URZĘDNIKU! NIE KŁAM PUBLICZNIE

Urzędniku! Nie kłam publicznie, nie kłam po cichu. Czyli, ciąg dalszy o debacie na sejmowych salach i jak powstrzymać naszych (?) resortowych urzędników przed tworzeniem zbyt drogiego rozwiązania dla Polski i cyt.: „Państwa Policyjnego”.

surprised

Czas dokończyć wątek tej niedawnej sejmowej debaty, w której po stronie społecznej brały udział najważniejsze nasze organizacje branżowe. Przypominam tylko, że po słowach strony rządowej:

minister infrastruktury jest racjonalny i nie jest ślepy, i widzi, co się dzieje na rynku (dotyczy brak podwyżki cennika od 14 lat) i w 2019 roku nie pozostawi przedsiębiorców bez interwencji. A decyzja o zamknięciu SKP nastąpi po dwukrotnej negatywnej kontroli”

padła odpowiedź: proszę nas nie kłamać”

A potem jeszcze leciało jakoś tak:

  • wprowadzone przepisy są niechlujne”
  • przyjęte rozwiązanie jest wzorowane na holenderskim. Ale różni się jednym. Tam kładzie się nacisk na szkolenie, a nie na karanie”
  • według danych z Cepik-u liczba Stacji Kontroli Pojazdów w tym roku (za pierwsze półrocze) spadła o 24. Jest to pierwszy rok od bardzo wielu lat, gdzie liczba SKP spadła”
  • SKP muszą otrzymać stosowną rekompensatę” (dotyczy problemu z rentownością)
  • pana poprzednik w 2009 r. powiedział: jeżeli jest tak, że nadzorujący nie radzą sobie z nadzorem, to musimy zrobić tak, żeby diagności spali w butach z karabinem u nogi, stale gotowi na kontrolę.1 Ja nawet w najczarniejszych scenariuszach nie sądziłem, że to już teraz ma nastąpić. Czy macie wyobrażenie, jakie będą tego skutki?”
  • nie znam człowieka, którym mógłby przeprowadzić BT zgodnie z przepisami poza SKP, gdy chodzi badanie hamulców w przyczepie rolniczej. To jest niemożliwe!
  • zapisy w proponowanych rozporządzeniach są niezgodne z ustawą”
  • urzędnicy dopuszczając pojazdy do ruchu nie wiedzą, w jakim one są stanie technicznym”
  • jednostka nadzorująca ma być naszym merytorycznym partnerem. A nie tyko kasa dla TDT i kary dla przedsiębiorcy i dla diagnosty. Mamy współpracować, a nie tworzyć następne państwo policyjne”
  • od kary będzie można się odwołać do ministra infrastruktury. Trudno zakładać, że minister w takich sytuacjach nie będzie działać racjonalnie” (kolejne kłamstwo, bo brak indeksacji lub podwyżki od 14 lat to działanie ewidentnie nieracjonalne!)
  • taki jest świat dzisiaj, że konsekwencją nierzetelnego wykonywania obowiązków przez diagnostę lub przedsiębiorcę będzie kara”.

sad

Myślę, że:

  1. Było tu pole do wskazania większej ilości przypadków niespójności wynikających z naszego PoRD, jak to uczyni przedstawiciele SITK-Krosno. Nikt nie podniósł kwestii niekonstytucyjności obowiązujących i proponowanych przepisów w zakresie karania insp. UDS-ów. 
  2. Słowa strony rządowej cyt.: „co w przypadku, gdy diagnosta dopuści do ruchu pojazd, np. autobus z dziećmi i dojdzie do wypadku samochodowego i będą ofiary?”, są zwyczajnym nadużyciem, bo nie było takiego przypadku. Równie dobrze można postawić pytanie, a co się stanie, gdy Kosmici zjawią się w resorcie transportu i zażądają osobistego dostarczenie głowy Jarmuziewicza na Księżyc, jako przekąskę na ichne śniadanie.
  3. Nikt ze strony społecznej nie zapytał o podstawę merytoryczną tak daleko idących zmian. Czyżby problem stanu technicznego pojazdów był z punktu widzenia BRD większy i tragiczniejszy w Ofiary Ludzkie niż prędkość na drogach, pijani kierowcy, zabijanie dzieci i starców na przejściach dla pieszych, w tym np. przez organizatorów nielegalnych wyścigów? Czy ten projekt nie ma czasami stanowić zasłony dymnej dla braku jakichkolwiek działań DTD na odcinakach, gdzie na drogach – za przyzwoleniem resortowych urzędników! – tysiącami rocznie morduje się naszych Rodaków i Polaków?
  4. Jeszcze zbyt mały nacisk położono na kłamliwe argumenty strony rządowej, że powyższe zmiany są podyktowane Dyrektywą nr 45 z 2014 r. Nikt nie przytoczył konkretnych zapisów wynikających z tej Dyrektywy i nie odniósł ich do kolejnego już projektu zmiany naszej ustawy PoRD.
  5. Nikt nie zakwestionował tej powtarzanej jak mantrę kłamliwej rządowej tezy o rzekomym racjonalnym działania ministra infrastruktury. A przykłady leżą na ulicy: nasz cennik, opóźnienie z Dyrektywą, brak konsultacji społecznych, niechlujna legislacja, oferowane nam szkodliwe rozwiązania prawne, itd., itp., et’cetera.

hero

I pozdrawiam

dziadek Piotra

– – – – – –

Warto samemu posłuchać: http://sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transmisje_arch.xsp#76701C6B431EF903C1258346003A640C

– – – – – – –

1To słowa pewnego miszcza z resortu transportu, który wówczas w niesławie odszedł z pracy na swoim stanowisku.

326 total views, 2 views today