JESTEŚMY SAMI

Jesteśmy sami ze swoimi problemami – niestety.

Stworzono system, którego jesteśmy ofiarami.

Patrząc na sytuację naszych samotnie walczących Kolegów we Wrocławiu oraz na ilość prawnych problemów, z którymi się codziennie borykamy przyszło mi do głowy, że tę naszą sytuację prawną bardzo trafnie charakteryzuje przytaczany przez Kolegę „Markes30” następujący cytat:

wystarczy wprowadzić prawa, których nie da się ani przestrzegać, ani egzekwować, ani obiektywnie interpretować – a wtedy stwarza się naród przestępców i można się karmić ich winą.”

Mistrzem takiej niszczącej nas praktyki był p. Jarmuziewicz stojący kiedyś na czele naszego (?) resortu transportu. Chciał on z nas zrobić ofiary i złożyć na ołtarzu swoich własnych ambicji politycznych.

I nadal jesteśmy sami z naszymi problemami i do tego potencjalnymi ofiarami.

Bo ta chora urzędnicza idea – rodem z resortu transportu – nie umarła wraz z jego odejściem. Nadal są tacy, którzy karmią się i pożywiają tą ideą i nie są to wyłącznie wrocławscy urzędnicy. Dowodem tego są przedłużające się i mierne efekty prac tzw. „grupy roboczej”, dystansowanie się środowiska właścicieli od naszych problemów[1] oraz praktycznie zakończony etap prac Dekry nad stworzeniem regionalnej sieci audytorów (tajemniczy klient). Jak dowiaduje się nasza Redakcja, to każde województwo posiada już stosowną strukturę. Na początek zaczną od własnych SKP, by potem – przy wykorzystaniu naszego chaosu prawnego – karmić się i pożywiać resztą naszego środowiska (w charakterze tajemniczego klienta?). Zamiast naprawy PoRD będziemy mieli kolejny nadzorujący nas podmiot . . .  ? Ilu to już teraz będzie nas kontrolować (?): WK, TDT, ITD, Policja, CBA, Dekra + każdy obywatel, czyli siła złego na jednego.

Czy Wy Koledzy nie uważacie już czasami, że to wszystko, to przesada? Czy nie taniej będzie naprawić nasze PoRD z systemem nadzoru nad naszymi SKP?

Czy dobrze czujecie się w roli ofiar?

I pamiętajcie, że nawet pozostawiając na boku chaos interpretacyjny:

  • tej sytuacji można było uniknąć, ale członkowie jednego z Zarządów uznali, że lepiej jak obca Dekra to zrobi, zamiast samemu zrobić porządek w swoim własnym środowisku. Podobno jesteśmy już tak bogaci, że stać nasze środowisko na wynajęcie firmy sprzątającej (?),
  • oni nie będą kontrolować SKP, ale tylko i wyłącznie nas, insp. UDS-ów! Dlatego mają urzędniczą akceptację (przy biernej postawie PISKP, która zasłania oczy, bo nie chce widzieć problemów swoich pracowników!).

Wykorzystując brak możliwości obiektywnej interpretacji obowiązujących nas przepisów chcą zbić na nas kokosy (pamiętacie może jeszcze film braci Wachowskich z cytatem: „słabi to jadło, silnym na sadło”?).

Jesteśmy sami z naszymi problemami i potencjalnymi ofiarami.

Problemów tych nie zrozumie nikt, Nikt, NIKT, kto nie posiada naszych uprawnień – NIKT (podobnie, jak zdrowy nie zrozumie chorego). Z tego też powodu uważam, że wszelkie wypowiedzi na wszystkich forach należy rozpatrywać tylko i wyłącznie przez ten właśnie pryzmat, czyli przez posiadanie naszych uprawnień. Nie należy przykładać zbytniej uwagi do wypowiedzi tych osób, o których wiemy, że nigdy nie byli UDS-ami. Bo takie osoby są zainteresowane wyłącznie zrobieniem z nas cyt. „(…) przestępców . . .” [2], aby pożywić się naszymi problemami, jako np. tzw. doradcy bez uprawnień (a nieliczne wyjątki potwierdzają tę regułę).

A w tej złożonej sytuacji społeczno-prawnej, w jakiej sie znaleźliśmy, należy właściwie umiejscowić nasze priorytety. Po pierwsze i najważniejsze, to należy zachować jedność naszego środowiska niezależnie od zróżnicowanych interpretacji prawnych. Każde podniesienie ręki na naszego Kolegę należy piętnować i wypalać żelazem (wyjątkiem mogą tu być tylko wyroki skazujące sądów karnych). Próby dezawuowania dokonań naszych Kolegów muszą spotkać się z naszą zdecydowaną reakcją. Np., jeśli to robi jakiś przedsiębiorca, to należy ostrzegać przed zakupami jego produktów i je normalnie bojkotować.

Jesteśmy zupełnie sami ze swoimi problemami i nikt nam nie pomoże, jeśli sami sobie nie pomożemy. Z tego punktu widzenia wszyscy muszą wiedzieć, z jaką firmą związany jest p. Grzegorz Krzemieniecki, który niejednego z naszych Kolegów obraził w sytuacji, gdy sam żywi się naszym środowiskiem.

 

I tradycyjnie pozdrawiam

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – – – – – – – –

[1]    Na próżno ich szukać w programie zbliżającej się kolejnej konferencji PISKP.

[2]    „Nie ma sposobu na rządzenie niewinnymi. Jedyna władza, jaką posiada każdy rząd, to władza nad przestępcami. Kiedy zatem nie ma ich wielu, trzeba ich stworzyć. Obwołuje się przestępstwami tyle rzeczy, że przestrzeganie prawa staje się niemożliwe. Komu potrzebny jest naród praworządnych obywateli? Nikt na tym nic nie zyska. Ale wystarczy wprowadzić prawa, których nie da się ani przestrzegać, ani egzekwować, ani obiektywnie interpretować – a wtedy stwarza się naród przestępców i można się karmić ich winą.” Ayn Rand (z książki Atlas zbuntowany)

2,441 total views, 8 views today