BRAK DOWODÓW W SPRAWIE?

Zapowiada się ciekawie. Brak dowodów (?), więc jedziemy do przodu? Problem konkurencji jest tu z głowy, bo to taki stary i specyficzny program lojalnościowy? No nie wiem, bo mam wątpliwości co do postawy niektórych gości.

Zapewne sami znacie wiele takich przypadków, gdy walka o klienta przysłoniła – nie tylko rozum, ale i oczy – tak wielu naszym kolegom i właścicielom SKP, że spowodowała, iż rzekomo „nie widzieliśmy (?)”, że na SKP robimy OBT Taxi, tylko był to zwykły samochód osobowy. Więc koniecznie bez „czegoś”. To i często mniejsza opłata i mniejszy kłopot, tym samym oferta bardziej atrakcyjna dla klienta. I w podobny sposób można tak z każdym dodatkowym OBT, ale już bez wymaganego Prawem „dodatku”, np. Gaz, „L”, ADR, itd., itp., et’cetera. Zadowolony klient przyjeżdża już corocznie, a wszelkie próby powrotu do normalności kwitowane są jego stwierdzeniem: „to pojadę do waszej konkurencji, bo tam dają jeszcze do tego ciekawe gadżety”. W ten sposób kończy się bardzo często – niestety! – próba powrotu do normalności.

Reklamy

Pomyślałem o tym czytając bardzo podobny, wręcz prawie identyczny w treści wyrok tego samego WSA, co wczoraj: https://www.diagnostasamochodowy.pl/2019/cysterna-bez-zaworu-cisnieniowego/

Pomyślałem w pewnej chwili, że to jakaś pomyłka . . . . Ale jednak nie, ten wyrok ma inną sygnaturę, dotyczy innych osób i innej, choć bardzo podobnej sprawy.

Reklamy

Chodzi tu także o wyrok WSA w Gdańsku, ale już z inną sygnaturą akt, bo III SA/Gd 292/19.1

6 czerwca 2019 r. ten gdański WSA rozpatrzył tę podobną sprawę ze skargi innego już naszego kolegi (skarżącego) o inicjałach D. K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) z dnia 1 kwietnia 2019 r. w przedmiocie cofnięcia mu uprawnień diagnosty samochodowego i:

1. uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję Starosty z 27 listopada 2018 r.

2. zasądza od SKO na rzecz skarżącego D. K. 697(sześćset dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Decyzją z dnia 1 kwietnia 2019 r. SKO utrzymało w mocy decyzję Starosty z 27 listopada 2018 r. w przedmiocie cofnięcia D. K. uprawnień diagnosty samochodowego za to, że 22 marca 2014 r. i 18 marca 2016 r. wykonał OBT na Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów stwierdzające sprawność pojazdu z zamontowanym urządzeniem technicznym, tj. zbiornikiem przewozu materiałów niezaliczanych jako niebezpieczne zamontowanym w pojeździe marki Fruehlauf , napełnianym, opróżnianym lub przewożonym pod ciśnieniem dla którego iloczyn nadciśnienia i pojemności jest większy niż 50 barów x dm3, a nadciśnienie jest wyższe niż 0,5 bar, bez decyzji zezwalającej na ich eksploatację wydanej przez Transportowy Dozór Techniczny, co stanowiło naruszenie art. 14 i art. 44 ust. 1 pkt 3 ustawy z 21 grudnia 2000 r. o dozorze technicznym.

Powyższy fakt został stwierdzony podczas przeprowadzonej kontroli 21 września 2017 r. przez pracowników Transportowego Dozoru Technicznego przy współudziale Inspektorów Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego.

Organ I instancji na podstawie dokumentacji otrzymanej od przedstawiciela producenta ustalił, że pojazd o numerze seryjnym 0103 jest fabrycznie wyposażony w urządzenie ciśnieniowe o parametrach pracy 2 bary oraz 3,17 bara, a więc podlegające dozorowi technicznemu.

Także w tym przypadku z oświadczenia naszego kolegi D.K. (z 16 listopada 2017 r.) wynikało, że nie żądał on dokumentu potwierdzającego sprawność urządzenia służącego do rozładunku pod ciśnieniem 2 bar, ponieważ urządzenie to było oznaczone TZ o niewielkich rozmiarach, tabliczka ta umieszczona była w miejscu, w którym trudno było ją dostrzec, a powietrze do cysterny wtłaczane jest jednym przewodem. Ponadto D. K. wskazał, że działał pod wpływem błędu i nie stwierdził występowania w badanym pojeździe urządzenia, co do którego istnieje wymóg uzyskania decyzji zezwalającej na eksploatację.

Z zeznań właściciela pojazdu R. L. wynikało, że rzekomo nie posiadał wiedzy o wyposażeniu naczepy w zawór ciśnieniowy, ponieważ go nie używał i nie dokonywał w pojeździe żadnych zmian konstrukcyjnych oraz, że nie otrzymał przy zakupie żadnych dokumentów, poza dokumentem rejestracyjnym. Jednocześnie R. L. oświadczył, że nigdy nie otrzymywał żadnych zastrzeżeń ze strony diagnosty co do stanu technicznego podczas wykonywania badań technicznych.

Jak z tego widać, argumenty są bardzo podobne do wczoraj przytoczonych w podobnej sprawie, co może wskazywać na to, że w obu tych sprawach nasi koledzy mają tego samego doradcę prawnego.

Z takim rozstrzygnięciem Starostwa oraz SKO nie zgodził się nasz kolega D.K. i wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. W uzasadnieniu wskazał m.in., że organy administracji nie uwzględniły możliwości modyfikacji kontrolowanego pojazdu w postaci cysterny po wykonaniu badania oraz oświadczenia producenta o braku pewności, że w danym przypadku zainstalowano armaturę i elementy wyposażenia pozwalające na zastosowanie ciśnienia wyższego niż 0,5 bara. Nasz kolega wyjaśnił też, że w dacie wykonywania BT przedmiotowego pojazdu nie wykonał dokumentacji fotograficznej pojazd, niemniej jednak wskazał, że żaden przepis prawa tego nie wymagał i nie nakładał na skarżącego takiego obowiązku.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył co następuje: „Skarga w niniejszej sprawie zasługiwała na uwzględnienie.”, albowiem:

  • W aktach sprawy znajduje się zdjęcie TZ o niewyraźnej treści, z której organy wyprowadzają wniosek o tym, że cysterna badana przez skarżącego spełniała wymogi § 1 pkt 1 lit. g) rozporządzenia, a zatem w ramach BT powinien zostać uwzględniony obligatoryjnie dokument stwierdzający sprawność urządzenia wystawiony przez organ dozoru technicznego.
  • Treść TZ nie została przedstawiona w zaskarżonej decyzji ani w decyzji organu I instancji w taki sposób, by możliwa była jej weryfikacja w drodze kontroli sądowoadministracyjnej. Rzeczą organów było wyjaśnienie treści tabliczki, na którą się powoływały, w sposób zrozumiały dla osoby niebędącej profesjonalistą w zakresie wiedzy o konstrukcji pojazdów ciężarowych.
  • Także lokalizacja i stan TZ, na którą powołał się organ ma istotne znaczenie dla sprawy. Nasz kolega podnosił bowiem, że jej stan może wskazywać na to, że była przesłonięta inną tabliczką w czasie malowania lub piaskowania pojazdu. Kwestia ta nie była w żadnym stopniu przedmiotem rozważań organów.
  • Masz skarżący kolega w toku postępowania (także na rozprawie przed sądem) podnosił ponadto, że badana przez niego cysterna nie była w istocie wyposażona w zawór umożliwiający napełnianie, opróżnianie lub przewożenie towarów pod ciśnieniem. Twierdzenia tego nie zweryfikowano w toku postępowania, gdyż w aktach administracyjnych znajduje się jedynie kserokopia zdjęcia cysterny, z którego nie wynika, by była ona w takie urządzenie wyposażona. Oględzin pojazdu nigdy faktycznie w późniejszym okresie nie wykonano, zaś skarżący na rozprawie jednoznacznie twierdził, że cysterna, którą badał nie była wyposażona w stosowny, niezbędny do pracy pod ciśnieniem, zawór. Jeśliby tak istotnie było, to cysterna ta nie należała do tej kategorii pojazdów, o których mowa w § 1 pkt 1 lit. g) rozporządzenia. Jest to spójne z zeznaniami świadka kierowcy pojazdu, który twierdził, że rozładowuje cysternę na zasadzie wywrotki, bez użycia ciśnienia.

Wyjaśnienia wymagałoby także i to, czy rejestracja cysterny na terenie Polski uwzględniała jej wyposażenie w urządzenie „ciśnieniowe”. O tym, że tak nie było mogłoby świadczyć jej dopuszczanie do ruchu w kolejnych latach, poprzedzających na długo czynności diagnostyczne skarżącego, podczas gdy w aktach brak jest jakiegokolwiek dokumentu wystawionego w przeszłości i dotyczącego „ciśnieniowych” aspektów działania cysterny.

Znalezienie innych OBT tej cysterny jest nieco (?) uciążliwe, ale jednak możliwe (np. pieczątki w starych DR, pieczątki w aktualnym DR, info z CEP2,0). A to może oznaczać:

  1. Kłopoty dla kolejnych naszych kolegów, którzy tak samo ją „klepali”.
  2. Przegraną sprawę dla kolegów w przypadku tych omawianych dwóch spraw.
  3. Ewentualny blamaż urzędników i karna sprawa o przekroczenie uprawnień w przypadku przegranej sprawy w sądzie administracyjnym.

Cyt.: „Przepis art. 81 a § 1 k.p.a., który nakazuje, by rozstrzygać na korzyść strony wątpliwości co do stanu faktycznego niedające się usunąć, w sytuacji, gdy przedmiotem postępowania administracyjnego jest nałożenie na stronę obowiązku bądź ograniczenie lub odebranie stronie uprawnienia. Przepis ten wszedł w życie z dniem 1 czerwca 2017r. i przy wydawaniu po tej dacie decyzji administracyjnych powinien być przez organy administracji brany pod uwagę, zwłaszcza w sprawach, w których ewentualne uchybienie obowiązkom powoduje utratę możliwości wykonywania zawodu.

W tym stanie sprawy uznając, że zaskarżona decyzja wydana została z naruszeniem przepisów postępowania, mogącym mieć istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, Sąd orzekł na podstawie art. 145 §1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 135 p.p.s.a. jak w sentencji wyroku.”

I ten wyrok przybliżył Wam

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – –

1 Wyrok WSA w Gdańsku; Data orzeczenia: 2019-06-06; orzeczenie nieprawomocne; Data wpływu: 2019-05-06; Sąd: Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku; Skarżony organ: Samorządowe Kolegium Odwoławcze; Treść wyniku: Uchylono decyzję II i I instancji