził, że cyt.: „W aptece musi być obecny farmaceuta”, tak jak w naszym PoRD zapisano, że na SKP zatrudnia się uprawnionych „diagnostów” samochodowych.

Prawda, że to nic takiego ciekawego, bo co w tym stwierdzeniu jest rewelacyjnego? Przecież w naszym Prawie też zapisano, że na SKP zatrudnieni są diagności (w liczbie mnogiej!). Podobnie w prawie farmaceutycznym zapisano, że w aptece musi być farmaceuta.

A jednak ten wyrok to rewolucja, bo w wyniku tego wyroku z rynku może zniknąć nawet ok. 5 tys. aptek.

A ile naszych SKP trzeba by zamknąć po sprawdzeniu, ilu naszych kolegów w rzeczywistości wykonuje pracę na danej SKP w okresie od jednej corocznej kontroli do drugiej? Bo ten wyrok NSA potwierdza to, co zapisano w Prawie. I Prawo to ma być respektowane!

A, jak jest u nas (?), to my wszyscy wiemy i to powszechnie tolerujemy – szczególnie nadzorujący nas w WK/starostwie. Ale, jeśli do tej pory/do niedawna nasz nadzór nie miał prostego narzędzia do weryfikacji stanu zatrudnienia, to teraz mamy CEP2,0. I w bardzo prosty sposób, bezpośrednio przed każdą coroczną kontrolą urzędnicy naszych WK/starostw mogą zwrócić się do CEP2,0 o info:

  • ilu kolegów wykonywało BT na danej SKP,
  • jakie były ich personalia,
  • ile BT przypadało na każdego z nich w ciągu minionego roku.

W ten sposób szybko wyjdzie fikcja zgłoszona do danego WK/starostwa, że na danej SKP pracuje rzekomo np. dwóch insp. UDS-ów, gdy w rzeczywistości CEP pokaże, że wszystkie BT wykonywał tylko np. jeden insp. UDS z dwóch zgłoszonych lub tylko dwóch, gdy zgłoszono trzech.

W ten sposób urzędnik z nadzoru uzyska dowód na złożenie fałszywego oświadczenia przez właściciela SKP, co może stanowić podstawę do jej zamknięcia w trybie art. 83b naszej ustawy PoRD, gdzie określono przesłanki wykreślenia przedsiębiorcy z rejestru SKP, a m.in. cyt.:

a) złożył oświadczenie, o którym mowa w art. 83a (rejestr przedsiębiorców prowadzących stacje kontroli pojazdów) ust. 4, niezgodne ze stanem faktycznym, (…)”.

W tym momencie warto przypomnieć, że zgodnie z polskim Prawem (ustawa Kodeks Cywilny) nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Nie ulega zatem wątpliwości, że każda taka pozorna umowa o wirtualnym zatrudnieniu na SKP jest nieważna z mocy Prawa.

Więc jest tak, że mamy już ten rewelacyjny i rewolucyjny wyrok NSA oraz są techniczne możliwości weryfikacji stanu zatrudnienia. Więc wszystko pozostaje teraz w rękach naszego nadzoru. Tylko, czy on podoła? Ano, zobaczymy.

Myślę, że niektórzy nasi pracodawcy nadal będą ryzykowali. Szczególnie ci wszyscy, którym ta działalność przyszła bardzo łatwo . . . . . .

Oczywiście, że znając naszych Kolegów należy się domyślić, że zaraz zaczną się dywagacje, a co będzie, jak taki wirtualny kolega przeprowadzi tylko 1 (słownie: jedno) BT przez cały rok? Czy będzie to dowód na to, że był jednak zatrudniony, czy wręcz przeciwnie?

To wcale nie jest takie trudne pytanie, jak na pozór się wydaje. Bo każdy taki przypadek rozstrzygnie najpierw jakieś starostwo/WK, potem tradycyjnie SKO (Samorządowe Kolegium Odwoławcze, a potem WSA, a potem może sprawa także trafi do NSA, który i ten dylemat ostatecznie i na przyszłość rozstrzygnie. Tylko najpierw musi znaleźć się ten pierwszy i odważny nasz pracodawca, który wreszcie zaryzykuje zamknięciem swojej SKP i zatrudni takiego wirtualnego kolegę na 1 BT, tworząc taką fikcję prawną.

Warto podkreślić, że ten wyrok NSA, stwierdzający coś, co w świetle przepisu wydaje się oczywiste, wzburzył środowisko farmaceutyczne, a wielu przedsiębiorcom zajrzało w oczy widmo upadku biznesu. Choć od wielu lat znali swoje Prawo farmaceutyczne i zapis o konieczności zatrudnienia farmaceuty. A oni mieli to w nosie, aż wreszcie ktoś powiedział STOP!

Od blisko 30 lat przepisy prawa wymagają, by w czynnej aptece zawsze, Zawsze, ZAWSZE był farmaceuta tak, jak i w naszej ustawie PoRD istnieje zapis o konieczności zatrudnienia „diagnostów”. Właściciele aptek kombinowali, jak kombinują nasi pracodawcy za akceptacją naszego resortu transportu i nadzorującego nas starostwa/WK. Ale tylko czekać, aż także nasz nadzór zacznie ”trzymać się ściśle litery prawa, jak już zaczął to robić nadzór farmaceutyczny.2

Przez lata inspektorzy farmaceutyczni udawali, że przepisu nie widzą. Tak, jak przez całą dekadę robi to nas nadzór w WK/starostwie za akceptacją naszego (?) resortu transportu. Ale w 2015 r. jednak jeden z nich zastosował restrykcyjną interpretację i za naruszenie prawa uznał obecność w aptece farmaceuty z jedynie trzyletnim stażem, który uniemożliwiał mu pełnienie funkcji kierownika. Właściciel apteki złożył skargę do sądu. Przegrał jednak i przed WSA, i – w lutym 2019 r. – przed NSA.

Urzędnik w nadzorze nie jest od zastanawiania się, czy powinien stosować Prawo. Od tego są ustawodawca i sądy. Skoro jest wyrok NSA, to tak trzeba działać.3

Więc już tylko czekamy na właściwa reakcję naszych urzędników w WK/starostwie.

Więc, do zobaczenia w trakcie corocznych kontroli.

I pozdrawiam

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – – –

1 Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 lutego 2019 r., sygn. akt II GSK 5609/16.

2 Musimy jednak zaczekać na pisemne uzasadnienie wyroku NSA – mówi DGP wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski.

675 total views, 9 views today