KOLIZJA TO WYPADEK

Kolizja to wypadek? Ale, ale, czy to tylko przypadek, czy chęć nabicia kasy TDT? Czy to nie czasami znowu ta wrocławska wizja?1 Czyli, już drugi raz o rzekomym zagrożeniu dla BRD w szczególnym przypadku, gdy ptasie łajno z dużej wysokości dokona upadku na pojazd z instalacją GAZ.2

A także o tym, że my rzekomo nie posiadamy żadnych uprawnień umożliwiających samodzielną ocenę stanu urządzenia technicznego jakim jest zbiornik LPG (sic!).

Reklamy

Jeśli urzędnicy po LO i prawnicy plotą bzdury o technice samochodowej, to po co są inżynierowie i technicy? Może zlikwidujmy Technika i Politechniki? W ten sposób raz na zawsze zagwarantujemy właściwe wpływy do TDT przez szereg następnych lat. Nawet za to, że gdy tym razem ptasie łajno spadnie z dużej wysokości na samochód z instalacją gazową, to zbiornik też odeślemy do TDT. Bo to też może rzekomo stanowić zagrożenie dla BRD, gdyż może grozić wybuchem zbiornika z GAZ-em (?!?!?).

Więc do dzieła, dalej reformujmy nasz system szkolnictwa zawodowego z pożytkiem dla TDT, choć ze szkodą dla zdrowego rozsądku, technicznej wiedzy, logiki i sprawiedliwości!

Reklamy

Chodzi w tym przypadku o niedawny wyrok WSA we Wrocławiu z 18 lipca 2019 r. ze skargi naszego kolegi A.Z. na decyzję SKO we Wrocławiu z lipca 2018 r. w przedmiocie cofnięcia uprawnień do wykonywania BT pojazdów, gdzie oddalono skargę w całości.3

Sprawa ta ciągnie się, niczym smród za wojskiem Napoleona już 5 lat, tj. od października 2014 r., gdy tzw. „dobra zmiana” zapowiadała skrócenie tych sądowych maratonów. Naszego kolegę A.Z. (dalej jako: „skarżący, diagnosta, strona”) pozbawiono uprawnień do wykonywania BT, które posiadał od lipca 2003 r.4

Nasz kolega uprawniony diagnosta samochodowy A.Z. stwierdził, że pojazd został uszkodzony w części przedniej, więc właściwie uznał (posiadając stosowną do tego wiedzę teoretyczną i praktyczną w zakresie techniki samochodowej – w odróżnieniu od urzędników miejskich i sądowych, którzy pojazdu nie widzieli na oczy), że instalacja nie została uszkodzona, a co za tym idzie pojazd może być dopuszczony do ruchu. Bo w wyniku kolizji drogowej doszło tylko do uszkodzenia:

  • reflektora (przód prawy),

  • błotnika (przód prawy),

  • zderzaka (przód w części prawej).

Więc gdzie tu zostały uszkodzone zasadnicze elementy nośne konstrukcji nadwozia, podwozia lub ramy, z zastrzeżeniem pkt 5, lub noszący ślady uszkodzeń albo którego stan techniczny wskazuje na naruszenie elementów nośnych konstrukcji pojazdu, mogące stwarzać zagrożenie dla BRD?5

Zaś SKO wskazało, że nasz kolega w styczniu 2014 r. przeprowadził BT (OBT + DBT) pojazdu przystosowanego do zasilania gazem, zakończone wynikiem „P”-pozytywnym. Pojazd ten w styczniu 2014 r. brał udział w „kolizji drogowej”, co wynika z policyjnego pokwitowania, czego skutkiem było zatrzymanie DR przez funkcjonariusza Policji na podstawie art. 132 ustawy i wydanie pokwitowania stanowiącego jednocześnie skierowanie na DBT. W trakcie tego dodatkowego BT nasz kolega nie dokonał czynności sprawdzenia dokumentu potwierdzającego sprawność urządzenia technicznego podlegającego dozorowi technicznemu, wydanego po terminie wydania skierowania na badanie, przez co rzekomo naruszył nasze Prawo6. Ponadto, mimo że dla zamontowanego w tym pojeździe zbiornika LPG brak było wystawionego przez właściwy organ dozoru technicznego dokumentu potwierdzającego jego sprawność, nasz kolega ustalił wynik badania jako pozytywny, zaś zgodnie z pkt. 1.4., kolumny 1 działu I załącznika nr 2 do rozporządzenia z 26 czerwca 2012 r. w związku z § 6 ust. 2 rozporządzenia z 26 czerwca 2012 r., wynik ten powinien jednoznacznie być ustalony jako negatywny.

Zdaniem wrocławskich urzędników miejskich i sądowych, za wypadek należy uznać również kolizję, stłuczkę i inne zdarzenie drogowe (sic!), które nie mieszczą się w pojęciu wypadku drogowego z art. 177 k.k.7 (w tym upadek ptasiego łajna z dużej wysokości na samochód wyposażony w instalację z GAZ-em?). W takim też przypadku nasz kolega przeprowadzając DBT pojazdu powinien rzekomo bezwzględnie wykonać dyspozycję art. 81 ust. 12 ustawy i pkt. 1.4. Działu I załącznika nr 2 do rozporządzenia z 26 czerwca 2012 r. Tylko bowiem TDT może sprawdzić dalszą możliwość użytkowania zbiornika LPG po uderzeniu z dużej wysokości tego ptasiego łajna w ten pojazd lub innym podobnym przypadku (otarcie o słupek na wyjeździe, stłuczenie reflektora kamieniem rzuconym przez niesforne dzieciaki, wgniecenie błotnika na parkingu przy markecie, itd., itp., et’cetera

– niektóre zawarte tu zdania, to oczywiście mój żart (sami zgadnijcie które).

We Wrocławiu urzędnicy uważają, że podnoszona w odwołaniu naszego kolegi cyt.:

kwestia różnic terminologicznych pomiędzy pojęciem „wypadek”, a pojęciem „kolizja” jest nietrafna również z tego powodu, że opiera się na prawnokarnej definicji „wypadku”. Tymczasem przepisy mające zastosowane w przedmiotowej sprawie nie należą do gałęzi prawa karnego, ale do działu prawa administracyjnego – inna jest metoda regulacji, inny jest przedmiot, inny jest wreszcie cel tych przepisów.

Ale nie wskazując przy tym, gdzie w Prawie Administracyjnym określono te pojęcia oraz gdzie w ustawie Prawo Administracyjne nadano im to samo znaczenie, określono przedmiot i cel, tym samym przyznali sobie nienależną im rolę . . . . . – ustawodawcy, prawodawcy i jednocześnie suwerena?

Zdaniem tego wrocławskiego WSA, cyt.:

regulacje administracyjnoprawne dotyczące BT pojazdów służą m. in. zapewnieniu systemu kontroli stanu technicznego pojazdów celem minimalizowania ewentualnego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu ze strony wadliwego technicznie pojazdu.”.

Ale, ale, gdzie my tu mamy stwierdzony wadliwy stan techniczny pojazdu?!?!?!?

Przecież tu nie chodzi o stan techniczny pojazdu, tylko o kwestie formalno-prawne, w tym o ewentualny przychód dla TDT w postaci opłaty za ponowne badanie zbiornika z GAZ-em (także, gdy ptasie łajno spadło z dużej wysokości?), co jest ewenementem w skali ogólnoświatowej (także w tym zakresie, aby jakikolwiek urzędnik bez technicznego wykształcenia i stosownej praktyki kwestionował stan techniczny pojazdu orzeczony przez uprawnionego diagnostę samochodowego).

Ten WSA uznał, że cyt.:

W rezultacie pojęciem „wypadek” w rozumieniu stosowanych przepisów objąć należy każde nieszczęśliwe zdarzenie, które spowodowało straty materialne lub w którym ktoś ucierpiał (zob. Uniwersalny Słownik Języka Polskiego. T-Ż, praca zbiór, pod red. S. Dubisza, Warszawa 2006, s. 643).

Tak więc, wypadek będzie także po upadku ptasiego łajna z dużej wysokości na przednią szybę, gdy będę zmuszony:

  • udać się na myjkę, co spowoduje straty materialne,

  • legalizować ponownie zbiornik z GAZ-em, co także narazi mnie na kolejne straty materialne.

No tak, wrocławski wysoki sąd wie lepiej (niestety, tylko we własnym mniemaniu!), gdy pisze bardzo zdecydowanie o kwestiach technicznych oraz o fizyce ciał stałych, cieczy i gazów w przypadku takich pojazdów, cyt.:

W tym miejscu zaakcentowania zatem wymaga, że w ramach „zdarzenia drogowego” (bez względu na jago rozmiar, w tym rozmiar obrażeń doznanych przez osoby w nim uczestniczące) oraz rozmiar szkód powstałych w pojazdach – przyjąć należy – że zawsze istnieje możliwość oddziaływania „siły fizycznej” na zbiornik LPG (bez względu na miejsce jego lokalizacji).

Tak, tak „bez względu na miejsce jego lokalizacji” (a gdy będzie na tylnej kanapie, albo w piwnicy u szwagra?).

Więc mamy wreszcie to prawo, że nawet, gdy nam ptak łajnem spadającym z bardzo dużej wysokości zabrudzi pojazd z GAZ-em, to musimy, Musimy, MUSIMY (???) dać zarobić TDT.8

No ciekawe to wszystko, i tak podbudowane wiedzą techniczną na poziomie politechnicznym (?). Czyżby kończyli wieczorowo Politechnikę Wrocławską i do tego mieli jeszcze tytuły naukowe?

Bo mnie też ciekawi, jakie badania naukowe wskazują na te ich „siły fizyczne”?

No super są ci wrocławscy prawno-techniczni fachowcy (?).

Mamy tu nasze państwo prawa . . . . .

Tamtejsi urzędnicy i WSA we Wrocławiu nie mogą zgodzić się z zarzutem, że w tej sprawie znaczenie miało usytuowanie zbiornika LPG z tyłu samochodu, podczas gdy uszkodzony był przód samochodu. Z ich własnej (?) politechnicznej wiedzy i ugruntowanej praktyki w warsztatach naprawy pojazdów (szczególnie tych z GAZ-em?) rzekomo wynika, że już sama okoliczność wypadku (kolizji, zdarzenia drogowego, także z tym ptasim łajnem włącznie) warunkuje konieczność sprawdzenia zamontowanej instalacji gazowej.

Ale zauważyć trzeba, że w tej sprawie nikt nie zarzucił naszemu koledze, że nie sprawdził instalacji gazowej! Bo zarzut dotyczył całkiem czego innego, a mianowicie tylko tego, że nie dał zarobić TDT dodatkowych pieniędzy za ponowne i bezsensowne zbadanie samego zbiornika! Bo nasz kolega w trakcie tego BT nie dysponował wydanym przez TDT dokumentem potwierdzającym sprawność zamontowanego w pojeździe zbiornika LPG – i to wszystko! Bo instalację gazową nasz kolega przecież sprawdził, Sprawdził, SPRAWDZIŁ!!! A to nie ma nic wspólnego z z zarzutem, że dopuścił do ruchu pojazd niesprawny technicznie lub stanowiący zagrożenie dla BRD!

Pozwólcie, że zacytuję jeszcze jeden kabaretowy kawałek z tego wyroku, czyli co wrocławscy urzędnicy i tenże WSA stwierdził:

Diagnosta nie posiada uprawnień umożliwiających mu samodzielną ocenę stanu urządzenia technicznego jakim jest zbiornik LPG.

– no sam nie wiem co to jest, jakaś prowokacja sądowa, obelga sądowych urzędników, sądowy żart, czy też nieznajomość podstaw naszej ustawy PoRD?

Jeśli naprawdę nie mamy tych uprawnień, to może od dziś przestaniemy wykonywać BT pojazdów wyposażonych w instalacje z GAZ-em????

Ciekawe, na jakiej podstawie oni sądzą, że my nie potrafimy odróżnić zbiornika uszkodzonego od sprawnego? Bo zarabiać ma na tym dodatkowo TDT?

Pyta i pozdrawia

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – –

1 Niedawno pisałem o podobnej sprawie, także z Wrocławia – https://www.diagnostasamochodowy.pl/2019/wypadek-to-kolizja/?highlight=wypadek%20to%20kolizja

2 podobne stanowisko zajął Wojewódzki Sąd Administracyjny we W. w sprawach o sygn. akt: III SA/Wr 776/17 i III SA/Wr 477/18.

3 III SA/Wr 56/19 – Wyrok WSA we Wrocławiu; Data orzeczenia: 2019-07-18; orzeczenie nieprawomocne; Data wpływu: 2019-02-12; Sąd: Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu; Skarżony organ: Samorządowe Kolegium Odwoławcze; Treść wyniku: Oddalono skargę;

4 Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wyrokiem z grudnia 2015 r. (sygn. akt III SA/Wr 373/15) uchylił decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu z grudnia 2014 r. utrzymującą w mocy wydaną z upoważnienia Prezydenta Wrocławia, decyzję Kierownika Działu ds. Kontroli w Urzędzie Miejskim Wrocław z października 2014 r. w sprawie cofnięcia A. Z. (dalej jako: „skarżący, diagnosta, strona”) uprawnień do wykonywania BT wydanych w lipcu 2003 r. przez Prezydenta Wrocławia.

5 art. 81 ust. 11 pkt 1 lit. b) ustawy PoRD,

6 w ocenie organów – naruszył art. 81 ust. 12 ustawy oraz pkt. 1.4. Działu I załącznika nr 2 do rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach (Dz. U. z 2015 r., poz. 776 ze zm., dalej rozporządzenie z 26 czerwca 2012 r.)

7 Art. 177. Spowodowanie wypadku w ruchu.

Dz.U.2018.0.1600 t.j. – Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny.

§ 1. Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 spowodowanie średniego i lekkiego uszczerbku na zdrowiu § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

§ 3. Jeżeli pokrzywdzonym jest wyłącznie osoba najbliższa, ściganie przestępstwa określonego w § 1 następuje na jej wniosek.

8 Cytując z tym WSA: „Zawsze zatem – w wyniku takiego zdarzenia – może dojść do uszkodzenia zbiornika LPG uniemożliwiającego – nawet – jego dalszą eksploatację. Zatem – każdorazowo – pojazdy takie winny „przechodzić dodatkową kontrolę techniczną”.”