WYGRANY PROTEST KOLEGI

Wygrany protest naszego Kolegi w sprawie miernika nacisku na pedał hamulca.

To ciekawa sprawa, która wreszcie znalazła swój epilog w SKO (Samorządowe Kolegium Odwoławcze). Pisałem o sprawie tego swoistego protestu w czerwcu 2018 r.: https://www.diagnostasamochodowy.pl/2018/protest-kolegi-i-nauczyciela/

W sprawie tej także rozmawiałem z wieloma naszymi branżystami, którzy nie dawali naszemu protestującemu Koledze żadnych, Żadnych, ŻADNYCH szans. I takie stanowisko miało swoje uzasadnienie, gdy weźmiemy pod uwagę wcześniejsze i dość liczne wyroki niekorzystne dla naszego środowiska, np.: https://www.diagnostasamochodowy.pl/2015/miernik-nacisku-na/

A tu maszszsz . . . ., niczym z liścia w twarz, bo nasz Kolega wygrał swój protest!

Na naszą uwagę zasługuje fakt, że niewiele było takich odważnych, którzy oficjalnie, jak PZM już w 2017 r. słusznie i zasadnie postulował rezygnację z tego narzędzia: https://www.diagnostasamochodowy.pl/2017/miernik-pzm-ot/

Żałować należy, że w tej sprawie zabrakło takiej lub podobnej opinii. Być może wówczas treść tego rozstrzygnięcie mogła być inna i przesądzająca o tym, że używanie tego miernika nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia dla współczesnych pojazdów, czego nie widzą (o czym nie wiedzą?) urzędnicy naszego (?) resortu transportu.

Wracając do tej sprawy, to tylko przypomnę pokrótce, że w trakcie corocznej kontroli z udziałem TDT nasz Kolega i jednocześnie nauczyciel zakwestionował użycie miernika nacisku na pedał hamulca w trakcie BT i odmówił jego użycia (choć kontrolujący urzędnicy prosili i nalegali).

To SKO, jako jedyne w Polsce lub, jako jedno z niewielu w Polsce bardzo merytorycznie podeszło do tego zagadnienia. Ich analiza tego przypadku spowodowała, że muszę odszczekać wiele negatywnych opinii, które wyraziłem co do sposobu procedowania tych instytucji.

Ale przejdźmy do opisu motywów, jakimi kierowało się to SKO.

Otóż nie kwestionowało ono faktu, że w naszych przepisach istnieje zapis obligujący nas do pomiaru sił hamowania przy użyciu miernika nacisku na pedał hamulca.

Zdaniem tego SKO kontrolujący urzędnicy nie potrafili udowodnić, że odmowa użycia tego miernika mogło spowodować zagrożenie dla BRD. Bo stworzenie zagrożenia dla BRD, to jedyne kryterium, jakie może powodować odsuniecie isnp. UDS-a od jego zawodowych czynności na SKP aż na 5 lat.

Tym samym nie może to być czyn popełniony jedynie formalnie, musi mieć ten skutek, jakim jest realne zagrożenie.

Kontrolujący urzędnicy, poza stwierdzeniem faktu, któremu nasz Kolega nie zaprzeczał, że doszło do BT hamulca bez miernika nie zrobili nic, aby udowodnić ewentualne zagrożenie dla BRD, choć mieli ku temu wszelkie narzędzia (byli niekompetentni?). To Samorządowe Kolegium Odwoławcze wskazało, że kontrolujący mogli spowodować wykonanie ponownego pomiaru hamulca, ale już z miernikiem nacisku, aby porównać oba wyniki (z miernikiem i bez miernika), które teoretycznie:

  • mogły się różnić,
  • mogły przecież wcale się nie różnić (sic!).

I gdyby wyniki się nie różniły, to należy przyjąć, że nasz Kolega miał rację nie używając tego narzędzia rzekomo wspomagającego pomiaru hamulca!

Gdyby jednak wyniki się różniły, to pozbawienie uprawnień miało by uzasadnienie stworzeniem zagrożenia dla BRD.

W ten sposób kontrolujący urzędnicy nie zadbali o merytoryczny dowód w tej sprawie, co zdaniem tego SKO przesądziło o konieczności umorzenia tej ciekawej sprawy.

Pomocne okazało się tutaj wsparcie z KPA:

  • art. 7. Zasada prawdy obiektywnej (Dz.U.2018.0.2096 t.j. – Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego):W toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli.”
  • Art. 81.: „Okoliczność faktyczna może być uznana za udowodnioną, jeżeli strona miała możność wypowiedzenia się co do przeprowadzonych dowodów, (…)”, bo naszemu Koledze stworzono taką możliwość, więc zasadnie argumentował, że w jego działanie na tej szkolnej SKP w trakcie tego BT nie stanowiło żadnego zagrożenia dla BRD.

I optymistycznie pozdrawiam

dziadek Piotra

– – – – – – – – – – –

969 total views, 3 views today